Doktorant Wydziału Orientalistycznego Uniwerstetu Warszawskiego został zaatakowany w centrum Warszawy - dowiaduje się OKO.press. Rada Wydziału apeluje do władz państwowych i mediów o zdecydowaną reakcję, ale trudno jej oczekiwać, zwłaszcza od ministra nauki Jarosława Gowina

Do napadu doszło w sobotę 26 listopada 2016  około  22.30 na warszawskim Służewiu. Doktorant wracał do hotelu z plecakiem i torbami pełnymi zakupów. Relację z wydarzenia przekazała OKO.press dr Izabela Will z Katedry Języków i Kultur Afryki UW:

“Podczas przechodzenia przez jezdnię nasz doktorant został bardzo mocno uderzony w ramię, a gdy się odwrócił w kierunku napastnika, ten spryskał mu oczy gazem, po czym uciekł. Miał szczęście, że w tym czasie nie jechał żaden tramwaj, bo gaz spowodował chwilowe oślepienie”.

Na ulicy byli inni przechodnie, ale nikt nie próbował mu pomóc lub zatrzymać napastnika.

Jeszcze tego samego dnia doktorant zgłosił zajście na policję, ale na złożenie zeznań musiał poczekać do poniedziałku, aż policja sprowadzi tłumacza przysięgłego języka angielskiego.

We wtorek, 29 listopada, Rada Wydziału Orientalistycznego UW przyjęła przez aklamację uchwałę, potępiającą ten akt agresji i wzywającą władze oraz media do reakcji. Jeszcze nie została opublikowana na stronie wydziału, ale jej treść poznaliśmy od jednego z członków Rady:

“Od służb państwowych domagamy się zdecydowanych działań celem ujęcia sprawców. Nie jest to pierwszy taki przypadek w naszym kraju.

Ponownie wzywamy władze państwowe i media do podjęcia aktywnych działań zmierzających do powstrzymania wypowiedzi i aktów agresji o charakterze rasistowskim i ksenofobicznym.

Jednocześnie apelujemy do całej społeczności Uniwersytetu Warszawskiego o solidarność z naszym doktorantem”.

We wrześniu 2015 r. do ministerstwa nauki wpłynął przygotowany przez grupę naukowców i działaczy organizacji pozarządowych „Standard antydyskryminacyjny” . 22-stronicowy dokument szczegółowo instruuje uczelnie, jak krok po kroku wdrożyć procedury równego traktowania, reagowania na przypadki przemocy, rozpoznawania dyskryminacji pośredniej czy molestowania.

Taka instrukcja mogłaby zwiększyć bezpieczeństwo studentów o ciemniejszym kolorze skóry, ale minister Jarosław Gowin nie planuje jej wdrożyć.

Kiedy w maju 2016 r. RPO zaapelował do ministra nauki o przyjrzenie się bezpieczeństwu zagranicznych studentów, Gowin odpowiedział: „Oczywiście potępiam wszelkie akty rasizmu czy ksenofobii, ale nie sądzę, aby wymiar tego zjawiska w Polsce tłumaczył aż tak dramatyczny charakter oświadczenia Rzecznika”.

Tymczasem liczba przestępstw z nienawiści szybko w Polsce rośnie: z 30-40 rocznie w latach 2005-2007 do blisko 900 tylko w I połowie 2016 roku.

,

W rozmowie z PAP Jarosław Gowin powiedział wprost: „Nie będę mówił rektorom, jakie działania mają podejmować”. Innym razem stwierdził, że „wbrew temu co się o nas twierdzi, Polacy są narodem bardzo otwartym i tolerancyjnym”

 

Dziennikarz, filozof. Od 2016 roku związany z OKO.press. Wcześniej pisał dla "Gazety Wyborczej". Za jeden z reportaży był nominowany do kilku nagród dziennikarskich. W OKO.press pisze o prawie.


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym