Mariusz Bechta to wydawca dzieł hitlerowskiego kolaboranta Degrelle'a, promotor nazistowskich zespołów, naczelny faszyzującego pisemka. Gdzie pracuje? Oczywiście w Instytucie Pamięci Narodowej. Na zdjęciu: dr Bechta ze Złotym Krzyżem Zasługi od prezydenta Dudy za „upamiętnianie prawdy o najnowszej historii Polski"

Po kierowniku delegatury IPN w Opolu i założycielu ONR dr. Tomaszu Greniuchu zainteresowanie OKO.press wzbudził kolejny pracownik IPN – dr Mariusz Bechta. To fan mordercy Janusza Walusia, b. promotor nazistowskich i rasistowskich zespołów i do dziś wydawca faszyzującego pisma „Templum Novum”. W Instytucie Pamięci Narodowej pracuje od ponad dekady.

Początki dr. Bechty

Bechta urodził się w 1972 roku w Białej Podlaskiej. Podobnie jak Greniuch studiował historię. Na Uniwersytecie Warszawskim szybko trafił pod skrzydła prof. Tomasza Witucha. Został on opiekunem zarówno pracy magisterskiej (1997) jaki i doktorskiej (2011) Bechty.

Wituch jest autorem prac naukowych dotyczących historii Portugalii, Włoch i Turcji. To także były członek Rady Politycznej Stronnictwa Narodowo Demokratycznego, jednej z małych nacjonalistycznych partii, które powstały w latach 90.

Już w 1993 roku obok bramy głównej Uniwersytetu Warszawskiego Bechta wiesza transparent wychwalający rasistowskiego mordercę i terrorystę Janusza Walusia. Sam pisze o tym w mediach społecznościowych:

„Pierwsza solidarnościowa akcja z Januszem Walusiem na UW to rok 1993. Płachta zawisła tuż obok bramy głównej na Krakowskim Przedmieściu (…). Chwała Januszowi za celne strzały”

Do dziś nie zmienił poglądów i wspiera Walusia:

Tak jak Adolf Hitler niszcz żydowski stan”

Poza uczelnią Bechta zajmował się muzyką. Ze swoim bratem Michałem założył szyld „Narodowa Scena Rockowa” (NSR). Zajmują się wydawaniem kaset i płyt, sprzedażą koszulek i organizacją koncertów. Wykorzystują też kontakty Witucha z SND.

Wkładkę NSR w swojej gazecie, endeckiej „Myśli Polskiej”, umieszczają dwaj ówcześni działacze tej nacjonalistycznej partii: Bogusław Kowalski (dziś PiS) i Jan Engelgard (dziś blisko PSL-u). NSR znajdzie się również w nacjonalistyczno-katolickim „Głosie” Antoniego Macierewicza (PiS) i darmowej ultrakonserwatywnej gazecie studenckiej „Reakcja”.

W „stajni” NSR można znaleźć zespoły takie jak:

  • nazistowsko-pogański Honor
  • nazistowska Konkwista 88
  • nazistowska Komora91
  • nazistowski Salut
  • nacjopogański Gammadion
  • nacjopogańska Zadruga
  • narodowo-katolicki Szwadron 97
  • nacjonalistyczna Twierdza
  • nacjonalistyczny Irydion

  • Teksty zespołów promowanych przez Bęchtę

    Deportacja 68 – Jude Raus

    Żydzi żydzi parszywa rasa

    Żydzi żydzi z mej Polski won

    Żydzi żydzi i gwiazda Dawida

    Izrael to wasz dom

    Deportacja 68 – Biała Siła

    Cyganie i Żydzi to gówno to bydło,
    Z jednych będzie nawóz, z drugich będzie mydło

    Honor – Biały Front

    Biały Front rozsądku dzwon dla zdradzonej Europy

    Znak dla zapomnianej krwi,dla przegranych kula w łeb

    Dla bandytów z Izraela zbliża się ostatni świt

    To zły czas dla syjonizmu,do zwycięstwa tylko dni

    Honor – Narodowy Socjalizm

    Nie opuszczaj wiary w dumę białej rasy

    Tak jak Adolf Hitler niszcz żydowski stan

    Niech powróci siła, która będzie trwać!

    Honor – Pełni Nienawiści

    Jednoczy nas nasza flaga,

    Biel naszej skóry i duma rasy

    Białe kaptury, płonące krzyże

    To jedyna droga dla każdego z nas

    Konkwista 88 – Krew naszej rasy

    Za krew naszej rasy

    nasz honor, Narodowy Socjalizm

    będziemy walczyć

    do końca swych dni

    Konkwista 88 – K.K.K.

    Ku Klux Klan w imię rasy,w imię narodu
    Ku Klux Klan wczoraj,dzisiaj,zawsze
    wczoraj,dzisiaj,zawsze

    Dziś kiedy siedzę w fotelu i myślę o tamtych dniach
    Jestem dumny z takich ludzi,białe kaptury strażnicy rasy

    Szwadron 97 – Obcy

    Zwykły motłoch napłynął do kraju,
    Dzikich zachowań innych obyczajów.
    Zapomnieli, kto panem ich jest,
    Przypomnę wam, zawsze Polski szef.
    Sami nie daliby sobie rady,
    Ktoś lokajem musiał być.
    Ja wiem kto dokonał zdrady,
    Gwiazda Dawida odkrywa im pysk

    Gammadion – RaHoWa

    S. H.! (Sieg Heil -przyp aut.) Świętej Wojnie Ras

    S. H.! Chwała Poległym

    S. H.! To zemsty czas

    S. H.! Świętej Wojnie Ras

    Gammadion 14 słów

    Jesteśmy tu, by bronic krwi aryjskiej
    Niesiemy w czystych sercach swych nienawiść
    Nad nami boski płonie herb – swastyka
    Prowadzi dumnie legion nasz, ku szczytom

88 z nazw zespołów to dwie ósme litery alfabetu (HH). Oznaczają „Heil Hitler”, Deportacja 68 odnosi się do przymusowej marcowej emigracji Żydów, Gammadion to grecka swastyka, nazwa Salut pochodzi od tzw „salutu rzymskiego” popularnie nazywanego hajlowaniem, a Komora od komór gazowych KL Auschwitz.

Zadruga zaś to narodowo-bolszewicka koncepcja przedwojennego polskiego nacjonalisty Jana Stachniuka.

Piosenki zespołów opiewają m.in.:

  • hitlerowskie oddziały Waffen SS
  • prawdziwych Aryjczyków”
  • prawą rękę Adolfa Hitlera Rudolfa Hessa
  • amerykański, rasistowski Ku Klux Klan
  • nazistowski Aryjski Front Przetrwania
  • przedwojenny ONR Narodowe Siły Zbrojne.

Zachęcają do zabijania antyfaszystów, „wrogów rasy”, lewicowców, migrantów, Niemców i Żydów. Pełne są agresywnego rasizmu, ksenofobii, antysemityzmu i otwartego uwielbienia dla niemieckiego nazizmu.

Ale projekt upada z hukiem. Nazistowscy muzycy nazywają Bechtę wprost złodziejem. W zinie „Vril” członkowie Gammadiona oznajmiają: „Część ludzi nie wie, co to jest za kanalia (…). Jeżeli ktoś kupuje produkty w NSR, to kupuje je w 90 proc. złodziejskie”.

W zinie „Dark Ablaze” Mariusz Szczerski z zespołu Honor mówi o Bechcie: „Okrada nas i nasze wytwórnie, kradnie naszą muzykę, grafikę i inne materiały”.

Adolfalia i hitleriana

Znów z bratem Bechta zakłada dwie firmy: agencję wydawniczo-reklamową Arte oraz Oficynę Wydawniczą Rekonkwista. Obie zarejestrowane w Białej Podlaskiej. Wydadzą łącznie niewiele, ok. 45-50 książek. Są to jednak tytuły specyficzne. Przede wszystkim dotyczą faszyzmu, nazizmu i rewolucyjnego nacjonalizmu.

Wydali między innymi:

  • Płonące dusze oraz Apel do młodych Europejczyków walońskiego nacjonalisty, ultrakatolika, nazisty i pułkownika Waffen SS. Léona Degrelle’a;
  • Na antypodach modernizmu, włoskiego barona-faszysty, współpracownika SS i guru powojennych ruchów neofaszystowskich Juliusa Evoli;
  • Błękitną dywizję, Wojciecha Muszyńskiego o hiszpańskich ochotnikach w Waffen SS;
  • Chrystus wśród Strzelców Alpejskich, autorstwa kapelana tej faszystowskiej formacji wojskowej Carlo Gnocchiego;
  • Wczoraj i jutro, faszyzującego lidera przedwojennego ONR ABC Jana Mosdorfa (z przedmową członka redakcji Nowego Obywatela dr. hab. Rafała Łętochy);
  • Krew i honor. Działalność bojówkarska ONR w Warszawie 1934-1939, Miłosza Sosnowskiego;
  • biografię Roberta Brasillacha, hitlerowskiego kolaboranta, dziennikarza prasy gadzinowej, antysemity, którego po wojnie francuski sąd skazał na śmierć za zdradę;
  • Aktualnie Bechta zbiera środki na wydanie książki Brasillacha Leon Degrelle i przyszłość Rexa.

Kolejną ważną częścią katalogu ARTE i Rekonkwisty są książki dotyczące tzw „reakcyjnej prawicy”, czyli antydemokratycznych monarchistów i fundamentalistów religijnych, a także pisane przez przedstawicieli tego nurtu. Znajdziemy tam:

  • Krzyż pośrodku Księżyca, nieformalnego lidera antydemokratycznej Organizacji Monarchistów Polskich prof. Jacka Bartyzela, któremu zarzucano antysemityzm;
  • Teologię wojny, Ryszarda Mozgola, monarchisty, lefebrysty, masonofoba oraz publicystę skrajnie prawicowej „Warszawskiej Gazety”, ale także naczelnika Oddziałowego Biura Edukacji Narodowej IPN w Katowicach;
  • Płomień nadziei. Wybór publicystyki z lat 1984-2006, byłego lidera fundamentalistycznych ugrupowań Prawica Narodowa i Prawica RP Krzysztofa Kawęckiego;
  • trzy książki lidera prorosyjskiego i antydemokratycznego Klubu Zachowawczo-Monarchistycznego prof. Adama Wielomskiego: Faszyzmy łacińskie; Krytycy demokracji; Hiszpania Franco;
  • Pod presją czasu, prorosyjskiego nacjonalisty i monarchisty, w latach 1992-1995 Prezesa Oddziału Wrocławskiego korwinistycznej Unii Polityki Realnej Antoniego Koniuszewskiego.

Reszta to typowe skrajnie prawicowe varia:

  • kilka książek o tzw „wyklętych”;
  • antysemickie opowiadania lidera narodowych bolszewików i neopogan z Niklota dr. Tomasza Szczepańskiego pt. Bunt;
  • biografię nazistowskiego zespołu Skrewdriver;
  • Testament, skazanego na śmierć organizatora nieudanego zamachu na generała Charles’a de Gaulle’a, pułkownika Jean-Marie Bastien-Thiry’ego;
  • heroizującą białą mniejszość odpowiedzialną za apatheid w RPA, książkę Ostatnia walka Afrykanerów Grzegorza Bębnika;
  • opisującą neopogaństwo W kręgu Odyna i Trygława naczelnego Nowego Obywatela Remigiusza Okraski.

90 proc. książek wydanych przez Arte/Rekonkwistę dotyczy skrajnej prawicy, nazizmu, faszyzmu, nacjonalistycznego monarchizmu i rewolucyjnego nacjonalizmu.

W żadnej nie ma krytycznego podejścia do tych ustrojów i myśli politycznej.

W książce Okraski, dziś uchodzącego za lewicowca, znaleźć można reklamę innych publikacji Arte i Narodowej Sceny Rockowej z krzyżami celtyckimi. Obok nich zapowiedź pierwszego numeru pierwszego pisma Okraski „Obywatel”.

Bechta prowadzi przemyślana politykę wydawniczo-towarzyską. Jego autorami są dobrze zakorzenieni na uczelniach wyższych profesorowie Wielomski (UKSW), Bartyzel (UMK) i Panfil (KUL). Ten ostatni pracuje też w IPN, podobnie jak inni autorzy Bechty: Muszyński czy Mozgol.

