W burzliwym 1918 roku europejskie narody do tej pory pozostające pod władzą zaplątanych w światową wojnę mocarstw uzyskały szansę na niepodległość. Udało się Polsce, udało Litwie, udało Czechom, Słowakom i południowym Słowianom. Nie udało Białorusinom.
25 marca Białorusini obchodzili Dzień Wolności, upamiętniający powstanie Białoruskiej Republiki Ludowej (BRL) w 1918 roku. Łukaszenka nie nadał temu świętu statusu oficjalnego, jednak do 2020 roku władze zezwalały na jego obchodzenie. Dziś to święto opozycji
W zrozumieniu fenomenu BRL pomaga nam Dorota Michaluk, polska historyczka, autorka naukowej monografii „Białoruska Republika Ludowa 1918–1920. U podstaw białoruskiej państwowości”. Kilka miesięcy temu publikacja ta została wpisana na listę książek zakazanych na Białorusi.
Na zdjęciu: Wspólne posiedzenie przedstawicieli białoruskich organizacji, które zorganizowały I Zjazd Wszechbiałoruski. Napis na fladze: „Niech żyje wolna Białoruś”. Źródło: Wikimedia Commons.
W przestronnej sali teatralnej słychać gwar i trzask przesuwanych krzeseł. Setki ludzi machają rękami i krzyczą, oburzeni dziejącą się niesprawiedliwością. Żołnierze z czerwonymi opaskami na rękawach, uzbrojeni w karabiny z bagnetami, wyprowadzają z trybuny 27 osób. Ich dowódca jest pijany – tak bardzo, że nie potrafi wydać jasnego rozkazu, tylko głupkowato się uśmiecha. Zgromadzony tłum nie ma broni, by bronić swoich liderów, więc ludzie zaczynają śpiewać „Marsyliankę”.
Tak zakończyło się jedno z najważniejszych wydarzeń we współczesnej historii kształtowania się białoruskiej państwowości – I Zjazd Wszechbiałoruski, który odbywał się w Mińsku od 5 do 18 grudnia 1917 roku i na który przybyło niemal 1900 delegatów ze wszystkich ziem białoruskich.
Bolszewicy, w których rękach znajdowało się wówczas miasto, zgodzili się na organizację zjazdu. Z każdym dniem jednak coraz mniej podobało im się to, co działo się w sali miejskiego teatru – od wywieszenia narodowej biało-czerwono-białej flagi zamiast czerwonej, rewolucyjnej, po żądania przyznania Białorusi autonomii w ramach demokratycznej Rosji. Ostatecznie zdecydowali się rozpędzić zjazd, a aresztowane prezydium zastąpić swoimi ludźmi.
Białorusini jednak się nie poddali. Niezatrzymana część wybranej Rady Zjazdu już następnego dnia zorganizowała pierwsze konspiracyjne posiedzenie – w lokomotywowni. Po uwolnieniu pozostałych jej członków odbyły się kolejne tajne spotkania.
„Cały proces tworzenia białoruskiej państwowości nie był jakimś jednorazowym wystrzałem. Nie różnił się on zresztą znacząco od podobnych procesów wśród innych narodów. Przez te same etapy przechodzili Łotysze, Litwini czy Ukraińcy. Oczywiście każdy z tych procesów miał swoją specyfikę” – mówi Dorota Michaluk.
W okresie od listopada 1917 do lutego 1918 roku, jeszcze przed rozpoczęciem nowej ofensywy armii niemieckiej na wschód, niepodległość ogłosiły Krym, Finlandia, Ukraina, Mołdawia, Litwa i Kubań. Później o samostanowieniu poinformowały także Estonia, Republika Górska Północnego Kaukazu, Republika Dońska, Gruzja, Armenia, Azerbejdżan i Łotwa. W tym samym okresie formowało się również niepodległe państwo polskie.
