0:00
Prawa autorskie: Krzysztof Cwik / Agencja GazetaKrzysztof Cwik / Age...
28 grudnia 2022

Powołany na początku 2022 r. Fundusz Kompensacyjny Szczepień wypłacił dotąd zaledwie 182 odszkodowania

Polska doczekała się wreszcie systemu wypłacania odszkodowań za komplikacje po podaniu szczepionek. W tym roku dotyczyło to wyłącznie szczepień na COVID-19. Kryteria przyznawania są mocno wyśrubowane. Pozytywnie rozpatrzono tylko 15 proc. wniosków

Wydrukuj

O konieczności stworzenia specjalnego funduszu, z którego wypłacano by odszkodowania osobom, które doznały uszczerbku na zdrowiu w wyniku szczepienia, mówiono od dawna. Wskazywali na to najczęściej pediatrzy, szczepieniom poddaje się bowiem głównie dzieci i młodzież.

Dodajmy, że część szczepień jest w Polsce obowiązkowa. A szczepienie jest interwencją medyczną i jak każda tego typu interwencja czasem może wywołać niepożądane skutki.

Na ogół mają one postać zaczerwienia skóry w miejscu zrobienia zastrzyku, niewielkiego obrzęku, podwyższonej temperatury, gorszego samopoczucia, które szybko przechodzą bez śladu.

Czasem jednak - choć dzieje się to bardzo rzadko - niepożądane objawy poszczepienne mają groźniejszy charakter. I to w takich sytuacjach w wielu krajach wypłaca się odszkodowania.

To będzie prosty, przejrzysty system

W Polsce sprawa nabrała nagle przyspieszenia w związku z pandemią COVID-19. Rząd miał świadomość, że ludzie boją się zachorować, ale jest też wiele takich osób, które obawiają się szczepionek przeciw SARS-CoV-2. Dlatego już w niespełna miesiąc po wykonaniu pierwszego szczepienia (miało to miejsce 26 grudnia 2020) powstał rządowy projekt powołania Funduszu Kompensacyjnego Szczepień Ochronnych.

19 stycznia 2021 minister zdrowia Adam Niedzielski mówił:

„Mając świadomość pewnych lęków społecznych, które nie zawsze są racjonalne (…) podjęliśmy jako państwo pewną strategiczną decyzję, żeby zagwarantować możliwość dochodzenia odszkodowań dla obywateli, którzy będą mieli te niepożądane odczyny poszczepienne, bo one zawsze się pojawiają".

„Przygotowaliśmy rozwiązanie, które zabezpiecza naszych obywateli (…) przedstawiliśmy projekt ustawy, która będzie tworzyła Fundusz Kompensacyjny (…) To będzie prosty, przejrzysty system”.

Smutna lekcja imposybilizmu

Wydawało się, że powołanie go będzie kwestią tygodni. Sprawa jednak zaczęła się ślimaczyć.

Szczepień wykonywaliśmy coraz więcej. Rosła też liczba niepożądanych odczynów poszczepiennych, w tym także tych poważnych, tymczasem termin powstania systemu odszkodowawczego wciąż się przesuwał.

„Losy Kompensacyjnego Funduszu Szczepień Ochronnych to smutna lekcja państwowego imposybilizmu, kluczenia, przekładania terminów, ulegania posłom niewierzącym w skuteczność szczepionek” – pisałem w OKO.press 9 grudnia 2021.

Ostatecznie ustawa powołująca Fundusz weszła w życie dopiero 27 stycznia 2022.

Maksymalne świadczenie – 100 tys. zł

Co się w niej znalazło?

Ustawodawcy zdecydowali, iż świadczenia kompensacyjne będą uzyskiwane na drodze decyzji administracyjnych Rzecznika Praw Pacjenta. Maksymalny czas na rozpatrzenie wniosku wynosi 60 dni. Ze złożeniem wniosku wiąże się opłata administracyjna w wysokości 200 zł. Jeżeli RPP przyzna odszkodowanie, wnioskodawca odzyska te pieniądze.

Rzecznik podejmuje decyzje na podstawie opinii zespołu ekspertów. Każdy wniosek musi być zaopiniowany przez 3 członków 6-osobowego zespołu.