Nowa świątynia”, stare poglądy

Do jednej z książek Arte/Rekonkwisty okładkę projektuje Bogdan Byrzykowski – współzałożyciel Narodowego Odrodzenia Polski. Bechta robi na tyle dobre wrażenie, że Byrzykowski przekazuje w jego ręce swoje pismo „Templum”, które jako „Templum Novum” (łac. „Nowa Świątynia), zaczyna ukazywać się od 2003 roku. Stanie się ono kluczowym, intelektualnym zapleczem faszyzującej skrajnej prawicy. Będzie można w nim znaleźć teksty:

  • włoskiego barona-faszysty Juliusa Evoli;
  • zaprzeczającego Holokaustowi Davida Irvinga;
  • dyktatora faszystowskich Włoch Benito Mussoliniego;
  • neopogańskiego narodowego bolszewika Jana Stachniuka;
  • hiszpańskiego falangisty i faszysty José Antonio Primo de Rivery;
  • paneuropejskiego faszysty Francisa Parkera Yockey’a;
  • faszysty i ideologa eurazjanizmu i ekspansji Rosji Aleksandra Dugina;
  • francuskiego hitlerowskiego kolaboranta Pierre’a Drieu la Rochelle’a;

W numerze 4/2007 „Templum Novum” publikuje manifest Leona Degrelle’a z 1981 pt. „Europa będzie żyła!”.

  • Zobacz przykładowy cytat z tego tekstu

    Zawsze należy o tym pamiętać! Komunizm to zjawisko typowo żydowskie! Lenin był w 3/4 Żydem. Trocki – Żydem. 70 % w Najwyższej Radzie także. Wszyscy im podobni na świecie to samo, to samo. Hitler w 1919 roku widział, jak niemal zniszczyli jego kraj… Hitler propagował współpracę i wspierał dzieło odbudowy swojej Ojczyzny. Nie możemy zapomnieć, że Hitler po kilku latach transformacji wewnętrznej Niemiec musiał stawić czoła Wojnie Światowej wspaniałej, jakiej nikt nigdy nie widział i nie przetrwał. Pięć lat ze wszystkimi, własnymi środkami! I, co było rzeczą całkowicie nową w świecie, bez współpracy żadnego Żyda! (śmiech) Zawsze tłumaczyli, że są niezbędni… Oni nigdy nic nie zbudowali! (śmiech) Nawet świątyni Salomona… to ktoś inny ją zbudował. Co pozostało po cywilizacji żydowskiej? Albo po tym co można by nazwać cywilizacją żydowską? Dwie czy trzy stare łodzie? Nic więcej! …Zewsząd ich wyrzucano i żyło się bez nich doskonale. Jest to dowód, że możemy żyć długo i szczęśliwie bez tych ludzi u naszego boku (śmiechy i oklaski)

Z polskich autorów znaleźć można w piśmie opisanych już wcześniej Jacka Bartyzela, Ryszarda Mozgola, Adama Wielomskiego i Tomasza Szczepańskiego oraz:

  • współpracownika Patryka Jakiego (PiS) i niedoszłego dyrektora Muzeum Żołnierzy Wyklętych, Arkadiusza Karbowiaka,
  • propagatora idei i tłumacza Corneliu Codreanu Zelei (lidera rumuńskiej faszystowskiej Żelaznej Gwardii), założyciela narodowo-radykalnego NOP i narodowo-socjalistycznego Przełomu Narodowego Huberta Kozieła,
  • stałych współpracowników propisowskiego, lewicowego, Nowego Obywatela – dr hab. Jarosława Tomasiewicza z UŚ i dr hab. Rafała Łętochę z UJ i naczelnego tego pisma Remigiusza Okraskę,
  • Artura Zawiszę i Daniela Pawłowca (wówczas Ruch Narodowy);
  • Daniela Patera z Narodowego Odrodzenia Polski;
  • założyciela ONR Tomasza Witczaka (ps „ATW”, „Roch Witczak”, „Adam Witczak”);
  • członka Kolegium IPN, radnego woj. lubelskiego z ramienia PiS, prof. Mieczysława Rybę;
  • dr Adama Danka i Ronalda Laseckiego z prorosyjskiej Falangi.

Narodowo-bolszewicka i prorosyjska Falanga przypada najwyraźniej Bechcie do gustu. Bierze udział z nimi w publicznych wystąpieniach (tu z ideologiem tej grupy Ronaldem Laseckim)

Jako reprezentant „Templum Novum” Krzysztof Burdon bierze udział w konferencji o sojuszu ekstremów (tu z falangistami Bartoszem Bekierem i Laseckim, Kornelem Sawińskim z prorosyjsiego duginowskiego Eurazjatyckiego Związku Młodzieży oraz maoistami z Organizacji Czerwonej Gwardii.

Nacjonalistyczna frakcja w IPN

Wraz ze wzrostem pozycji swojego patrona prof. Jana Żaryna i Bechta zyskuje na znaczeniu. W okresie rządów koalicji PiS-LPR-Samoobrona, w styczniu 2007 roku, „Templum Novum” uzyskuje od Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego dotację. Bechta kandyduje też do rady miasta Białej Podlaskiej z list PiS. W 2009 zaczyna pracować w IPN.

W 2011 Bechta uzyskuje tytuł doktora nauk humanistycznych w zakresie historii. Z roku na rok ekipa nacjonalistycznych historyków się powiększa. Dziś nurt ten w IPN reprezentują, między innymi:

  • dr Rafał Dobrowolski
  • dr Tomasz Greniuch
  • dr Ryszard Mozgol
  • dr Wojciech Muszyński
  • dr Norbert Wójtowicz, antydemokratyczny monarchista
  • dr hab. Tomasz Panfil
  • dr Rafał Sierchuła
  • dr Arkadiusz Wingert

Bechta zostaje też członkiem Rady Historycznej Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych. Wbrew szumnej nazwie to organizacja opanowana przez działaczy i sympatyków Ruchu Narodowego.

Okręgiem łódzkim kieruje na przykład nacjonalistyczny raper Maciej Ptasznik ps. „Ptaku”, b. działacz ONR i współpracownik Grzegorza Brauna. Byłym liderem Związku był, znany z niejasnych biznesów i jazdy samochodem pod wpływem alkoholu, były poseł PiS i RN Artur Zawisza.

Poglądów politycznych przez lata Bechta nie zmienił. 22 czerwca 2018, w 77. rocznicę ataku III Rzeszy na ZSRR, na fanpage’u czasopisma „Templum Novum” opublikowano nazistowski plakat propagandowy zachęcający do wspólnej walki z bolszewizmem i kolaboracji z nazistami.

Armia Krajowa była zdaniem Bechty „tarczą i mieczem liberalno-demokratycznych kręgów politycznych, które po brutalnym odebraniu władzy politycznej na zaleszczyckiej drodze marszałkowi Edwardowi Rydzowi-Śmigłemu, szefowi MSZ płk. Józefowi Beckowi i ich akolitom dalej zwalczały myśl Stronnictwa Narodowego i ONR inspirowaną uniwersalizmem katolickim”.

Jego poglądy przebijają się także w jego pracy naukowej. „Sympatie dr. Mariusza Bechty są bardzo widoczne”, mówi szef warszawskiego IPN prof. Jerzy Eisler.

  • Główne punkty sporne w tekstach naukowych Bechty

    • Książka Bechty Pogrom czy odwet stwierdza, że antysemicka napaść NSZ w Parczewie to odwet prześladowanych przez komunistów polskich żołnierzy. Tymczasem, zastępca dowódcy odpowiedzialnego za akcję oddziału, Edward Taraszkiewicz, ps. „Żelazny”, wprost przyznaje się do celowego atakowania jedynie Żydów. Odział NSZ zrabował w miasteczku sklepy i warsztaty należące do Żydów i wykonał egzekucję na trzech Żydach z grupy samoobrony podległej Centralnemu Komitetowi Żydów Polskich i jednym milicjancie narodowości polskiej. Zdaniem dr. Augusta Grabskiego z Centrum im. Mordechaja Anielewicza książka Bechty jest mocno zideologizowana i mieści się w antysemickim nurcie historiografii dziejów Żydów w Polsce.

    • W książce Przeciwko „Pax Sovietica” Bechta i Muszyński wspólnie piszą o kpt. Romualdzie Rajsie ps. „Bury”, usprawiedliwiając spalenie przez jego oddział białoruskiej wsi Zaleszany i wymordowanie jej mieszkańców.

    • Podobnie oceniają pacyfikację wsi Wierzchowiny, gdzie zgrupowanie NSZ-NZW kpt. Mieczysława Pazderskiego ps. „Szary” wymordowało 194 Ukraińców, w tym ponad 60 dzieci. Prof. Grzegorz Motyka, w latach 2011–2016 członek Rady Instytutu Pamięci Narodowej, mówi wprost: „Dotychczasowe badania historyczne bez żadnych wątpliwości potwierdzają, że zbrodni tej dopuścili się żołnierze NSZ. Jest grupa osób, która uważa, że było inaczej. Problem polega na tym, że nie przedstawia ona żadnych dowodów, ale wyłącznie domysły, które nie mają pokrycia w faktografii”.

    • A także zbrodnię we wsi Piskorowice popełnioną przez partyzantów pod wodzą Józefa Zadzierskiego ps. „Wołyniak”.Ten oddział nacjonalistów zamordował od 173 do 300 cywilów narodowości ukraińskiej i żydowskiej, w tym kobiety i dzieci

Będę bronił Mariusza Bechty i Wojciecha Muszyńskiego tak długo, jak długo będą dobrymi historykami i dopóki nie złamią prawa”, oznajmia prof Eisler.

W 2016 roku, w Narodowym Dniu Pamięci Żołnierzy Wyklętych, prezydent Andrzej Duda odznaczył dr. Mariusza Bechtę Złotym Krzyżem Zasługi, za „dokumentowanie i upamiętnianie prawdy o najnowszej historii Polski”.

OKO pilnuje, by nacjonalizm nie rozlał się po Polsce.
Wesprzyj nas, byśmy mogli działać dalej.

Komentarze

  1. Krzysztof Skladanowski

    To już dżuma i należy panikować, czy tylko na razie rak, z którym można sobie spokojnie poradzić? Gdy czytam ten artykuł jakoś tak Alber Camus z jego "Komu bije dzwon…." przychodzi mi na myśl.

  2. Anna Sawicka

    Co do wydania biografii Roberta Brassillacha – szkoda, że autor artykułu tak wrzucił tę jedyną ofiarę rozrachunków po wojnie we Francji do jakiegoś mega wora. Z Brassillachem sprawa nie jest prosta, był członkiem Komisji Czerwonego Krzyża w Katyniu w 1943 r. Rosja miała zaś długie ręce. Trochę dociekliwości by się przydało.

  3. Lech Słomianowski

    Fajny artykuł dający sporo wiedzy, kto za kim stoi i co się komu u nas podoba. Czytelnik dowie się o całej plejadzie "doktorków historii" utrzymujących się z popularyzacji ogólnie zapomnianego dziś Degrelle'a albo tak słynnych w Polsce osobistości jak Corneliu Codreanu Zelei. Gnocchi czy Brassilach. Ciekawe jednak, że autor pomija całkowicie jedną anomalię w banalnej historyjce o "doktorze" Bechcie. On jak i tylu innych "gwiazdorów" naszego historycznego "oświecenia" znalazło pracę nie tyle w IPN co w rozsianych po całym kraju Delegaturach tego potworka. Jest ich tyle, że portal IPN.GOV.PL nie wymienia wszystkich (np. Delegatura IPN w Radomiu albo Delegatura IPN w Gorzowie Wielkopolskim). Gdyby nie owa ogromna machina biurokratyczna te wszystkie doktorki byłyby "ludźmi zbędnymi", które być może pałętałyby się po świecie walcząc o przetrwanie na zmywaku. Autor najwyraźniej nie zauważa, że tam gdzie chcemy mieć wolność słowa problemem nie jest popularyzacja jakiegoś Walusia albo Degrelle'a. Problemem jest, że taka biurokracja, stworzona u nas wielkim "wysiłkiem" opozycji demokratycznej na fali narodowego "martyrologizmu", ma niejako w swoich genach wpisany ekstremizm i walkę z wolnym słowem. A IPN nie jest w Polsce jakimś wyjątkiem. Można się zastanawiać po co Narodowy Bank Polski ma oddziały nie tylko w każdym mieście wojewódzkim ale i pomniejszych grajdołkach jak Elbląg czy Radom (i nie tylko oddziały ale i ogromne nieruchomości). Ale jedno jest pewne – tak rozrośnięta machina biurokratyczna nigdy nie zgodzi się na wprowadzenie w Polsce Euro, bo byłby to dla niej jak podpisanie cyrografu na własną śmierć.
    Zamiast domagać się konsekwencji za pisanie o Walusiu, nasza demokratyczna opozycja powinna się głęboko zastanowić dlaczego od początku nie widziała ogromnej sprzeczności między budową całkowicie zbędnej gigantycznej centralnie sterowanej biurokracji i systemem demokratycznym.

Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press