Dla Białorusinów dogodny moment do ogłoszenia niepodległości nadszedł w nocy z 18 na 19 lutego 1918 roku, kiedy bolszewicy – w obliczu postępów wojsk niemieckich – opuścili Mińsk. Tylko że władzę w opustoszałym mieście postanowili przejąć nie tylko Białorusini, ale także Polacy. Każda ze stron wyznaczyła własnego komendanta.
Oddziały polskie i białoruskie działały niezależnie od siebie, dochodziło nawet do drobnych starć między nimi. Ostatecznie Białorusini przejęli kontrolę nad północno-zachodnią częścią miasta, a Polacy – nad południowo-wschodnią. Białorusini uczynili swoją siedzibą Dom Gubernatora, wywieszając na jego balkonie biało-czerwono-białą flagę.
21 lutego Komitet Wykonawczy Rady I Zjazdu Wszechbiałoruskiego wydał pierwszą Hramotę Konstytucyjną, w której ogłosił się tymczasową władzą na Białorusi. Powołano także rząd – Ludowy Sekretariat Białorusi.
9 marca Ludowy Sekretariat ogłosił powstanie Białoruskiej Republiki Ludowej. 25 marca proklamowano niepodległość tego państwa.
„Oznaczało to, że więzi z Rosją zostały zerwane” – wyjaśnia Dorota Michaluk. – „Białoruś miała się formować jako niezależne państwo. To z kolei wywołało zmianę nastawienia nawet wśród wcześniejszych sympatyków BRL. Sprzeciw zgłosili rosyjscy eserzy [socjaliści-rewolucjoniści], Bund, czyli żydowscy socjaliści, a także samorząd miejski guberni mińskiej, choć wcześniej popierali oni BRL w związku z Rosją”.
O ile rosyjskie i żydowskie środowiska sprzeciwiały się oderwaniu Białorusi od Rosji, o tyle Polacy mieli inne powody, by z dystansem podchodzić do próby tworzenia białoruskiego państwa. Rada Polska Ziemi Mińskiej skierowała do Jazepa Waronki, przewodniczącego Ludowego Sekretariatu Białorusi list, określający warunki, na jakich jej przedstawiciele mogliby wejść w skład Rady Białoruskiej.
„Pisano tam, że Rada Polska opowiada się za niepodległą Białorusią, ale otwarcie zaznaczano, że liczy przede wszystkim na sojusz z Polską” – tłumaczy historyczka. – „Nie oznaczało to jednak uznania powstającego rządu białoruskiego.
Przede wszystkim obawiano się bardzo radykalnych postulatów zawartych w dokumentach związanych z powstaniem BRL, dotyczących nacjonalizacji ziemi.
Ziemia na Białorusi znajdowała się głównie w rękach Polaków. Była to może nieliczna, ale najbardziej majętna grupa społeczeństwa. Dlatego Polacy obawiali się tego, co z kolei było atrakcyjne dla ludności białoruskiej, znajdującej się na najniższym szczeblu tej struktury majątkowej. Dla Białorusinów absolutnie podstawowe było rozwiązanie kwestii rolnej, czyli powiększenie swoich majątków – najlepiej bez wkładu finansowego”.
Białoruski ruch narodowy miał w większości charakter socjalistyczny. Rząd BRL planował przekazać ziemię tym, którzy ją uprawiają, a lasy, jeziora i zasoby naturalne znacjonalizować. W Hramotach Konstytucyjnych mowa była także o ośmiogodzinnym dniu pracy oraz ochronie praw pracowników.
Socjalistyczny charakter miały również białoruskie partie początku XX wieku, w tym pierwsza z nich, Białoruska Socjalistyczna Hromada, która powstała w 1902 roku. To właśnie jeden z jej założycieli, Anton Łuckiewicz, przez długi czas uchodził za lidera białoruskiego ruchu narodowego. Większość działaczy Białoruskiej Republiki Ludowej też była związana z tą partią.
