„Jesteśmy po bardzo dobrej rozmowie” — mówiła Katarzyna Wiekiera z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot po spotkaniu z Marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym. Naukowcy i społecznicy domagają się poważnej debaty w Sejmie o tym, jak przygotować się na skutki zmiany klimatu i jak zahamować katastrofę.
Ostatnie tygodnie jasno pokazały – katastrofa klimatyczna już tu jest.
„Nadzwyczajna fala upałów, której doświadczyliśmy w ostatnich dniach w wielu krajach Europy, w tym w Polsce, przyniosła rekordowe temperatury maksymalne i dobowe oraz rekordowo ciepłe noce. Spowodowała przeciążenie wszelkiego rodzaju służb ratowniczych, liczne awarie, utrudnienia komunikacyjne oraz dotkliwe straty osobiste i gospodarcze. Ta sytuacja była zjawiskiem losowym, ale nie była przypadkiem” – piszą w apelu do władz naukowcy z Komitetu ds. Kryzysu Klimatycznego PAN.
Podobny apel podpisało kilkudziesięciu naukowców z różnych dziedzin z uczelni w całej Polsce. Dostali zapewnienie od Marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, że w Sejmie odbędzie się debata dotycząca adaptacji do zmian klimatu. Jej data nie została jeszcze ustalona.
— Przedstawiliśmy panu marszałkowi propozycję debaty o rozwiązaniach. Diagnozę znamy – nauka mówi o niej od lat. Teraz chcemy przedstawić posłankom i posłom konkretne rozwiązania.
Przyroda jest naszą polisą ubezpieczeniową,
dlatego na debacie chciałbym mówić o potrzebie ochrony przyrody i bioróżnorodności: więcej obszarów chronionych, odbetonowanie i zazielenianie miast, oddanie przyrodzie 30 proc. powierzchni Polski to są nasze postulaty. Ochrona przyrody jest jednym z fundamentów bezpieczeństwa państwa polskiego — mówi cytowany w komunikacie Komitetu prof. Piotr Skubała z Wydziału Nauk Przyrodniczych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.
Ekspertów zaprosiła również ministra klimatu Paulina Hennig-Kloska – spotkanie ma się odbyć jeszcze w tym tygodniu.
List naukowców publikujemy w dalszej części artykułu. Wcześniej jednak przyjrzyjmy się doniesieniom z ostatnich dni. Pod Paryżem płonie słynny masyw leśny Fontainebleau. Spłonęło już ponad 1000 hektarów, czyli ok. 5 proc. tego cennego obszaru leśnego. Z żywiołem walczy 400 strażaków i choć akcja trwa od niedzieli (12 lipca), w poniedziałkowe popołudnie ogień wciąż nie był opanowany.
Jednocześnie aż w 59 z 96 departamentów kraju obowiązuje wysoki poziom zagrożenia pożarowego, pojawiają się kolejne pożary, dezorganizując np. francuskie koleje.
„Według bazy danych pożarów lasów (BDIFF), obejmującej całą Francję od 2006 r., tylko dwa inne pożary z 2022 r. w północnej części kraju przekroczyły pod względem spalonej powierzchni obecny pożar w lesie Fontainebleau” — podaje Le Parisien. Tylko w niedzielę „na całym terytorium Francji wybuchło niemal 250 pożarów, w tym około trzydziestu jednocześnie” – poinformowało Ministerstwo Spraw Wewnętrznych.
Przez Francję przechodzi trzecia już w tym roku fala upałów.
Czerwony alert dotyczący wysokich temperatur zostanie odwołany dopiero w środę – podaje Météo France, francuski odpowiednik IMGW. Przez weekend termometry w Paryżu pokazywały ponad 35°C.
Płoną także lasy w Hiszpanii – w czwartek (9 lipca) wybuchł pożar w Andaluzji, w którym zginęło 13 osób. To najbardziej śmiercionośny pożar w tym kraju od lat. W weekend sytuacja była trudna również w Palermo na włoskiej Sycylii, gdzie wybuchło jednocześnie kilka pożarów.
Według Europejskiego Systemu Informacji o Pożarach Lasów (EFFIS) od początku roku w całej Unii Europejskiej spłonęło niemal 156 tys. hektarów lasów (stan na 8 lipca). „Chociaż w tym sezonie pożarów liczba spalonych obszarów jest mniejsza niż w 2025 r. (najgorszym w historii), jest to wynik powyżej średniej z ostatnich 20 lat (2006–2025)" — czytamy na stronie Komisji Europejskiej.
Unijna agencja klimatyczna Copernicus opublikowała już podsumowanie temperatur w czerwcu. Był to najgorętszy czerwiec w historii pomiarów dla Europy Zachodniej i drugi najcieplejszy na świecie. Globalna średnia wyniosła 16,54°C, czyli o 0,56°C więcej od średniej z lat 1991–2020 oraz o 1,39°C od średniej z okresu przedindustrialnego (lata 1850–1900).
Średnia temperatura dla zachodu Europy wyniosła 20,74°C – to o 3,06°C więcej od średniej dla czerwca z lat 1991–2020. Pobito tym samym poprzedni rekord ustanowiony w czerwcu 2025 r.
Fala upałów dotarła również do Polski. „W Polsce pod względem termicznym czerwiec 2026 roku został zaklasyfikowany jako miesiąc ekstremalnie ciepły” — podaje IMGW. Padł również rekord – odnotowano najwyższą czerwcową temperaturę w historii, gdy 28 czerwca w Słubicach stacja synoptyczna zanotowała 40,5°C.
— Fala upałów, która przeszła w ostatnich dniach przez Polskę i Europę, przyniosła rekordowe temperatury i nie była zjawiskiem przypadkowym, tylko efektem narastającego globalnego ocieplenia napędzanego spalaniem paliw kopalnych.
Nie nadążamy za tempem zmiany klimatu.
Potrzebujemy przyspieszenia działań adaptacyjnych — mówi cytowany w komunikacie Komitetu prof. Szymon Malinowski, fizyk atmosfery z Uniwersytetu Warszawskiego, który jest w gronie naukowców apelujących do Sejmu o wdrożenie rozwiązań. Prof. Malinowski jest również przewodniczącym Komitetu ds. Kryzysu Klimatycznego PAN.
„Wyniki pomiarów i obserwacji dostępne w doniesieniach i raportach naukowych z ostatnich lat dokumentują gwałtowne przyspieszenie tempa przegrzewania się Ziemi. Najnowsze analizy pokazują, że w latach 1985–2015 globalna temperatura rosła średnio o 0,2°C na dekadę. W ostatnim dziesięcioleciu, między 2016 a 2025 rokiem, wskaźnik ten niemal się podwoił, osiągając wartość 0,36°C na dekadę. Narastająca nierównowaga energetyczna naszej planety prowadzi do dalszego przyspieszania tempa ocieplania atmosfery” — wskazywał Komitet w stanowisku z 6 lipca 2026 r.
„Granicę ocieplenia o 2°C względem epoki przedprzemysłowej, uznawaną za alarmową, możemy osiągnąć nawet w ciągu najbliższych kilkunastu lat” – czytamy dalej.
9 lipca naukowcy i społecznicy z Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot spotkali się z marszałkiem Czarzastym. — Jesteśmy po bardzo dobrej rozmowie. Ze strony Sejmu widzimy dużą otwartość na organizację debaty poświęconej ochronie obywateli przed skutkami zmiany klimatu, takimi jak upały, susze i ekstremalne zjawiska pogodowe — mówiła później Katarzyna Wiekiera z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot, inicjatorka listu.
Naukowcy domagają się debaty, która połączy kwestie klimatyczne z bezpieczeństwem narodowym.
Zdaniem prof. Zbigniewa Karaczuna z Koalicji Klimatycznej skutki zmian klimatu wpływają dziś niemal na wszystkie obszary funkcjonowania państwa. — Mówimy o bezpieczeństwie zdrowotnym, żywnościowym, energetycznym i gospodarczym. Ostatnie fale upałów prowadziły do wzrostu liczby hospitalizacji i przedwczesnych zgonów, ograniczały wydajność pracy w rolnictwie, budownictwie czy drogownictwie, a także stwarzały problemy dla systemu energetycznego — wskazywał prof. Karaczun podczas briefingu prasowego.
Eksperci chcą również pochylenia się nad dezinformacją klimatyczną. Proponują, by część środków przeznaczanych na transformację energetyczną oraz bezpieczeństwo państwa wspierała również działania edukacyjne i przeciwdziałała dezinformacji.
A przede wszystkim – chcą rozmawiać o rozwiązaniach, czyli szybszej transformacji energetycznej i skuteczniejszej adaptacji do zmian klimatu.
„Szanowny Panie Marszałku, Szanowne Panie Parlamentarzystki, Szanowni Panowie Parlamentarzyści,
Polacy właśnie rozpoczęli wakacje w warunkach jednej z najintensywniejszych fal upałów, jakie dotknęły nasz kraj w ostatnich latach. Prognozy meteorologiczne wskazują, że w wielu miejscach Polski temperatury przez kolejne godziny będą przekraczać 35°C, a noce nie przyniosą oczekiwanego i tak nam wszystkim potrzebnego ochłodzenia. Dla milionów osób oznacza to nie tylko dyskomfort, lecz także realne zagrożenie dla zdrowia.
Mieszkańcy miast szukają schronienia w klimatyzowanych pomieszczeniach, rodzice ograniczają aktywności dzieci na świeżym powietrzu, a seniorzy i osoby przewlekle chore trafiają do szpitali z powodu odwodnienia i przegrzania organizmu. W popularnych miejscowościach wypoczynkowych nad morzem, jeziorami i rzekami tłumy szukają ochłody, podczas gdy w wielu regionach kraju utrzymuje się niski poziom wód, będący skutkiem długotrwałej suszy. Rolnicy alarmują o stratach w uprawach, które przełożą się na wzrost cen żywności odczuwalny przez wszystkich obywateli.
To, czego doświadczamy na początku tegorocznych wakacji, nie jest pojedynczym epizodem pogodowym. Jest częścią długoterminowego trendu ocieplania się klimatu, którego konsekwencje środowiska naukowe opisują od wielu lat.
Coraz częstsze i dłuższe fale upałów, przedłużające się okresy suszy oraz gwałtowne opady i nawałnice stają się trwałym elementem rzeczywistości społecznej, gospodarczej i przyrodniczej Polski.
Konsekwencje tych zmian są już widoczne. Rosną koszty energii potrzebnej do chłodzenia budynków, zwiększa się liczba hospitalizacji związanych z wysokimi temperaturami, pogarszają się warunki życia w gęsto zabudowanych miastach, a przyroda doświadcza coraz większej presji. Coraz częściej zagrożone są również podstawowe elementy bezpieczeństwa obywateli – dostęp do wody, stabilność produkcji żywności czy odporność infrastruktury na ekstremalne zjawiska pogodowe.
Chcemy przy tym podkreślić, że przyroda nie jest jedynie ofiarą kryzysu klimatycznego. Jest jednym z najbardziej skutecznych narzędzi obrony obywateli przed jego skutkami. Każdy hektar zniszczonego lasu, osuszonego torfowiska czy wyciętej alei starych drzew oznacza utratę naturalnych mechanizmów chroniących społeczeństwo przed skutkami suszy, upałów i powodzi, której nie zastąpi żaden fundusz odbudowy. Ochrona przyrody pozostaje najbardziej niedocenionym instrumentem polityki klimatycznej.
