"Spróbujmy skorzystać z szansy, aby to niezwykle ciężkie doświadczenie umocniło naszą społeczną empatię i poczucie obywatelskości" - pisze Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar

Znaleźliśmy się w sytuacji trudnej, bezprecedensowej, a jednocześnie nieprzewidywalnej. Zagrożenie związane z epidemią koronawirusa staje się testem dla naszego poczucia wspólnoty, solidarności i odporności psychicznej, ale także przygotowania instytucji państwowych i samorządowych do poradzenia sobie z tym kryzysem.

Zdajemy sobie sprawę, że również na Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich spoczywa szczególna odpowiedzialność. Jako organ konstytucyjny stojący na straży praw i wolności człowieka i obywatela musimy dbać o to, aby nadzwyczajne rozwiązania prawne nie prowadziły do nieuzasadnionego i arbitralnego ograniczenia praw, a działania władz i służb nie wykraczały poza granicę niezbędną do skutecznej walki z epidemią.

Jednocześnie mamy świadomość, że nasze obecne władze publiczne po raz pierwszy muszą radzić sobie z tak niebezpiecznym i powszechnym zjawiskiem.

Doświadczenia innych państw uczą, że zagrożenia nie można lekceważyć, a odpowiedź władz powinna być możliwie szybka i zdecydowana, dlatego również nasze państwo powinno mieć ku temu stosowne uprawnienia i możliwości działania.

Jako urząd przyjmujemy to ze zrozumieniem, pozostajemy jednak otwarci na wszelkie skargi, sygnały i wnioski od obywateli.

Choć, stosując się do zaleceń, ograniczamy możliwości fizycznych kontaktów z naszymi placówkami w Warszawie, Katowicach, Gdańsku i Wrocławiu, Biuro RPO nie przestaje działać, jest dostępne z wykorzystaniem każdej innej formy komunikacji, zwłaszcza elektronicznej. W miarę naszych możliwości i uprawnień postaramy się reagować na każdy sygnał i każdą sprawę.

Prawa człowieka i prawa obywateli nie znikają, pozostają pod taką samą ochroną jak dotychczas. Choć zdajemy sobie sprawę, że znaleźliśmy się w sytuacji, gdy prawo do ochrony zdrowia musi uzyskać priorytet.

Potrzebna jest nowa solidarność

Musimy również pamiętać, że zagrożenie epidemiologiczne wiąże się ze strachem. To uczucie towarzyszy obywatelom naszego państwa, także nam samym. Ale strach nie powinien kierować naszymi działaniami. Nie powinien stać się kolejną chorobą, która nam zagraża – na co zwraca uwagę włoski pisarz Gianfranco Carofiglio.

Wzywa, powołując się na Franklina D. Roosevelta, aby „pokonać go mając za broń naszą inteligencję, bo nieopanowany strach prowadzi do katastrofalnych skutków” (cytat za „Tygodnikiem Powszechnym” z 8 marca 2020 r.). Dlatego też naszą obroną może być racjonalne podejście, znajomość standardów prawnych oraz staranność w przestrzeganiu procedur.

Potrzebna jest też nowa solidarność międzyludzka. Potrzebny jest prawdziwy przełom, jeśli chodzi o jakość relacji między różnymi grupami, środowiskami, nawet w stosunkach sąsiedzkich. W tym trudnym, dramatycznym okresie zawieśmy, odłóżmy to co nas dzieli, co nas skłóca i nastawia wrogo, na rzecz wzajemnej pomocy, współczucia i dbania o najsłabszych.

Szukajmy sposobów, jak wspólnie pokonać zagrożenie i przekroczyć próg nadziei – w sytuacji powszechnego strachu i lęku o przyszłość. Spróbujmy skorzystać z szansy, aby to niezwykle ciężkie doświadczenie umocniło naszą społeczną empatię i poczucie obywatelskości.

O tę nową solidarność apelujemy do obywateli. Do polityków apelujemy o umiar i odpowiedzialność w zachowaniach publicznych. A do samorządów o jeszcze większą aktywność i wrażliwość. Zarówno państwo, jak i władze samorządowe powinny dziś bezwzględnie skupić się na pomocy grupom najsłabszym (bezdomnym, starszym, opuszczonym, pozbawionym wolności, znajdującym się w trudnym stanie psychicznym czy położeniu materialnym).

Nikt, kto tego potrzebuje, nie powinien pozostać bez wsparcia administracji państwa, sąsiadów, rodziny, wolontariuszy, służb medycznych i sanitarnych. To jest godzina próby dla nas wszystkich.

Jednocześnie w tym szczególnym czasie nie zapominajmy o potrzebach osób zaangażowanych w pomoc innym – okażmy im wdzięczność i uznanie, potraktujmy ich pracę z szacunkiem. Uznajmy, że łączy nas ten sam cel: pokonać epidemię.

Tekst ukazał się na stronie Rzecznika Praw Obywatelskich

Zostań w domu. Myj ręce. Dbaj o innych.
OKO.press pilnuje zdrowia Polek i Polaków.

Polski prawnik i nauczyciel akademicki, doktor nauk prawnych, działacz na rzecz praw człowieka. W latach 2004-2015 związany z Helsińską Fundacją Praw Człowieka, najpierw jako współtwórca i koordynator Programu Spraw Precedensowych, a następnie jako szef działu prawnego i wiceprezes zarządu. Ekspert Agencji Praw Podstawowych Unii Europejskiej. W latach 2013-2014 członek rady dyrektorów Funduszu ONZ na rzecz Ofiar Tortur. W latach 2010–2015 wiceprezes Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Od 2015 roku Rzecznik Praw Obywatelskich.

W 2018 roku rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar i jego Biuro zostali odznaczeni norweską Nagrodą Rafto przyznawaną obrońcom praw człowieka na świecie.


Komentarze

  1. Tom Paskuda

    Doceniam pracę RPO i potrzebę jego głosu w ochronie praw obywatelskich, ale to „Oświadczenie”, to jest jakieś okolicznościowe ble, ble, ble.
    Chyba więcej „czułości” powinien wykazać w ściganiu nadużyć władzy, a nie w namawianiu „kochajmy się”. Relacja wilki-owce cały czas jest aktualna.

Masz cynk?