Tomasz Rzymkowski z Kukiz'15 znów sięga do historii. Tym razem przypomina o faszystowskim marszu na Rzym z 1922 r., który skojarzył mu się z Czarnym Protestem. Wyjaśniamy, dlaczego marsz „Czarnych Koszul”, prócz koloru, nie ma nic wspólnego z falą demonstracji przeciwko zaostrzeniu ustawy antyaborcyjnej

Poseł Kukiz’15 słynie z barwnych porównań i historycznych odniesień. Pisaliśmy o nim, kiedy Arystotelesowi niesłusznie przypisał hasło „najpierw materia, potem forma”. W tym samym wywiadzie stwierdził, że aborcja została wprowadzona w Polsce przez nazistów – co nie jest prawdą.

Tym razem poseł Rzymkowski doznał osobliwego widzenia.


To dość kuriozalny pomysł, jak usłyszałem, że są takie czarne protesty to od razu miałem w oczach rok 1922 i marsz "Czarnych Koszul" na Rzym

Tomasz Rzymkowski, "Republika na Żywo" - 26/09/2016

fot. Adrian Grycuk / Creative Commons


zbity zegar. Zbity zegar. Wyobraźnia posła wymyka się naszej skali.


Posłowi protest przeciw zaostrzeniu ustawy antyaborcyjnej skojarzył się z przejęciem władzy przez faszystów we Włoszech. Przewrót był poprzedzony marszem „Czarnych Koszul”, czyli bojówek Partii Narodowo-Faszystowskiej na Rzym. W październiku 1922 r. król Włoch Wiktor Emanuel III oddał władzę Benito Mussoliniemu.

To dość dziwne i niefortunne porównanie.

Faszyzm we Włoszech Mussoliniego obejmował m.in. całkowitą kontrolę urodzeń. Obowiązywały wysokie kary za aborcję, antykoncepcji zakazano. Za przerwanie ciąży kobiecie groziło od roku do pięciu lat więzienia. Celem czarnego protestu jest coś wręcz przeciwnego, czyli sprzeciw wobec prób zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej.

Trudno zresztą znaleźć jakiekolwiek punkty styczne między celami i wartościami faszystów Mussoliniego i obywatelami/kami przeciwstawiającym się projektowi ustawy, który łamie prawa człowieka.

Na marginesie warto dodać, że w tym samym wywiadzie poseł Rzymkowski ustawę liberalizującą aborcję nazywa „stalinowską”, powtarzając ulubione kłamstwo historyczne prawicy (w Polsce dopiero w 1956 r. na fali destalinizacji dopuszczono aborcję ze względu na trudne warunki życiowe kobiety).



Formą czarny protest także marszu z 1922 r. nie przypomina. Marsz na Rzym rozpoczęły faszystowskie bojówki, które w pierwszej fazie przejęły kontrolę nad niektórymi włoskimi miastami. W Rzymie zwolennicy Mussoliniego, czekając na przyjazd swojego dowódcy, spalili redakcje dwóch socjalistycznych czasopism i pobili socjalistycznych działaczy. Uczestnicy i uczestniczki czarnego protestu korzystają z pokojowych metod, a z rekwizytów używanych przez demonstrantki i demonstrantów najgroźniejszy jest wieszak.

Jeżeli coś łączy czarny protest z faszystowskim marszem „Czarnych Koszul”, to jedynie kolor ubrań uczestników. To trochę mało, by porównywać ze sobą dwa kompletnie odmienne w formie i przesłaniu wydarzenia.

Protesty kobiet – absurdalne?

Jeżeli poseł koniecznie chciałby znaleźć jakieś historyczne odniesienie do czarnego protestu, proponujemy inne przykłady. Może słynny już dziś protest kobiet w Islandii w 1975 r.? Na jeden dzień 90 proc. islandzkich kobiet wzięło sobie wolne – od pracy zawodowej i od pracy w domu. „Strajk” był ogromnym sukcesem, który rozpoczął dyskusję nad prawami kobiet w Islandii (nad formą protestu debatowały feministki z islandzkiej grupy „Czerwone Pończochy”, co dla posła Rzymkowskiego może być obiecujące).



Kobiety protestowały także w obronie praw ekonomicznych i pracowniczych m.in. Strajk Szpularek w Żyrardowie w 1883 r., strajk matek w Łodzi w 1981 r.

„Oko” zachęca posła Rzymkowskiego do zapoznania się z historią protestów kobiet domagających się równych praw wyborczych (m.in. w 1911 r w Austrii, w 1908 r. w Nowym Jorku), a szczególnie, ze względu na nazwę, z marszem 300 kobiet w Londynie w 1910 r. Marsz pod Izbę Gmin pod wodzą Emmeline Pankhurst odbył się 18 listopada, który to dzień nazwano Czarnym Piątkiem.

#CzarnyProtest

23 września 2016 r. w Sejmie debatowano nad dwiema ustawami: zaostrzającą i liberalizującą obecne przepisy dotyczące aborcji. Projekt ustawy autorstwa Ordo Iuris (całkowicie zakazujący przerywania ciąży) przeszedł do dalszych prac w komisjach, a projekt komitetu „Ratujmy Kobiety” (pozwalający na przerywanie ciąży do 12 tygodnia i wprowadzający edukację seksualną) został odrzucony w pierwszym czytaniu.



W weekend 24-25 września 2016 r. czarne protesty odbyły się w całej Polsce m.in. w Białymstoku, Łodzi, Wrocławiu, Warszawie, Poznaniu, Krakowie, Szczecinie, Katowicach, Olsztynie, Częstochowie, Sopocie, Lublinie, a także w Nowym Jorku, Barcelonie i Manchesterze. Protest dość szybko stał się internetowym tematem nr 1. W rankingu portalu „Polityka w sieci” hasztag wskoczył na czwarte miejsce w 2016 r. i z zasięgiem 10 mln wyprzedził #TK.


Abonament na wolność słowa

Sekretarz redakcji OKO.press. Socjolożka i antropolożka po ISNS UW, tworzyła i koordynowała projekty społeczne w organizacjach pozarządowych (m.in. Humanity in Action Polska), prowadziła warsztaty dla młodzieży i edukatorów/ek (m.in. PAH, CEO, Amnesty International), publikowała w „Res Publice Nowej”. W OKO.press pisze o prawach kobiet i Kościele katolickim.


Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press