Świadczenie ma charakter zryczałtowanej kwoty, a jej wysokość ma zależeć od czasu pobytu w szpitalu osoby poszkodowanej w wyniku szczepienia. Minimalny okres hospitalizacji to 14 dni – pacjent dostanie wówczas 10 tys. zł, zaś maksymalny czas pobytu w szpitalu to ponad 120 dni – odszkodowanie sięgnie wtedy 100 tys. zł.

Szczególnie został potraktowany wstrząs anafilaktyczny. W tym wypadku do uzyskania świadczenia w wysokości 3 tys. zł wystarcza obserwacja na SOR-ze lub izbie przyjęć. Hospitalizacja po wstrząsie trwająca krócej niż 14 dni daje z kolei podstawę do wypłaty w wysokości 10 tys. zł.

Ustawa nie przewiduje odszkodowań za zgon związany ze szczepieniem przeciw Covid-19.

Decyzję można zaskarżyć

Postawą wypłacenia odszkodowania musi być niepożądany odczyn poszczepienny umieszczony w Charakterystyce Produktu Leczniczego przez producenta [odpowiednik ulotki dla pacjenta skierowany do lekarzy], ewentualnie wpisany później do tego dokumentu.

Ustawa działa wstecz, tzn. od pierwszego dnia szczepień przeciw COVID-19.

Wniosek o odszkodowanie można złożyć w ciągu pięciu lat po podaniu szczepionki, ale nie później niż po upływie roku od zakończenia hospitalizacji. Osoby hospitalizowane z powodu powikłań przed wejściem w życie ustawy mają natomiast czas na złożenie wniosku tylko do końca tego roku.

Jeśli więc ktoś rozważał taki krok, jest na to naprawdę ostatnia chwila.

Decyzja RPP jest ostateczna. Wnioskodawca może ją jednak zaskarżyć do sądu administracyjnego.

Część osób (całkiem spora) zostaje na lodzie

Opisując proces powoływania Funduszu wskazywaliśmy na krytykę, jakiej poddano niektóre jego zapisy. Np. ten o braku jakiegokolwiek odszkodowania za zgon po szczepieniu. A także ten wprowadzający obowiązek wnoszenia opłaty za rozpatrzenie wniosku.

Posłowie opozycji w trakcie dyskusji nad projektem ustawy wskazywali również na zasadność rozszerzenia listy NOP-ów [Niepożądanych Odczynów Poszczepiennych] także o te nieuwzględnione przez producenta w Charakterystyce Produktu Leczniczego. Proponowano też skrócenie terminu obowiązkowego pobytu w szpitalu, by uzyskać świadczenie, z 14 do 7 dni.

Wszystkie te propozycje przepadły w trakcie prac legislacyjnych.

Wskazywaliśmy również w OKO.press, iż projekt ustawy o powołaniu Funduszu, przygotowany na rzadkie, ekstremalne przypadki, pozostawi na lodzie część osób, które doznały uszczerbku na zdrowiu po szczepieniu przeciw SARS-CoV-2.

Opisaliśmy historię Joanny, młodej kobiety, która doświadczyła ciężkiego, bardzo rzadkiego niepożądanego odczynu po szczepieniu. Niestety, nie zasługiwała z tego tytułu na żadną pomoc ani ze strony państwa, ani producenta szczepionki.

Wątpliwości prawników

Prawnicy już po wejściu w życie ustawy zwracali uwagę na pewne wątpliwości interpretacyjne.

Dr hab. n. prawnych Małgorzata Serwach z Uniwersytetu Łódzkiego wskazywała na łamach „Medycyny Praktycznej”, że nie wiadomo jaki będzie tryb podejmowania decyzji, gdy eksperci w konkretnych przypadkach będą niejednomyślni. „Nie jest jasne, w jakim zakresie wpływ na opinię ekspertów mogą (powinny) mieć inne choroby pacjenta lub choroby współistniejące” – podkreślała również prawniczka.

„Procedowanie przez RPP w sprawie przyznania świadczenia kompensacyjnego nie może być przeprowadzone, gdy równocześnie toczy się postępowanie cywilne w tej sprawie. Wprowadzone przepisy nie przewidują już [jednak] takiego ograniczenia w odwrotnej sytuacji” - zwracała uwagę.

„Skoro bowiem przyznane świadczenie kompensacyjne jest zaliczane na poczet zadośćuczynienia lub odszkodowania w postępowaniu cywilnym, oznacza to, że możliwa jest sytuacja, w której pacjent wystąpi jednak na drogę sądową. Stawia to pod znakiem zapytania skuteczność wprowadzanego rozwiązania” – ostrzegała Małgorzata Serwach [zamiarem ustawodawcy było szybkie załatwianie odszkodowań i jednoczesna rezygnacja z długich procesów sądowych w tych sprawach].

„Powstaje natomiast uzasadniona obawa, że postępowanie prowadzone przez RPP (…) będzie traktowane przez poszkodowanych jako potencjalne postępowanie przedsądowe, a przez ich pełnomocników jako dowód, że roszczenia pacjenta były uzasadnione” – konkludowała prawniczka.

Interpretacja korzystna dla pacjentów

Na stronie Rzecznika Praw Pacjenta zapoznać się można z długą listą pytań i odpowiedzi w kwestii Funduszu. Lista ta nie wyczerpuje naturalnie wszystkich problemów. Zacytujmy jeden z nich.

Czy wymóg minimum 14 dni w szpitalu dotyczy jednego pobytu, czy też mogą to być np. dwa pobyty po 7 dni?

„Ustawa nie precyzuje, w kontekście wymogu minimum 14 dni, czy hospitalizacja musi być ciągła, czy też sumuje się czasy pobytów pacjenta w szpitalu. Wstępnie, wobec braku orzecznictwa sądów w tym temacie, przyjęliśmy interpretację korzystną dla pacjentów, czyli że okresy hospitalizacji mogą się sumować. Powinny one jednak wynikać z konkretnego działania niepożądanego, które wystąpiło po podaniu danej dawki szczepionki” – czytamy na stronie RPP.

Wniosków dużo więcej niż się spodziewano

Zainteresowanie Funduszem okazało się znacznie większe niż przewidywano. „Do Rzecznika Praw Pacjenta wpłynęło już ponad 1100 wniosków o odszkodowania z Funduszu Kompensacyjnego Szczepień Ochronnych – więcej niż planowano na cały 2022 rok” – pisała 9 sierpnia 2022 na łamach „Medycyny Praktycznej” Małgorzata Solecka.

„Rosną koszty administracyjne obsługi wniosków, dlatego 5 sierpnia [2022] sejmowa Komisja Finansów Publicznych zgodziła się na zmianę planu finansowego Funduszu [jego podwyższenie]” – dodała dziennikarka.

16 sierpnia 2022 „Rynek Zdrowia” poinformował, że od 12 lutego 2022 do RPP wpłynęło 1165 wniosków o przyznanie świadczenia.

RPP wydał w tym czasie 370 decyzji, z czego 108 było pozytywnych. Rzecznik przyznał w sumie 2,2 mln złotych odszkodowań. Średnia kwota przyznana w ramach odszkodowania wyniosła 20,5 tys. złotych.

Zaledwie 182 świadczenia

13 grudnia 2022 najnowsze statystyki na temat wypłat z Funduszu Kompensacyjnego Szczepień Ochronnych podała „Rzeczpospolita”.

Od początku działalności Funduszu do rzecznika praw pacjenta wpłynęło 1351 wniosków o przyznanie świadczenia. „Na ten krok decyduje się jedna osoba na 16 900 zaszczepionych przeciwko COVID-19, a jeden wniosek przypada na 47 700 wykonanych szczepień” – napisał dziennik.

Rzecznik rozpatrzył już 1191, czyli 88 proc. wniesionych wniosków. Decyzja o przyznaniu świadczenia kompensacyjnego została wydana w zaledwie 182 przypadkach. A zatem pozytywnie rozpatrzono tylko 15 proc. wniosków.

Łączna kwota odszkodowań sięgnęła 3,6 mln zł. Średnia wysokość świadczenia to niemal 20 tys. zł. Pięciu pacjentów otrzymało najwyższą możliwą kwotę - 100 zł. W szpitalu spędzili ponad 120 dni.

Na co chorowano po szczepieniu

Prawie połowa przypadków (88) dotyczy wstrząsu anafilaktycznego, który wymagał obserwacji pacjenta na SOR lub izbie przyjęć albo krótkiej hospitalizacji.

Pozostałe sprawy, które kwalifikowały się do przyznania świadczenia, dotyczyły najczęściej takich działań niepożądanych jak:

  • zespół Guillaina-Barrégo [schorzenie prowadzące do postępującego osłabienia siły mięśniowej z powodu uszkodzenia nerwów obwodowych] (26 przypadków),
  • małopłytkowość immunologiczna lub małopłytkowość z zakrzepicą (13),
  • zapalenie mięśnia sercowego lub osierdzia (13),
  • zakrzepica naczyń żylnych mózgu lub zatok opony twardej (8),
  • porażenie nerwu twarzowego lub paraliż twarzy (5),
  • parestezje [niewłaściwe odczuwanie bodźców w wyniku uszkodzenia nerwów obwodowych] lub niedoczulica [upośledzenie czucia powierzchownego wynikające z uszkodzenia nerwów obwodowych] (5).

Pacjenci się skutecznie odwołują

„Prawnicy zajmujący się prawem medycznym przyznają, że zapytań o świadczenia z Funduszu Kompensacyjnego jest dużo” – pisze „Rzeczpospolita”. „Pacjenci mają wątpliwości, czy spełniają kryteria przyznania świadczenia. Bardzo często, mimo ewidentnego związku przyczynowo-skutkowego między szczepieniem a powikłaniami, nie spełniają warunków jego wypłaty, bo w szpitalu spędzili np. 9 dni i dopiero po kilkudniowej przerwie zostali przyjęci na rehabilitację, także w szpitalu, a z dokumentacji nie wynika jasno, że ta druga hospitalizacja była konsekwencją szczepienia” – mówi dziennikowi Jolanta Budzowska, radca prawny z kancelarii BFP.

„Przesłanki uzyskania świadczenia są bardzo rygorystycznie określone. Gdyby nie to, spraw byłoby zapewne dużo więcej” – komentuje z kolei Radosław Tymiński, radca prawny.

„Dwa tygodnie w szpitalu to bardzo długi czas, a wstrząsy zdarzają się niezmiernie rzadko” - dodaje.

„Pacjenci radzą sobie z odmownymi postanowieniami RPP i skutecznie się odwołują. WSA w Warszawie uchylał już postanowienia odmawiające wszczęcia postępowania w sprawie wniosku o przyznanie świadczenia z Funduszu” – czytamy w „Rz”.

Przekonamy się bardziej do szczepień?

W pierwszym roku istnienia Funduszu świadczenia dotyczą wyłącznie szczepień przeciw COVID-19. „Natomiast od 2023 roku Fundusz obejmie dodatkowo wszystkie szczepienia obowiązkowe, czyli te z kalendarza szczepień dzieci i młodzieży, jak i te skierowane również do osób dorosłych (np. szczepienia przeciwko wściekliźnie czy ospie wietrznej)” – podaje na swojej stronie Rzecznik Praw Pacjenta.

I dalej: „Świadczenie będzie zatem mogło przysługiwać, gdy działanie niepożądane wystąpi po szczepieniu obowiązkowym wykonanym począwszy od 1 stycznia 2023 roku”.

Informacja ta jest nieprecyzyjna, gdyż najpierw jest mowa o wszystkich szczepieniach, a potem tylko tych obowiązkowych. Wkrótce przekonamy się jak ustawa będzie interpretowana. Dobrze byłoby, gdyby na stronie RPP pojawiła się nowa aktualna lista pytań i odpowiedzi dotycząca innych szczepień niż przeciw COVID-19

Czy istnienie Funduszu przekonana bardziej Polaków do szczepień? Trudno na to pytanie odpowiedzieć. Niestety, opór przeciw tej metodzie profilaktyki zakażeń w naszym kraju rośnie.

Stworzenie możliwości uzyskania rekompensaty w przypadku wystąpienia poważnych niepożądanych odczynów poszczepiennych niewątpliwie cywilizuje nasze przepisy w tym zakresie. Ale wielu z nas pewnie bardziej zwróci uwagę, że ponad 1000 osób pochorowało się po szczepieniu niż na to, że jeden wniosek o udzielenie świadczenia przypadł na blisko 48 tys. wykonanych szczepień.

Udostępnij:

Sławomir Zagórski

Biolog, dziennikarz. Zrobił doktorat na UW, uczył biologii studentów w Algierii. 20 lat spędził w „Gazecie Wyborczej”. Założył tam dział nauki i wypromował wielu dziennikarzy naukowych. Pracował też m.in. w Ambasadzie RP w Waszyngtonie, zajmując się współpracą naukową i kulturalną między Stanami a Polską. W OKO.press pisze głównie o systemie ochrony zdrowia.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne