0:00
21 września 2020

Atlas Nienawiści nominowany do Nagrody im. Sacharowa. "Zasługa rządu, Kościoła i prezydenta"

Twórcy Atlasu Nienawiści, oddolnej inicjatywy zbierającej dane na temat samorządów ogłaszających się strefami wolnymi od LGBT, zostali nominowani do Nagrody im. Sacharowa przyznawanej przez Parlament Europejski

Wydrukuj

Nagroda im. Sacharowa za wolność myśli przyznawana jest od 1988 roku. Jej laureatami byli m.in. Nelson Mandela, Alaksandr Milinkiewicz, Malala Jousafzai, a także takie organizacje jak Reporterzy bez granic i Białoruskie Stowarzyszenie Dziennikarzy. Andriej Sacharow (1921-1989) był słynnym rosyjskim fizykiem jądrowym, a potem dysydentem, krytykiem totalitaryzmu sowieckiego i wojny w Afganistanie, laureatem pokojowej Nagrody Nobla (1975).

Wśród nagrodzonych znalazła się do tej pory tylko jedna organizacja działająca w kraju członkowskim Unii Europejskiej. W 2000 wyróżnienie to otrzymała hiszpańska inicjatywa ¡Basta Ya!, walcząca z terroryzmem i przemocą polityczną w Kraju Basków.

"Nominacja do Nagrody Sacharowa jest wyrazem solidarności Parlamentu Europejskiego z osobami protestującymi w Polsce przeciwko nagonce na osoby LGBTQ prowadzonej przez rząd, prezydenta oraz kościół katolicki" - mówi OKO.press Jakub Gawron, jeden z twórców Atlasu.

"Jesteśmy prawdopodobnie pierwszymi nominowanymi z Polski do Nagrody Sacharowa. Oraz jedynymi w jej historii nominowanymi za przeciwstawianie się łamaniu praw człowieka przez władze kraju członkowskiego UE. »Zawdzięczamy« to rządowi PiS-SP, prezydentowi oraz Kościołowi".

Czym jest Atlas Nienawiści?

Atlas Nienawiści tworzą od 2019 roku cztery osoby: Jakub Gawron, Paulina Pająk, Paweł Preneta i Kamil Maczuga. Na interaktywnej mapie dostępnej na stronie atlasnienawisci.pl na czerwono zaznaczone są regiony, gdzie podjęto uchwały anty-LGBT. Znajdziemy tam ich pełną treść, informację prasową oraz daty przyjęcia. Na zielono zaznaczone są regiony, w których uchwały odrzucono. Kolor żółty oznacza samorządy, w których prowadzone były lub są w tym kierunku działania lobbingowe - kierowane wnioski do urzędów, dyskusje wśród samorządowców itp.

Za swoją działalność aktywiści zostali w 2020 roku pozwani za naruszenie dóbr osobistych przez pięć samorządów działających z pomocą Ordo Iuris.

Twórcom i twórczyni Atlasu pomaga w obsłudze prawnej pozwów koalicja prawniczek i prawników z Kampanii Przeciw Homofobii, Polskiego Towarzystwa Prawa Antydyskryminacyjnego oraz Emilia Barabasz z kancelarii Barabasz Dębska Adwokaci. Pracami zespołów kieruje Karolina Gierdal. Jeśli pojawią się pozwy w innych miejscach, to pewnie dojdą nowe osoby. Gotowość do pomocy zgłosiło już kilka osób w Tarnowie i Ostrołęce. Prywatne osoby mogą wesprzeć zbiórkę KPH na obsługę prawną pod tym linkiem.

Aktywiści Atlasu zbierają teraz także informacje na temat zbiórek podpisów za projektem ustawy "Stop LGBT" zakazującym marszów równości. W tej chwili doliczyli się 175 parafii oraz jednego urzędu gminy. Zakładają, że może być ich nawet kilkaset, bo zbiórka prowadzona jest do końca października. Wszystkie miejsca zaznaczyli na mapie dostępnej pod tym linkiem.

Co dalej ze strefami?

Nominacja dla Atlasu to kolejny krok instytucji i polityków unijnych w walce z dyskryminującymi strefami anty-LGBT. "Akcję gromadzenia podpisów zainicjowały europosłanki, które w zeszłym roku także pracowały nad rezolucją PE w sprawie stref anty-LGBT w Polsce. Czyli m.in. Malin Björk, Terry Reintke oraz współpracujące z nimi osoby z parlamentarnej grupy Intergroup. Dzięki tej rezolucji oraz licznym relacjom w mediach znały/li bliżej ten temat - prawdopodobnie stąd to poparcie" - opowiada Jakub Gawron.

Oprócz Terry Reintke i Malin Björk nominację dla Atlasu Nienawiści podpisało 41 innych europarlamentarzystów i europarlamentarzystek.

W grudniu 2019 roku Parlament Europejski przyjął rezolucję potępiającą homofobiczne uchwały samorządów, a także wezwał polskie władze publiczne do natychmiastowego uchylenia szkodliwych dokumentów. W lutym 2020 uchwały stanowczo potępiła też Komisja Europejska. W czerwcu KE wysłała list do marszałków pięciu województw, które przyjęły uchwały anty-LGBT. Poleciła w nim marszałkom zbadanie, czy samorządy, będące beneficjentami funduszy unijnych nie dyskryminują społeczności LGBT w swoich działaniach.

