Nawet bardzo dobrze sytuowane osoby do 26 roku życia nie będą płacić podatku dochodowego. Argumentacja Ministerstwa Finansów dla tego pomysłu składa się z… 17 słów. „To nie jest właściwa diagnoza ani właściwe rozwiązanie. Problemem młodych osób w Polsce nie jest wysoki PIT” – mówi OKO.press prof. Iga Magda ze Szkoły Głównej Handlowej

25 czerwca 2019, podczas telewizyjnego show na antenie TVP Info, premier Mateusz Morawiecki w towarzystwie wicepremiera i ministra kultury Piotra Glińskiego oraz wiceministra finansów Piotra Nowaka ogłosili przyjęcie przez rząd zerowego progu PIT dla młodych. To składnik programu „Nowa Piątka PiS”, pakietu przedwyborczego PiS ogłoszonego 23 lutego przez Jarosława Kaczyńskiego.

  • Zobacz, co jeszcze obiecał PiS przed wyborami

    • 500 plus dla pierwszego dziecka bez progu dochodowego – w połowie maja prezydent Andrzej Duda podpisał stosowną ustawę, od 1 lipca można składać wnioski;
    • „trzynasta emerytura”, czyli 888,25 zł netto wypłacone każdemu emerytowi w 2019 roku – program jest w realizacji;
    • dwukrotne podniesienie kosztów uzyskania przychodu oraz obniżenie PIT dla wszystkich pracujących z 18 do 17 proc. – na razie to zapowiedź;
    • przywrócenie zredukowanych połączeń autobusowych – na początku czerwca prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę przeznaczającą na ten cel 300 mln zł w 2019 roku.

„Bez PIT dla Młodych” zakłada zwolnienie osób do 26. roku z podatku dochodowego aż do kwoty 85 528 zł rocznie (7127 zł miesięcznie). Podatek zapłacą jedynie od kwoty ponad tę sumę.

Po co taki program? Ministerstwo odpowiada w 17 słowach

Wśród oklasków przychylnych rządowi przedstawicieli studentów i organizacji pozarządowych, premierzy podkreślali, jak bardzo przyjaznym dla młodych rządem jest gabinet PiS. Poza stwierdzeniem, że celem jest, by młodzi „pierwszą pracę poznawali w Polsce, a nie na zmywaku w Londynie” nie usłyszeliśmy jednak, na jakie społeczne problemy odpowiada nowa regulacja.


Będzie większa skłonność ludzi młodych by tu pozostać, by nabierać doświadczenia, by samemu wykuwać rzeczywistość gospodarczą, być kowalem własnego losu, być przedsiębiorcą

Mateusz Morawiecki, TVP Info - 25/06/2019

Kadr z TVP Info


półprawda. Według IX odsłony raportu „Migracje zarobkowe Polaków” agencji Work Service, korzystniejszy system podatkowy stoi na 5. miejscu wśród powodów emigracji, po lepszych zarobkach, perspektywach rozwoju, standardzie życia i warunkach socjalnych.


Jeszcze na początku maja, kiedy resortem finansów kierowała Teresa Czerwińska – zwolenniczka dwukrotnie niższego progu uprawniającego do zwolnienia – OKO.press zapytało Ministerstwo Finansów, jakie cele postawiono przed programem. Resort odpowiedział ogólnikowo, w dokładnie 17 słowach. W zwolnieniu młodych z podatku ma chodzić o następujące:

  • Łatwiejszy start na początku kariery zawodowej;
  • aktywizacja zawodowa;
  • zwiększenie zatrudnienia wśród młodych;
  • zmniejszenie stopy bezrobocia wśród młodych.

Rozwiązanie nieistniejącego problemu

„To nie jest właściwa diagnoza ani właściwe rozwiązanie. Problemem młodych osób w Polsce nie jest wysoki PIT” – ocenia dla OKO.press Iga Magda, zajmująca się ekonomią pracy profesor Szkoły Głównej Handlowej.

„W debacie brakuje mowy o osobach, które nie pracują, nie uczą się, nie szkolą i nie szukają pracy. W Polsce mamy ich naprawdę dużo – ok. 800 tysięcy osób 18-29 lat, wiele z nich jest poza rejestrami. To jest ważniejszy problem osób młodych na rynku pracy”.

Drugi problem to ogólnie wysokie opodatkowanie osób o niskich dochodach (któremu towarzyszy niskie opodatkowanie osób o wysokich dochodach – polski system podatkowy jest regresywny i absurdalnie faworyzuje zamożnych). Nie tylko młodych, choć ich dotyczy w dużym stopniu. Jak mówi OKO.press dr Jakub Sawulski, asystent na SGH i autor książki Pokolenie ’89. Młodzi o polskiej transformacji, młodzi wchodzący na rynek pracy (ci, którzy nie są absolwentami) mają raczej niskie kwalifikacje i w związku z tym otrzymują niskie, wysoko opodatkowane wynagrodzenia. Teraz jedynym obciążeniem zostaną dla nich ewentualne składki do ZUS, jednak nie rozwiąże to problemu, a jedynie przesunie go na nieco późniejszy okres życia.

Zdaniem ekonomistów tworzenie kolejnej, arbitralnie wydzielonej grupy uprzywilejowanej, choć może mieć pewne pozytywne skutki – dr Sawulski wskazuje podobne rozwiązanie, które w 2007 roku wprowadziła Szwecja – to będzie mniej efektywne, niż obniżenie obciążeń dla wszystkich słabiej zarabiających np. poprzez zwiększenie kwoty wolnej od podatku. Tym bardziej, że wprowadzana przez rząd ulga obejmie np. absolwentów kierunków informatycznych, dla których dobrze opłacane miejsca pracy często są dostępne od razu po studiach.

Czego chcemy, czego potrzebujemy

Zerowe podatki mogą być odpowiedzią na leseferystyczne skłonności młodych mężczyzn, którzy w ostatnich eurowyborach chętnie zagłosowali na Konfederację. W jej skład, obok przedstawicieli narodowo-katolickiej skrajnej prawicy, weszli też przedstawiciele stronnictwa Janusza Korwin-Mikkego, zwolennika minimalnej ingerencji państwa w rynek. W tym zestawie poglądów różnica szans między biednymi a bogatymi nie wymaga zmniejszania – a już na pewno nie przy pomocy podatków, które traktowane są jak największe zło.

Tymczasem, jak podkreśla dr Sawulski, choć praca to istotny temat dla wchodzących w dorosłe życie, równie ważne są dla nich kwestie zamieszkania – a tu rządy PiS zaliczyły porażkę z ociągającym się Mieszkaniem Plus. Podobną wagę ma polityka prorodzinnej – a choć wydajemy na nią wiele (dodatkowe rozszerzenie 500 plus w „Nowej Piątce” sprawi, że kolejne 5 mld zł trafi do 10 proc. najbogatszych rodzin), to dostęp do żłobków czy przedszkoli należy do najgorszych w Europie.

Odsetek dzieci w edukacji przedszkolnej (dane za 2017 r.)

„To pytanie, jakiego chcemy państwa. Trudno oczekiwać niskich podatków i jednocześnie dobrej opieki zdrowotnej, edukacji i dróg, zakładając że wszyscy możemy być na działalności gospodarczej i płacić najniższe stawki na ubezpieczenie społeczne. To się nigdy nie zsumuje” – diagnozuje prof. Magda.

 

Maciek Piasecki (1988) – studiował historię sztuki i dziennikarstwo na Uniwersytecie Warszawskim, praktykował m.in. w Instytucie Kultury Polskiej w Londynie. Dla OKO.press pisze o protestach, polityce ekonomicznej i wpływie gospodarki na życie każdego z nas. Debiutował w „Machinie”, publikował m.in. w „Wysokich Obcasach”, „Dwutygodniku” i „VICE”.


Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press