„BRL to pewien etap białoruskiego ruchu narodowego” – mówi Dorota Michaluk. – „Jestem daleka od myślenia o tym ruchu jako o nacjonalistycznym. Białoruska idea niepodległościowa była bardzo silnie powiązana z kwestią społeczną, której rozwiązanie widziano w sposób radykalny. Wydaje mi się, że zabrakło tu nurtu, który pojawił się później, mniej radykalnego, opartego na ideach chrześcijańskiej demokracji”.
Wśród białoruskich działaczy byli nie tylko socjaliści. Interesy ziemiaństwa reprezentował na przykład Roman Skirmunt – duży właściciel ziemski z Polesia. Wraz z bardziej konserwatywnymi działaczami w kwietniu 1918 roku dołączył do Rady BRL, a w lipcu objął stanowisko premiera Ludowego Sekretariatu Białorusi.
„Wokół Skirmunta skupiona była grupa, która orientowała się na współpracę z Polską” – wyjaśnia historyczka. „Uważał siebie trochę i za Białorusina i za Polaka”. Starał się integrować białoruski ruch narodowy, budować szeroką platformę społeczną, obejmującą wszystkie grupy. Bezskutecznie, bo będąc właścicielem ziemskim, wzbudzał niechęć przede wszystkim u młodych radykalnych socjalistów.
Do listopada 1918 roku wszystkie wydarzenia polityczne związane z BRL rozgrywały się pod niemiecką okupacją. Nowe władze nie uznawały państwa białoruskiego. Wojsko wyrzuciło Ludowy Sekretariat z Domu Gubernatora, zdjęło z balkonu białoruską flagę i skonfiskowało kasę, w której znajdowało się 341 tysięcy rubli (dla porównania: pensja majstra drogowego wynosiła wówczas około 125 rubli).
„Ale żeby móc funkcjonować, Białorusini musieli ułożyć sobie stosunki z zarządem niemieckim. Sekretariat Ludowy chciał być uznany za siłę polityczną, za rząd na tych terenach. Do tego nigdy nie doszło. Niemcy traktowali Sekretariat Ludowy tylko jako przedstawicielstwo narodowe. Żadnych działań politycznych nie popierali” – mówi Dorota Michaluk.
Po zakończeniu I wojny światowej ziemie białoruskie zaczęli zajmować rosyjscy bolszewicy. Działacze BRL wyjechali do Wilna. Jednak wojska sowieckie planowały zająć także to miasto, dlatego Białorusini przenieśli się do Grodna, które wciąż było zajęte przez Niemców. Po pewnym czasie musieli przenieść się jeszcze dalej – do Berlina.
Tymczasem 1 stycznia 1919 roku w Smoleńsku bolszewicy ogłosili powstanie sowieckiej Białorusi. Anton Łuckiewicz wspominał, że jego towarzysze byli gotowi jechać do Mińska i współpracować z komunistami.
„Białoruska Socjalistyczna Republika Sowiecka powstała z inicjatywy rosyjskich bolszewików” – tłumaczy Dorota Michaluk. – „Odbyło się przy ogromnej dyskusji, w której brali udział także bolszewicy z Białorusi. Był bardzo duży opór przed tym, żeby w ogóle powstała – alternatywą była integracja ziem białoruskich z Rosją.
Asumpt do powstania sowieckiej republiki dało istnienie BRL, ale bolszewicy obawiali się także wpływów Polski na tych terytoriach”.
W sierpniu 1919 roku wojska polskie wkroczyły do Mińska, a po pewnym czasie do miasta powrócili także założyciele BRL. Anton Łuckiewicz, który wcześniej orientował się na Litwę i do Polski odnosił z dystansem, nawiązał rozmowy z ministrem spraw zagranicznych Polski Ignacym Janem Paderewskim oraz z Józefem Piłsudskim.
„Odbyły się trzy spotkania między Łuckiewiczem a Piłsudskim” – opowiada Dorota Michaluk. „Ze wszystkich Łuckiewicz wychodził nieusatysfakcjonowany, bo nie dostał wsparcia dla idei niepodległościowej.
Te spotkania wzbudziły także bardzo dużą niechęć ze strony radykalnych białoruskich działaczy. W grudniu 1919 roku doszło do zasadniczego rozłamu w obozie niepodległościowym. Łuckiewicza oskarżano o propolską orientację, a to wzbudzało duże obawy o niezrealizowanie społecznych postulatów białoruskiego ruchu narodowego.
W grudniu 1919 roku powstała „propolska” Najwyższa Rada Białoruskiej Republiki Ludowej Antona Łuckiewicza oraz „antypolska” Ludowa Rada Białoruskiej Republiki Ludowej Wacława Łastowskiego.
Podział pokazał, jak bardzo słaby był ruch. Część działaczy orientowała się na Litwę, część na Rosję sowiecką, część na Polskę. I od tego momentu z białoruskimi politykami mało kto się liczył”.
Mimo rozmów na najwyższym szczeblu białoruscy działacze nie dostali żadnego realnego wsparcia ze strony Polaków. Choć zezwolono na prowadzenie posiedzeń Rady BRL w Mińsku, nie wolno było o tym pisać w prasie.
„Więcej uwagi na procesy polityczne na Białorusi zwracali polscy socjaliści. Lepiej rozumieli sytuację, bo wcześniej analizowali te procesy” – twierdzi historyczka. „Jeśli chodzi o polityków z Narodowej Demokracji, to zakładali inkorporację do Polski przede wszystkim Wileńszczyzny i Grodzieńszczyzny. Mieszkającą na tych ziemiach ludność białoruską uważali za mało uświadomioną część społeczeństwa, którą można asymilować do polskiej kultury.
Nie oznacza to, że polscy socjaliści nie myśleli o tym, żeby Wileńszczyznę i Grodzieńszczyznę włączyć do Polski. Takie plany też były”.
Tragedia Białoruskiej Republiki Ludowej polega na tym, że w przeciwieństwie do swoich sąsiadów nie otrzymała ona od nikogo ani znaczącej pomocy, ani uznania. BRL nie poparły ani Niemcy, ani Ententa, ani Polska, ani Rosja Sowiecka, chociaż istniały kontakty dyplomatyczne, doszło do spotkania Antona Łuckiewicza z prezydentem Czechosłowacji, działały też przedstawicielstwa w różnych krajach, w tym dość aktywna Misja Wojskowo-Dyplomatyczna BRL na Łotwie i w Estonii.
„Najbliższe związki przynajmniej w 1918 roku łączyły Białorusinów z przedstawicielami Ukraińskiej Republiki Ludowej” – wyjaśnia Dorota Michaluk. – „Ukraińcy również wsparli BRL pożyczką finansową, która umożliwiła wyjazd białoruskiej delegacji do Paryża, żeby promować ideę białoruskiej państwowości wśród uczestników konferencji pokojowej.
W listopadzie 1920 roku po podpisaniu umowy preliminaryjnej o pokoju i rozejmie pomiędzy Polską, Rosją Sowiecką i Ukrainą Sowiecką rząd BRL Wacława Łastowskiego został uznany przez Litwę. Rząd ten umocował się później w Kownie i wspierał działania antypolskie prowadzone przez Litwę. Natomiast do międzynarodowego uznania BRL w zasadzie nie doszło”.
Kolejną ważną przyczyną niepowodzenia BRL, wynikającą z trudności finansowych, była niemożność utworzenia własnych sił zbrojnych, które mogłyby bronić niepodległości nowej republiki.
„Przez Kanstancina Jezawitowa” – kontynuuje historyczka – „który był wtedy szefem Misji Wojskowo-Dyplomatycznej BRL w Rydze, podejmowano próbę ściągnięcia oddziałów dowodzonych przez Stanisława Bułak-Bałachowicza. Kontakt został nawiązany, ale jednym z problemów BRL był brak środków finansowych. Po prostu nie było pieniędzy, aby utrzymać te struktury.
Zwracano się też do Niemców w czasie niemieckiej okupacji, aby powstały białoruskie formacje wojskowe. Jednak Niemcy nigdy nie wydali na to zgody. Białoruskie formacje powstały dopiero pod komendą litewską i polską, ale nie działały na rzecz BRL”.
Brak środków finansowych i wewnętrzne przeciwieństwa doprowadziły do tego, że przedstawiciele BRL przybyli na Konferencję pokojową w Paryżu z opóźnieniem, kiedy Polacy, Litwini, Ukraińcy i inne narody już zdążyły przedstawić swoje wizje nowego podziału politycznej mapy Europy.
Na konferencję Białorusini przywieźli mapę BRL w języku białoruskim i francuskim. W granice proponowanego państwa wchodziły tereny, na których mieszkali Białorusini, z Grodnem, Białymstokiem, Wilnem, Brześciem, Smoleńskiem.
„Do różnych obszarów pogranicznych aspirowały różne rządy. Przykładem jest Wilno. Tutaj aż trzy rządy widziały to miasto w swoich granicach. To są Polacy, Litwini, ale dość rzadko wspomina się o Białorusinach, bo oni także aspirowali do tych terenów.
Bardzo wiele narodów wierzyło, że ta nowa mapa polityczna Europy będzie układała się w imię zasady samostanowienia narodów, która została sformułowana pod koniec I wojny światowej. Wypłynęła wtedy zarówno ze strony prezydenta USA Wilsona, jak i ze strony lidera bolszewickiej Rosji Lenina. Ale potrzebne były też własne działania polityczne, przede wszystkim silna integracja polityków.
Wydaje mi się, że na temat Białorusi bardzo mało wiedziano w Europie Zachodniej. Wiedza o białoruskich działaniach politycznych, a nawet narodowych była zerowa. Zarówno w Anglii, jak i we Francji tym obszarem nie interesowano się zbyt mocno.
Dla Białorusinów istotne było po prostu pokazanie swojej odrębności narodowej czy politycznej. Ale było już za późno, żeby w czasie konferencji paryskiej takie rzeczy demonstrować bez żadnego politycznego wsparcia z zewnątrz”.
Dorota Michaluk wskazuje jeszcze inne istotne czynniki, które doprowadziły do tego, że Białoruska Republika Ludowa nie odniosła sukcesu.
„W 1915 roku z terenów Wileńszczyzny, Grodzieńszczyzny, częściowo Mińszczyzny odpłynęła w głąb Rosji ogromna fala uchodźcza ludności prawosławnej, ludności białoruskiej. Tych osób zabrakło, kiedy trzeba było poprzeć ideę rodzącej się białoruskiej państwowości.
Jest takie często cytowane zdanie we wspomnieniach niemieckiego gen. Ericha Ludendorffa, który opowiadał, że kiedy wszedł na te tereny, to nigdzie nie zastał Białorusinów. Zdanie to często przywoływano jako przykład słabości ruchu białoruskiego. Ale trzeba je czytać dosłownie. Kiedy Niemcy weszli na tereny guberni grodzieńskiej i wileńskiej zastali opustoszałe, spalone wioski. Takie były zalecenia rosyjskiej administracji – żeby ta ludność jak najszybciej opuszczała swoje siedziby, aby zostawić nadchodzącym Niemcom bezludne, spalone ziemie.
Trzeba też pamiętać, że proces uświadamiania narodowego Białorusinów rozwijał się, ale nie był nawet na takim poziomie jak Litwinów czy Ukraińców. W strukturze społecznej dominowała ludność chłopska. Elity białoruskie były słabo wyedukowane i wywodziły się z niższych warstw społecznych. Poza tym na tych terenach w zależności od okresu silne były procesy, które prowadziły do kulturowej polonizacji lub rusyfikacji.