W lipcu komisarz UE ds. równości Helena Dall poinformowała, że sześć polskich gmin, w których przyjęto uchwały o „strefach wolnych od LGBT”, nie dostanie europejskich funduszy na partnerstwo miast.

Kilka dni temu Ursula von der Leyen, szefowa Komisji Europejskiej podczas orędzia o stanie Unii w Parlamencie Europejskim jeszcze raz podniosła tę kwestię mówiąc: „Budujmy Unię równości, gdzie wszyscy mogą być tym, kim naprawdę są. Bycie sobą to nie ideologia, ale tożsamość. Nikt nie może nikomu tego zabrać. Strefy wolne od LGBT to strefy wolne od wartości humanistycznych i nie ma dla nich miejsca w naszej Unii”.

Upomnienia KE nie przyniosły rezultatu. Do dzisiaj żaden z samorządów nie uchylił homofobicznej uchwały. Cztery z nich uchyliły jednak sądy administracyjne, uznając, że wbrew konstytucji wykluczają osoby LGBT ze wspólnoty mieszkańców. Skargi składał Rzecznik Praw Obywatelskich i Kampania Przeciw Homofobii.

W połowie września zaś norweskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych ogłosiło, że gminy, które podjęły uchwały anty-LGBT nie dostaną środków z funduszy norweskich. W oświadczeniu podano nawet konkretny przykład Kraśnika, dla którego oznacza to stratę nawet 10 milionów złotych.

Jak zdaniem aktywistów potoczą się dalej losy uchwał anty-LGBT?

"Na razie nie wiemy. Radni wielokrotnie udowadniali swoje przywiązanie do tych niewiążących rezolucji, których nie da się wdrożyć do lokalnego prawa bez łamania prawa i narażania się na procesy. 22 września przekonamy się, jak w Kraśniku radni postąpią w obliczu bardzo realnej wizji utraty nawet kilkunastu milionów złotych z norweskich funduszy.

Ale jest już jeden konkretny efekt nacisku UE oraz opinii publicznej - udało się w końcu zatrzymać przyjmowanie kolejnych uchwał.

Petycje ws. przyjęcia SKPR są odrzucane niemal jedna po drugiej, co można zobaczyć w udostępnionej przez nas tabeli. Przypuszczam, że o losie wielu obecnych stref rozstrzygną dopiero wyborcy w najbliższych wyborach samorządowych" - mówi Jakub Gawron.

Kim są pozostali nominowani?

Oprócz Atlasu Nienawiści do nagrody nominowana jest także demokratyczna opozycja w Białorusi, którą zgłoszono aż dwukrotnie. Reprezentowaną przez Radę Koordynacyjną inicjatywę odważnych kobiet i ważnych figur życia politycznego i społecznego, a także reprezentowaną przez Swiatłanę Cichanouską, kontrkandydatkę Łukaszenki w wyborach prezydenckich. Trudno będzie wygrać z tak silną kandydaturą z kraju, który przebudził się do wolności. Z drugiej strony, wybuch homofobii w dużym kraju członkowskim UE, w dodatku stymulowany i autoryzowany przez najwyższe władze polityczne i kościelne, wywarł też ogromne wrażenie na światowej opinii publicznej.

Kolejnym nominowanym jest Najeeb Moussa Michaeel, arcybiskup Mosulu, który podczas najazdu Państwa Islamskiego w 2014 pomógł ewakuować chrześcijan oraz chrześcijan chaldejskich i syryjskich do irackiego Kurdystanu, a także zabezpieczył ponad 800 zabytkowych manuskryptów.

Nominowani są także aktywiści z Guapinolu w Gwatemali walczący na rzecz środowiska. Ośmiu mężczyzn, członków Miejskiego Komitetu Obrony Dóbr Wspólnych i Publicznych w Tocoa jest przetrzymywanych w więzieniu za udział w pokojowym proteście przeciwko firmie górniczej, która doprowadziła do skażenia rzek Guapinol i San Pedro. Razem z nimi nominowano zamordowaną w 2016 roku Bertę Cáceres, założycielkę honduraskiej organizacji COPINH (Rada Rdzennej Ludności Hondurasu), walczącą z kradzieżą ziem, nielegalnymi wycinkami lasów i mega projektami.

W kolejnych tygodniach komisje spraw zagranicznych i rozwoju Parlamentu Europejskiego zagłosują za shortlistą trzech finalistów. Następnie Komitet Przewodniczących wybierze laureata, który ogłoszony zostanie 22 października. Gala wręczenia nagród odbędzie się 16 grudnia.

Udostępnij:

Dominika Sitnicka

Absolwentka Prawa i Filozofii Uniwersytetu Warszawskiego. Publikowała m.in. w Dwutygodniku, Res Publice Nowej i Magazynie Kulturalnym. Pisze o praworządności, polityce i mediach.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne