Ustawa o końcu życia to kamień milowy Macrona. 15 lipca francuski parlament – Assemblée nationale – stosunkiem głosów 291 do 241 ostatecznie przyjął tzw. Ustawę o końcu życia, regulującą ramy prawne wspomaganego zakończenia życia (samobójstwa asystowanego i eutanazji sensu stricto).
Prace nad ustawą rozpoczęły się z inicjatywy prezydenta Emmanuela Macrona w 2022 r. Zorganizowano wówczas panel obywatelski (Convention citoyenne), który w lutym 2023 r. zakończył obrady, wypowiadając się na korzyść wprowadzenia we Francji „aktywnego wsparcia w umieraniu”.
Prace nad ustawą były jak na Francję wyjątkowo długie – pierwsze głosowania miały miejsce jeszcze w maju 2025 r. (Złośliwi zauważą: trzy rządy temu), a od tego czasu projekt został gruntownie przepisany przez posłów i senatorów.
Co więcej, ostateczne przyjęcie ustawy w ostatnią środę nie kończy procesu legislacyjnego. Przewodniczący Senatu, a także premier Sébastien Lecornu skierowali ją do odpowiednika polskiego Trybunału Konstytucyjnego – Rady Konstytucyjnej. Premier zadał Radzie trzy pytania dotykające zgodności z konstytucją konkretnych rozwiązań ustawy i sposobów jej wprowadzania w życie.
Z kolei 26 maja tego roku Assemblée jednogłośnie poparła zapewnienie nieuleczalnie chorym powszechnego dostępu nie tylko do środków paliatywnych, ale także do towarzystwa w procesie umierania.
Zanim przejdziemy dalej, warto uporządkować pojęcia. Bioetyka wprowadza pewne rozróżnienia dotyczące hmmm, zaplanowanej śmierci, w języku potocznym często grupowane pod jedną nazwą „eutanazja”. Eutanazja, z greckiego „dobra śmierć”, w najściślejszym znaczeniu oznacza wykonanie woli pacjenta, który – jeszcze świadomy – zadysponował, by przyśpieszyć koniec jego życia, kiedy świadomość utraci wskutek postępów choroby. Sui generis eutanazję francuskie prawo dopuszcza od 2016 r. Umożliwia bowiem zastosowanie środków uśmierzających ból i usypiających. nawet jeśli mogą spowodować skrócenie życia.
Ze względu na warunki brzegowe wyróżnia się także
Jest to rozwiązanie akceptowane przez Kościół katolicki, a najbardziej znanym pacjentem, u którego cały świat obserwował z zapartym tchem zaniechanie terapii, był Jan Paweł II.
We Francji, gdzie na uporczywą terapię patrzy się jak na naruszenie godności pacjenta, rozwiązania dotyczące składania tzw. directives anticipées (po polsku dyspozycji pro futuro, czyli oświadczeń woli dotyczących stosowania, ograniczenia, zaprzestania czy odmowy resuscytacji czy uporczywej terapii) wprowadzono już w 2005 r., a wzmocniono je w 2016 r.
Uchwalona właśnie francuska ustawa o końcu życia mówi natomiast o wspomaganym samobójstwie: zobowiązaniu lekarzy do umożliwienia pacjentowi, który wyrazi taką wolę i spełnia zapisane w ustawie kryteria, skutecznego i nieprzysparzającego cierpienia zakończenia życia.
Dokładny przebieg procesu jest taki: pacjent zwraca się do lekarza (prowadzącego lub lekarza specjalisty), który od tego momentu ma 16 dni na zorganizowanie konsylium. Jego zadaniem jest potwierdzenie spełnienia ustawowych warunków.
Pacjent ma następnie dwa dni na zmianę zdania, po czym otrzymuje strzykawkę ze śmiertelną substancją – jeśli sam nie może zrobić sobie zastrzyku, otrzyma w tym pomoc.
Pacjent ma prawo wyboru miejsca zakończenia swojego życia. Jednocześnie wprowadzono zapis o klauzuli sumienia dla medyków, którzy nie będą chcieli brać udziału w procedurze.
Inaczej niż w Belgii, gdzie eutanazja jest dopuszczalna od 2002 r., francuskie prawo nie dopuszczałoby asysty w samobójstwie na gruncie choroby psychicznej.
Po pierwsze, zapytał, czy ustawowe dwa dni na zreflektowanie się pacjenta są zgodne z zasadą wolności osobistej i poszanowaniem godności człowieka.
Po drugie, jak należy zastosować wspomnianą procedurę w przypadku osób ubezwłasnowolnionych, ale zdolnych wyrazić swoją wolę. I jaka jest rola ich opiekunów prawnych w tym procesie.
Wreszcie, po trzecie, jak konkretnie powinna być stosowana klauzula sumienia? I w jaki sposób odseparować myślenie o wsparciu w śmierci od tworzenia ośrodków medycznych i opieki medyczno-społecznej specjalizujących się towarzyszeniu w końcu życia.
Jak zwykle przy okazji tzw. kwestii obyczajowych (a dokładnie prawnego obramowania kwestii bioetycznych) podnoszą się głosy zaprzysięgłych krytyków. Konserwatywny magazyn „La Vie des idées” pisze o „daniu lekarzom prawa do zadawania śmierci, co jest skandalem”.
Słychać zaniepokojone głosy lekarzy, którzy czują się rozdarci między swoimi poglądami, ze względu na które przywołaliby klauzulę sumienia, a lojalnością wobec swoich pacjentów. (System opieki zdrowotnej we Francji wspiera relacje pacjent-lekarz pierwszego kontaktu trwające po wiele dekad).
Dla wielu medyków jest to też „całkowita zmiana paradygmatu” (imperatyw ochrony życia zastąpiony zostałby prawem do „dobrej śmierci”), niepotrzebna w świetle przepisów z 2005 i 2016 r.
Oddawanie szerokiego pola do decyzji w odniesieniu do własnego ciała to jeden z najbardziej wyrazistych i najżywiej debatowanych aspektów paradygmatu liberalnego.
Emmanuel Macron w swojej pierwszej kampanii prezydenckiej w 2017 roku zapowiadał „zliberalizowanie” republikańskiej Francji. Teraz odniósł pod tym względem kolejne zwycięstwo, po wpisaniu do konstytucji Republiki prawa do aborcji w zeszłym roku.
Filozofka polityki, tłumaczka, działaczka feministyczna i publicystka. W latach 2012-2015 redaktorka naczelna portalu Lewica24.pl. Była doradczynią Klubu Parlamentarnego SLD ds. demokracji i przeciwdziałania dyskryminacji oraz członkinią Rady Polityczno-Programowej tej partii. Członkini obywatelskiego Komitetu Ustawodawczego Ratujmy Kobiety i Ratujmy Kobiety 2017, współorganizatorka Czarnych Protestów i Strajku Kobiet w Warszawie. Organizowała również akcję Stop Inwigilacji 2016, a także obywatelskie protesty pod Sejmem w grudniu 2016 i styczniu 2017 roku. Stale współpracuje z Gazetą Wyborczą i portalem Tygodnika Polityka, gdzie ma swój blog poświęcony demokracji pt. Grand Central.
Filozofka polityki, tłumaczka, działaczka feministyczna i publicystka. W latach 2012-2015 redaktorka naczelna portalu Lewica24.pl. Była doradczynią Klubu Parlamentarnego SLD ds. demokracji i przeciwdziałania dyskryminacji oraz członkinią Rady Polityczno-Programowej tej partii. Członkini obywatelskiego Komitetu Ustawodawczego Ratujmy Kobiety i Ratujmy Kobiety 2017, współorganizatorka Czarnych Protestów i Strajku Kobiet w Warszawie. Organizowała również akcję Stop Inwigilacji 2016, a także obywatelskie protesty pod Sejmem w grudniu 2016 i styczniu 2017 roku. Stale współpracuje z Gazetą Wyborczą i portalem Tygodnika Polityka, gdzie ma swój blog poświęcony demokracji pt. Grand Central.
Komentarze