Anna Zalewska znów wypomniała Sławomirowi Broniarzowi, że kiedyś był przeciwnikiem gimnazjów. Tym razem twierdzi, że było to jeszcze rok temu - a to nieprawda. OKO.press przypomina wywiad z prezesem ZNP z września 2015 r. - i program PiS z 2005, w którym partia minister edukacji popiera to, co dziś likwiduje


Nawet słucham pana Broniarza, który jeszcze rok temu podpisywał się pod deklaracjami wygaszenia gimnazjów.

Anna Zalewska, "Jeden na jeden", TVN 24 - 24/11/2016

fot. Dawid Zuchowicz / Agencja Gazeta


Fałsz. Szef ZNP był przeciw wprowadzeniu gimnazjów w 1999 r.


To prawda, że Sławomir Broniarz krytykował reformę wprowadzająca gimnazja – było to jednak w 1999 r., czyli  17 lat temu. Prezes ZNP już dawno zmienił zdanie. W wywiadzie , którego we wrześniu 2015 roku udzielił „Dziennikowi”, zapowiadał już protest związkowców przeciwko likwidacji gimnazjów.

„Wara wam wszystkim od gimnazjów” – mówił Broniarz. Dziwne, że minister Zalewska zapomniała tak jednoznaczną deklarację.

Powinna też pamiętać, że już na przełomie listopada i grudnia ubiegłego roku ZNP zaczęło zbierać podpisy pod apelem w obronie gimnazjów.



Przyganiał kocioł garnkowi

Politykom PiS weszło w krew wypominanie, że od 1999 roku Związek Nauczycielstwa Polskiego zmienił zdanie w sprawie gimnazjów. W ich przypadku nie jest szczególnie fortunne, ponieważ w programie PiS z 2005 r. napisano:

„Prawo i Sprawiedliwość uważa za zasadne obniżenie wieku rozpoczynania szkoły podstawowej od szóstego roku życia. Jednocześnie opowiadamy się za pozostawieniem dotychczasowej struktury szkolnej: sześcioletniej szkoły podstawowej, trzyletniego gimnazjum oraz trzyletniego liceum”.

Prawo i Sprawiedliwość zatem zmieniło zdanie w krótszym czasie niż związek zawodowy nauczycieli. A najszybciej zmieniła je sama Anna Zalewska – w 2009 r. dzisiejsza minister edukacji grzmiała: „Co rząd, to zmiana koncepcji. To błąd! W Finlandii przygotowywano się siedem lat do reformy”.

Wszystkim wyszłoby na zdrowie, gdyby ministra zastosowała się do własnych napomnień.



Likwidacja gimnazjów

Związkowcy, nauczyciele i rodzice nie krytykują tylko planu „wygaszenia gimnazjów”, ale przede wszystkim tempo wprowadzania zmian. Pomysł, aby w rok wywrócić system edukacji do góry nogami jest karkołomny – oznacza zwolnienia nauczycieli, kumulację roczników w liceach i daje autorom, wydawnictwom i ministerstwu zaledwie kilka miesięcy na napisanie, akceptację, wydruk i dostarczenie podręczników dla trzech klas, które od przyszłego roku zmienią edukację.

W miniony weekend w Warszawie odbył się kilkudziesięciotysięczny marsz nauczycieli, rodziców i związkowców. Jeżeli ministerstwo nie ustąpi, ZNP planuje kolejne protesty – w rozmowie z OKO.press Sławomir Broniarz zapowiedział, że ZNP zacznie zbierać podpisy pod wnioskiem o referendum w sprawie reformy albo nauczyciele zdecydują się na strajk.


Opłać abonament na wolność słowa


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym