Chociaż wyniki wyborów do sejmików poznaliśmy prawie miesiąc temu, w wielu województwach walka o władzę się nie zakończyła. PiS wciąż ma zakusy na sejmiki w województwach: lubuskim, mazowieckim, śląskim i zachodniopomorskim. Jako partia władzy ma w tej rywalizacji sporo atutów, w tym jeden ogromny: spółki skarbu państwa. Podsumowujemy stan gry w sejmikach

Pierwsze posiedzenie sejmiku województwa można zwoływać w drugiej połowie listopada. Większość województw robi to w tygodniu zaczynającym się 19 listopada.

„Sejmiki to relatywnie małe zgromadzenia. Wystarczy nieraz przyciągnięcie jednego radnego, aby uzyskać zwycięską większość. PiS ma więcej wszelakich dóbr” – pisał w OKO.press prof. Jacek Raciborski jeszcze przed wyborami. „Widzę wielkie niebezpieczeństwo korupcji politycznej w procesie formowania organów wykonawczych samorządu wojewódzkiego. Na pozycji przegranej PiS będzie wyłącznie tam, gdzie wysoką samodzielną większość zdobędzie koalicja PO i Nowoczesnej”.

Wygląda na to, że Prof. Raciborski miał rację, z jedną korektą – próby przeciągnięcia radnych na stronę PiS trwają również tam, gdzie KO zdobyła samodzielną większość.

OKO.press podsumowuje ustalenia koalicyjne w poszczególnych województwach na tydzień przed rozpoczęciem prac sejmików.

Sejmik dolnośląski:

PiS – 14 mandatów, KO – 13 mandatów, Bezpartyjni Samorządowcy – 6 mandatów, Z Dutkiewiczem dla Dolnego Śląska – 2 mandaty, PSL – 1 mandat. Łącznie: 36, większość: 19.

Na Dolnym Śląsku negocjacje są już rozstrzygnięte. Bezpartyjni Samorządowcy mogli wybierać między KO a PiS – z każdym z tych ugrupowań tworzyli większość w sejmiku. We wtorek 15 listopada PiS podpisał umowę koalicyjną z Bezpartyjnymi Samorządowcami i w regionie od lat kojarzonym z PO rządzić będzie PiS.

NOWE: Śląski radny Nowoczesnej idzie do PiS. „Zdrajca, który się sprzedał”. Remis w sejmikach między KO i PiS

Sejmik lubuski

KO – 11 mandatów, PiS – 9 mandatów, PSL – 4 mandaty, Bezpartyjni Samorządowcy – 4 mandaty, SLD – 2 mandaty. Łącznie: 30, większość: 16.

Dotychczas województwem lubuskim rządziła koalicja PO-PSL-SLD. W nowym rozdaniu te trzy partie mają 17 mandatów, co wystarczy do dalszych rządów. Waldemar Sługocki, szef lubuskiej Platformy jest za kontynuowaniem koalicji. Zielonogórska „Gazeta Wyborcza” donosi, że PiS i Bezpartyjnym Samorządowcom bardzo zależy na zmianie marszałka województwa, a PSL może postawić w rozmowach koalicyjnych z KO i SLD ultimatum – że chce wyznaczyć nowego marszałka. Sługocki twierdzi, że na takie rozwiązanie nie może się zgodzić. Czy taki rozwój spraw popchnie PSL w stronę PiS i BS? Razem mieliby 17 mandatów. Kierownictwo PSL było stanowczo przeciwko koalicjami z PiS na poziomie województw.

2 listopada Łukasz Mejza, jeden z czterech radnych BS deklarował, że są zainteresowani współrządzeniem – już wiemy, że BS będą odgrywać ważną rolę w rządzeniu Dolnym Śląskiem, podobnie może być w zachodniopomorskim.

Sejmik zachodniopomorski

KO – 13 mandatów, PiS – 11 mandatów, Bezpartyjni Samorządowcy – 3 mandaty, PSL – 2 mandaty, SLD – 1 mandat. Łącznie: 30, większość: 16.

Sytuacja jest analogiczna jak w lubuskim – KO, PSL i SLD mają wystarczającą liczbę mandatów do rządzenia województwem. Jest to zmiana wobec kadencji 2014-2018 – wówczas rządziła koalicja PO-PSL (16 mandatów). Języczkiem u wagi jest jedyny radny SLD – Stanisław Wziątek. Bez niego KO i PSL mają jedynie 15 głosów. Przewodniczący SLD, Włodzimierz Czarzasty, powiedział jasno, że każdy członek jego partii, który wejdzie w koalicję z PiS, zostanie z SLD wyrzucony. A jednak Wziątek deklaruje, że rozmawia i z KO i z PiS.