Podsumowując, było tu wiele czynników, zewnętrznych i wewnętrznych, które wpłynęły na to, że projekt zwany Białoruska Republika Ludowa nie został zrealizowany. Czynniki te silnie ze sobą się łączyły. Jakąś rolę odegrały także opóźnienia w rozwoju ruchu narodowego i świadomości narodowej, co przyczyniło się do tego, że białoruska idea niepodległości miała niezbyt duży oddźwięk wśród ludności.
Można to w jakiś sposób zrozumieć, bo to był okres wojny, okres rewolucji, ogromnych zmian. Z jednej strony następował więc szybki rozwój świadomości politycznej i społecznej, ale także narastały obawy o przyszłość i bezpieczeństwo.
Po rozłamie rządu BRL, w grudniu 1919 roku, polskie władze aresztowały część antypolsko nastawionych białoruskich działaczy, razem z Wacławem Łastowskim. Anton Łuckiewicz natomiast udał się do Warszawy, aby stamtąd wyjechać do Paryża, aby w kuluarach konferencji pokojowej kontynuować reprezentowanie interesów Białorusinów. Wyjazd ten nie doszedł do skutku, ponieważ polskie władze nie wydały mu wizy.
W lutym 1920 roku Łuckiewicz zrzekł się wszystkich swoich pełnomocnictw i od tego momentu jednym politycznym reprezentantem BRL stał się emigracyjny rząd Łastowskiego. Podporządkowały mu się zagraniczne misje BRL w Rydze, Pradze i Berlinie, a Najwyższa Rada i Rada Ludowa połączyły się w Radę Białoruskiej Republiki Ludowej.
W latach 20. część emigracyjnych działaczy wyjechała do Sowieckiej Białorusi, skuszona polityką białorusizacji. Wielu z nich zostało aresztowanych i rozstrzelanych podczas stalinowskich represji w latach 30.
,,Rząd Wacława Łastowskiego uznał traktat ryski 1921 roku za rozbiór ziem białoruskich” – tłumaczy Dorota Michaluk. – „Wszystkie ugrupowania białoruskie, niezależnie od swoich programów i politycznych orientacji sprzeciwiały się temu podziałowi. I we wszystkich programach znalazł się postulat konieczności integracji ziem białoruskich w jedną całość, w tych granicach, gdzie mniej więcej ludność białoruska stanowiła liczebną przewagę.
Białoruska Republika Ludowa była niezrealizowaną ideą. Pewnym projektem, zalążkiem tworzenia państwowości. Ale państwem formalnie nie została, bo nie spełniła kryteriów, które mówią o istnieniu państwa. Chodzi o rząd, który jest uznany międzynarodowo, który jest uznany przez społeczeństwo. Państwo musi mieć wyznaczone granice i terytorium kontrolowane przez własne siły zbrojne.
Jesienią 1921 roku, już po zawarciu traktatu ryskiego białoruski polityk Alaksandr Ćwikiewicz w liście do Wacława Łastowskiego pisał:,,jesteśmy tylko ideą”.
Rada Białoruskiej Republiki Ludowej istnieje do dziś i jest najstarszym działającym rządem na uchodźstwie. Od 1983 roku jej siedziba znajduje się w Nowym Jorku. W 2023 roku władze Białorusi uznały Radę za „formację ekstremistyczną”.
Białoruski niezależny dziennikarz, obecnie mieszkający w Polsce. Współpracował z Internews, a także z białoruskimi mediami na uchodźstwie, w tym z MOST Media i Zerkalo.io, największym portalem informacyjnym piszącym dla czytelników na Białorusi oraz białoruskiej społeczności za granicą. Dla OKO.press pisze o życiu białoruskiej społeczności w Polsce.
Białoruski niezależny dziennikarz, obecnie mieszkający w Polsce. Współpracował z Internews, a także z białoruskimi mediami na uchodźstwie, w tym z MOST Media i Zerkalo.io, największym portalem informacyjnym piszącym dla czytelników na Białorusi oraz białoruskiej społeczności za granicą. Dla OKO.press pisze o życiu białoruskiej społeczności w Polsce.
Komentarze