Helsińska Fundacja Praw Człowieka reakcje rządu na uchwałę połączonych Izb Sądu Najwyższego z 23 stycznia uznaje za "rażący przejaw instrumentalizacji prawa dla realizacji interesów partyjnych" i "niezrozumienie zasady trójpodziału władzy". Fundacja wskazuje, że uchwała SN może być szansą dla rządu na wycofanie się z przynajmniej części wprowadzonych zmian.

Oświadczenie Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka to reakcja na próby podważenie uchwały Sądu Najwyższego, do których ucieka się rząd.

Przypomnijmy, 23 stycznia sędziowie połączonych Izb SN – Cywilnej, Karnej i Pracy i Ubezpieczeń Społecznych – orzekli, że

  • składy Sądu Najwyższego, w których zasiadają osoby powołane na wniosek obecnej KRS, zawsze są wadliwe;
  • weryfikacji mogą podlegać także składy sądów powszechnych i wojskowych, w których zasiadają osoby powołane na wniosek obecnej KRS.

W ocenie HFPC uchwała Sądu Najwyższego jest wyrazem najwyższej odpowiedzialności za państwo, los wymiaru sprawiedliwości, a także ochronę prawa każdego obywatela do rzetelnego procesu.

Za to zachowanie przedstawicieli rządu – m.in. wniosek premiera Mateusza Morawieckiego do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie zgodności uchwały z przepisami Konstytucji czy oświadczenie Ministerstwa Sprawiedliwości, które uchwałę uznało za nieważną  – nazywają

„kolejnym rażącym przejawem instrumentalizacji prawa dla realizacji interesów partyjnych”.

Rząd doprowadził do chaosu, uchwała to szansa, by się wycofać

Helsińskiej Fundacja Praw Człowieka krytykuje działania rządu nazywane „reformą wymiaru sprawiedliwości”. „Systemowe zmiany wprowadzane w sądownictwie nie rozwiązały licznych problemów polskiego wymiaru sprawiedliwości, lecz wręcz je pogłębiły.

Działania rządzącej większości w zakresie funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości zaprowadziły Rzeczpospolitą Polską na peryferia demokracji parlamentarnej, osłabiły jej pozycję międzynarodową i doprowadziły do chaosu prawnego zagrażającego wszystkim obywatelom”

– czytamy w oświadczeniu.

HFPC wskazuje, że uchwała SN może być szansą dla rządu na wycofanie się co najmniej z części wprowadzonych zmian.

„Pozwala także na rozpoczęcie realnej, a nie udawanej reformy wymiaru sprawiedliwości.

Reformy opartej na diagnozie problemu, współdziałaniu zainteresowanych środowisk i poszanowania porządku konstytucyjnego Rzeczpospolitej Polskiej” – piszą przedstawiciele Fundacji.

Poniżej cały tekst oświadczenia z 24 stycznia 2020.


Wydarzenia ostatnich dni, w tym przede wszystkim w oczywisty sposób bezzasadny wniosek Marszałek Sejmu skierowany do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie rzekomego sporu kompetencyjnego, liczne wystąpienia kluczowych polityków rządzącej większości parlamentarnej wykazujące niezrozumienie zasady trójpodziału władz i roli niezależnych sądów w państwie demokratycznym oraz zapowiedź wniosku Prezesa Rady Ministrów do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie zgodności z Konstytucją uchwały Sądu Najwyższego, stanowią kolejny rażący przejaw instrumentalizacji prawa dla realizacji interesów partyjnych.

Uchwała połączonych Izb Sądu Najwyższego: Cywilnej, Karnej oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z 23 stycznia 2020 r. (sygn. BSA I-4110-1/20) wbrew twierdzeniom przedstawicieli obozu rządzącego nie podważa uprawnień Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej do powoływania sędziów.

Uchwała połączonych Izb Sądu Najwyższego jest wyrazem najwyższej odpowiedzialności za państwo, za los wymiaru sprawiedliwości i ochronę prawa każdego obywatela do rzetelnego procesu. W dramatycznym kontraście do tej uchwały pozostają podejmowane od pięciu lat działania rządzącej większości określane jako “reforma wymiaru sprawiedliwości”. Systemowe zmiany wprowadzane w sądownictwie nie rozwiązały licznych problemów polskiego wymiaru sprawiedliwości, lecz wręcz je pogłębiły.

Działania rządzącej większości w zakresie funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości zaprowadziły Rzeczpospolitą Polską na peryferia demokracji parlamentarnej, osłabiły jej pozycję międzynarodową i doprowadziły do chaosu prawnego zagrażającego wszystkim obywatelom.

Uchwała Sądu Najwyższego daje przedstawicielom najważniejszych władz państwowych okazję do wycofania się co najmniej z części wprowadzonych zmian. Pozwala także na rozpoczęcie realnej, a nie udawanej reformy wymiaru sprawiedliwości. Reformy opartej na diagnozie problemu, współdziałaniu zainteresowanych środowisk i poszanowania porządku konstytucyjnego Rzeczpospolitej Polskiej.

Tylko taka reforma jest drogą wyjścia z kryzysu, w który wpędzili Polskę politycy.

Zarząd Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka

Najpierw sądy, potem media. Nie pozwólmy na to władzy.
OKO.press utrzymuje się dzięki Waszym wpłatom.

Komentarze

  1. Rzad sam tego nie zrobil. W tym momencie w ktorym rzad zlamal pierwszy raz konstytucje stal sie rzadem NIELEGALNYM! Obowiazkiem opozycji bylo wtedy z mety w kazdy sposub zlikwidowac taki rzad. Bezczynnosc opozycji po tylu lamaniach konstytucji znaczy ze albo opozycja wogle nie istnieje albo sama nie rozumie konsytucji lub jest jej tak samo jak PiS obojetna i sie z tym zgadza, Dzialanie opozycji jest rowniez nie do zrozumienia kiedy sie uswiadomi ze ostatnie wybory z powodu przewagi PiSu w przekazach publicznych w TVP i innych plus oczywista propaganda byly juz z gory NIELEGALNE!
    Jak do tej pory nikt sie nie bronil to nawet teraz nikt sie nie bedzie bronic obojetne co PiS zrobi!

Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press