Od lat ostrzegamy przed skutkami zaniechań w obu tych obszarach. Władze mają pełen dostęp do komunikatów Komitetu ds. Kryzysu Klimatycznego Polskiej Akademii Nauk.
Niestety, nadal nie widzimy działań politycznych odpowiadających skali zagrożenia. Kolejne rządy zbyt długo odkładały decyzje dotyczące transformacji energetycznej i adaptacji do zmiany klimatu, podczas gdy obywatele, samorządy i przedsiębiorcy coraz częściej samodzielnie podejmują wysiłki zmniejszania emisji i dostosowywania się do nowych warunków.
Wciąż brakuje spójnej, opartej na wiedzy naukowej strategii przygotowania Polski na coraz częstsze fale upałów, susze i gwałtowne opady. Brakuje systemowych działań chroniących mieszkańców przed przegrzewaniem miast, zwiększających retencję wody, wzmacniających odporność infrastruktury oraz wspierających społeczności najbardziej narażone na skutki zmiany klimatu.
Dlatego apelujemy o rozpoczęcie poważnej debaty parlamentarnej na temat sposobów ograniczania przyczyn kryzysu klimatycznego oraz przyspieszenia działań adaptacyjnych.
Pytamy: jakie działania podejmuje państwo, aby chronić obywateli przed skutkami zmiany klimatu wywołanej działalnością człowieka?
Pierwsze dni tegorocznych wakacji pokazały, że problem nie należy do odległej przyszłości. Jest obecny tu i teraz – na ulicach naszych miast, w gospodarstwach rolnych, w szpitalach, w domach osób starszych i na terenach wypoczynkowych. Każdy kolejny rok zwłoki będzie zwiększał koszty społeczne, gospodarcze i środowiskowe.
Bez zdecydowanych działań trudno będzie zapewnić bezpieczną przyszłość obywatelom Polski. Jesteśmy otwarci na rozmowę i gotowi wspierać Państwa pracę nad mapą drogową dekarbonizacji i działań adaptacyjnych, zgodną z najnowszą wiedzą naukową.”
Dziennikarka, reporterka, redaktorka, współkierowniczka działu społeczno-gospodarczego (razem z Jakubem Szymczakiem). Zarządza również pracą zespołu klimatycznego. W OKO.press zajmuje się przede wszystkim prawami zwierząt, ochroną rzek, lasów i innych cennych ekosystemów, a także sprawami dotyczącymi łowiectwa, energetyki i klimatu. Absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego i Polskiej Szkoły Reportażu, laureatka Polsko-Niemieckiej Nagrody Dziennikarskiej im. Tadeusza Mazowieckiego za reportaż o Odrze i nagrody Fundacji Polcul im. Jerzego Bonieckiego za "bezkompromisowość i konsekwencję w nagłaśnianiu zaniedbań władz w obszarze ochrony środowiska naturalnego". Urodziła się nad Odrą, mieszka w Krakowie.
Dziennikarka, reporterka, redaktorka, współkierowniczka działu społeczno-gospodarczego (razem z Jakubem Szymczakiem). Zarządza również pracą zespołu klimatycznego. W OKO.press zajmuje się przede wszystkim prawami zwierząt, ochroną rzek, lasów i innych cennych ekosystemów, a także sprawami dotyczącymi łowiectwa, energetyki i klimatu. Absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego i Polskiej Szkoły Reportażu, laureatka Polsko-Niemieckiej Nagrody Dziennikarskiej im. Tadeusza Mazowieckiego za reportaż o Odrze i nagrody Fundacji Polcul im. Jerzego Bonieckiego za "bezkompromisowość i konsekwencję w nagłaśnianiu zaniedbań władz w obszarze ochrony środowiska naturalnego". Urodziła się nad Odrą, mieszka w Krakowie.
Komentarze