Inauguracyjna sesja sejmiku zachodniopomorskiego odbędzie się 23 listopada.

Sejmik pomorski

KO – 18 mandatów, PiS – 13 mandatów, PSL – 2 mandaty. Łącznie: 33, większość: 17.

Na Pomorzu teoretycznie wszystko jasne było już w momencie ogłoszenia oficjalnych wyników wyborów. Koalicja Obywatelska zdobyła tam swoją jedyną samodzielną większość i powinna rządzić województwem przez następne 5 lat. Tymczasem według doniesień trójmiejskiej „Wyborczej”, radny z listy PSL (dawniej PO) Dariusz Męczykowski stara się przeciągnąć na swoją stronę 2-3 radnych KO i utworzyć koalicję z PiS. Radny KO i radny PSL mieli odmówić mu współpracy, ale jedna z radnych KO się waha.

„»Zgoda buduje, niezgoda rujnuje«. O zgodę i dobro mieszkańców i rozwój regionu będę zabiegać.” – napisała radna Sylwia Lasowska-Bobula, co najwyraźniej oznacza, że rozważa przyłączenie się klubu Męczykowskiego.

Pierwsze posiedzenie sejmiku pomorskiego odbędzie się w poniedziałek 19 listopada. Wyłączenie Platformy Obywatelskiej z rządzenia województwem pomorskim byłoby największą powyborczą sensacją sejmikową.

Sejmik łódzki

PiS – 17 mandatów, KO – 12 mandatów, PSL – 4 mandatów. Łącznie: 33, większość: 17.

Równie zaskakująco może zakończyć się w województwie łódzkim. Tutaj PiS zdobył samodzielną większość, ale kruchą – wisi ona na jednym mandacie. Tymczasem „Dziennik Łódzki” pisze, że PSL złożyło w sądzie protest, dotyczący głosowania w okręgu tomaszowsko-skierniewickim. Do dodatkowego mandatu PSL zabrakło w nim… 127 głosów, tymczasem 260 zostało uznanych za nieważne, bo brakowało na nich pieczątek komisji obwodowych. Istnieje nawet możliwość ponownego rozpisania wyborów w tym okręgu.

Pierwsza sesja nowego sejmiku łódzkiego została zwołana na 22 listopada.

Sejmik mazowiecki

PiS – 24 mandaty, KO – 18 mandatów, PSL – 8 mandatów, Bezpartyjni Samorządowcy – 1 mandat. Łącznie: 51, większość: 26.

To kolejny przypadek, gdzie większość KO-PSL jest krucha – zależy od jednego mandatu. Konrad Rytel, jedyny radny Bezpartyjnych Samorządowców w sejmiku jest blisko PiS – był już wicestarostą w Wołominie, kiedy urząd starosty należał do PiS. Dlatego PiS potrzebuje przeciągnąć na swoją stronę tylko jednego radnego. Oficjalnie, PO, Nowoczesna i PSL zaprzeczają, żeby ktokolwiek mógł przejść na stronę PiS. Ale przyznają też, że propozycje ze strony partii rządzącej są składane. Jak piszą dziennikarze „Wyborczej”, podobno PiS proponuje stanowiska w spółkach skarbu państwa.

Pierwsze posiedzenie sejmiku mazowieckiego – 19 listopada.

Sejmik śląski

PiS – 22 mandaty, KO – 20 mandatów, SLD – 2 mandaty, PSL – 1 mandat. Łącznie: 45, większość: 23.

Również na śląsku przewaga koalicji KO-PSL-SLD nad PiS to tylko jeden mandat. Umowa koalicyjna na śląsku nie została jeszcze podpisana. 5 listopada „Dziennik Zachodni” opisywał próby przeciągania radnych partii opozycyjnych na stronę PiS. Rzecznik PO Jan Grabiec powiedział 15 listopada, że zbudowanie większości w sejmiku śląskim zależy od radnych SLD. Pierwsze posiedzenie sejmiku na Śląsku – 22 listopada.

Reszta już znana

Większość PiS jest niezagrożona w województwach małopolskim, podkarpackim, lubelskim, świętokrzyskim i podlaskim.

Na Opolszczyźnie przesądzona jest koalicja KO-PSL-Mniejszość Niemiecka. W Wielkopolsce bez zmian, przy władzy zostanie KO-PSL, tak samo jak w kujawsko-pomorskim i warmińsko-mazurskim.

 

Absolwent historii na UJ, arabistyki na UAM i Polskiej Szkoły Reportażu. Publikował m.in. w Res Publice Nowej, magazynie Kontakt, miesięczniku Znak i Tygodniku Powszechnym. W OKO.press pisze o polityce i zmywa naczynia.


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym