Prezydent Duda w liście do uczestników Pierwszego Kongresu Praw Obywatelskich powielał nieprawdziwy stereotyp RPO, który lekceważy "społeczne problemy", a skupia się na ochronie porządku prawnego. Nie zepsuło to aury poważnego święta praw człowieka, zagrożonych przez obecną politykę populistów w Polsce i nie tylko

W tym samym czasie gdy w Sejmie posłowie PiS przegłosowywali ustawy likwidujące niezależność Krajowej Rady Sądownictwa i Sądu Najwyższego, rozpoczął się pierwszy Kongres Praw Obywatelskich.

„Wyzwaniem dziś jest ochrona stabilności i niezależności – Trybunału Konstytucyjnego, Sądu Najwyższego, Naczelnego Sądu Administracyjnego, Sądów Administracyjnych i Sądów Powszechnych. To nie zadanie tylko dla prawników, ale nauczycieli, aktywistów, mediów i każdego z nas” – mówił Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar.

Bodnar zorganizował Kongres we współpracy z OBWE z okazji 30-lecia instytucji RPO w Polsce (1988-2018) i dwa dni przed Światowym Dniem Praw Człowieka. W ciągu dwóch dni ponad 500 osób weźmie udział w 36 dyskusjach panelowych. Anna Grzelak z biura Rzecznika Praw Obywatelskich podczas inauguracji Kongresu podkreślała, że to rozmowa o Polsce i naszej wspólnej przyszłości.



Bodnar: „wyzwaniem jest dziś niezależność sądów”

Inicjator wydarzenia Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar, podczas inauguracji mówił, wyraźnie wzruszony: „Chciałbym wymienić trzy daty:

  • 15 lipca 1987 roku Sejm uchwalił ustawę o Rzeczniku Praw Obywatelskich;
  • 19 listopada 1987 prof. Ewa Łętowska została wybrana do pełnienia pierwszego rzecznika;
  • 1 stycznia 1988 roku urząd Rzecznika rozpoczął swoją działalność.

„Każdy Rzecznik stoi na straży praw i wolności obywatelskich. Zmieniają się sternicy, ale urząd płynie dalej. Na początku transformacji byliśmy wzorem w regionie. (…) Urząd zaczynał od kilku pracowników i trzech małych pokoików. Dziś to ponad 300 pracowników, ponad 200 współpracujących ekspertów. Ochrona praw i wolności to ciągłe wyzwanie. Zarówno ze względu na zwiększającą się wrażliwość na ochronę praw i wolności, ale także ze względu na konflikt wartości i interpretację prawa.

Wyzwaniem dziś jest ochrona stabilności i niezależności – Trybunału Konstytucyjnego, Sądu Najwyższego, Naczelnego Sądu Administracyjnego, Sądów Administracyjnych i Sądów Powszechnych.

To nie zadanie tylko dla prawników, ale nauczycieli, aktywistów, mediów i każdego z nas. Nie wystarczą gwarancje prawne, jeśli nie wiemy po co są, czym są uzasadnione” – mówił Bodnar.

Uszczypliwy prezydent, który sam broni państwa prawa

List do uczestników Kongresu w imieniu prezydenta Andrzeja Dudy odczytał jego doradca Marek Rymsza. W liście nie brakowało uszczypliwości. Prezydent podkreślał, że wyzwaniem, które stoi przed Rzecznikiem jest zainteresowanie się „społecznymi problemami” obywateli, a nie tylko ochrona porządku prawnego.

Do dyscyplinującego tonu prezydent wracał w liście kilka razy. To narracja, którą od dawna stosują politycy PiS zarzucając Bodnarowi, że nie jest rzecznikiem „zwykłych obywateli”. To nieprawdziwy zarzut, wbrew twardym danym, z których wynika, że sprawy, jakimi przede wszystkim zajmuje się RPO dotyczą kolejno: osób pozbawionych wolności, spraw mieszkaniowych, skarg na działalność prokuratury, ubezpieczeń społecznych, skarg na policję, praw pracowniczych, spraw rodzinnych itd.

OKO.press podało te statystyki  w artykule „Rzecznik praw zwykłych obywateli”.




Nie całkiem zgodnie z logiką, w całym liście prezydent Duda wielokrotnie podkreślał wagę wolności, praw człowieka i praworządności, w dodatku podając jako przykład swoje projekty ustaw o KRS i Sądzie Najwyższym, które chce podporządkować politykom partii rządzącej.

„Państwo prawa jest nam potrzebne, dlatego w projekcie ustawy o Sądzie Najwyższym złożyłem propozycję skargi nadzwyczajnej”.

Prof. Ewa Łętowska, b. Rzecznik Praw Obywatelskich, pomysł skargi nadzwyczajnej uznała za wyjątkowo niebezpieczny. Dla OKO.press mówiła: „Zamożni aferzyści mogą wykorzystać prezydencki pomysł, by skargą nadzwyczajną do Sądu Najwyższego można było podważyć każdy wyrok z ostatnich 20 lat”.



Borusewicz: „bez przestrzegania dobrego prawa nie ma praworządności”

Już na początku Kongresu Adam Bodnar dostał od gości dużo wsparcia. W ich wypowiedziach dominował jeden temat – niezależność sądów.

Marszałek Senatu Bogdan Borusewicz, mówił: „Ten urząd jest w Polsce na czasie (…) Kiedy brakuje niezależnych sądów pozostają prawa człowieka i niezawisłość sędziowska. Jesteśmy w Polsce nie tylko obserwatorami, ale uczestnikami sytuacji, w której zmieniają się zasady funkcjonowania sądów. Zagrożona jest niezależność Sądu Najwyższego. Kiedy kilkadziesiąt lat temu zmienialiśmy Polskę i przeprowadzaliśmy pierwsze wolne wybory wydawało się, że to rzecz najważniejsza. Wolne wybory, demokratyczne wybory – były ważne, ale okazało się, że to nie wszystko.

Potrzebne jest dobre prawo i jego przestrzeganie. Bez przestrzegania dobrego prawa nie ma praworządności i zagrożone są prawa człowieka”.

I prezes Sądu Najwyższego, prof. Magdalena Gersdorf mówiła: „Kto wie, czy nie zabieram głosu po raz ostatni jako Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego. (…) Problem z demokracją i państwem prawa w Polsce polega na tym, że obywatel jest traktowany jako wartość ekonomiczna. Osoba ludzka w polskiej polityce nie jest ważna”.

Komentując swoją rolę (krytykowaną przez opozycję) w toczącej się walce o niezależność sądownictwa mówiła: „Proszę o zrozumienie. Staram się bronić wartości konstytucyjnych. Jednak opór przeciwko niszczeniu państwa prawa musi być rozsądny. Moja inicjatywa obnażyła niechęć polityków do kompromisu i ich prawdziwe intencje”.

Na koniec dodała:

„To nie musi być czas stracony. Czas na pracę u podstaw. Rzecznik Praw Obywatelskich jako jeden z nielicznych to robi”.

36 paneli o prawach człowieka

Wśród zaproszonych gości znacząca jest reprezentacja środowiska prawniczego, obok prof. Magdaleny Gersdorf są m.in.: rzecznik Krajowej Rady Sądownictwa – Waldemar Żurek, prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego – Marek Zirk-Sadowski, reprezentanci stowarzyszeń sędziowskich „Iustitia” i „Temis”.

Obecna jest także reprezentacja międzynarodowych instytucji stojących na straży praw człowieka, m.in.: Nils Muiznieks, Komisarz Praw Człowieka Rady Europy, przedstawiciel Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE, Europejski Rzecznik Praw Obywatelskich, przedstawiciel Regionu Europejskiego Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka.

Drugiego dnia Kongresu panele poprowadzą między innymi dziennikarze  OKO.press. Agata Szczęśniak będzie moderowała dyskusję „Prawa obywatelskie w mediach. O czym i jak informować?”, a Piotr Pacewicz poprowadzi debatę „Kobieta jako (nie)pełnoprawna obywatelka”.

Cały program do znalezienia tutaj. Na stronie RPO jest też link do transmisji online.


Dziennikarz, aktywista, filozof bez dyplomu. Publikował m.in. w "Gazecie Wyborczej" i "Codzienniku Feministycznym". Laureat nagrody "Pióro Nadziei 2018" przyznawanej przez Amnesty International za dziennikarstwo zaangażowane. Nominowany do nagrody "Zielony Prus" Stowarzyszenia Dziennikarzy RP za wyróżniający start w zawodzie. W OKO.press pisze o edukacji, prawach człowieka, społeczeństwie obywatelskim i polityce społecznej.


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym