Egzekucja Christy Pike i granice państwowego okrucieństwa w USA
W USA można przeżyć próbę wykonania wyroku i nadal czekać na jego powtórzenie. Po nieudanej procedurze śmiertelnego zastrzyku republikańska kandydatka na gubernatora Tennessee proponuje powrót do krzesła elektrycznego. Władze stanowe i federalne nie chcą znieść kary śmierci.
Wieczorem 30 września 2026 roku w więzieniu Riverbend w Nashville Tennessee próbowano wykonać wyrok śmierci na Chriście Pike. Świadkom odsłonięto widok na salę o 19.26. Skądinąd robienie z egzekucji spektaklu też jest częścią osobliwości capital punishment, czyli najwyższego wymiaru kary.
Skazana dostała dwie dawki pentobarbitalu, ale nadal oddychała. Słychać było chrapanie. Pike skarżyła się na pulsujący ból ramienia. W końcu zasłonięto widok. O 20.53 świadków poproszono o wyjście. Pike nie umarła. Zabrano ją do szpitala.
W niedzielę 4 października obrońca skazanej Stephen Ferrell mówił w CNN, że jej stan jest krytyczny. Pike była pod respiratorem i nie odzyskała przytomności. Wiadomo było, że przeżyła egzekucję; nie wiadomo było natomiast, w jakim stanie będzie mogła po niej żyć.

Komentarze