Historyczne wybory w Izraelu. Netanjahu bez ścieżki do większości. Rekordowy wynik partii arabskich
Bardzo możliwe, że partia Likud Netanjahu pozostanie największą partią w Knesecie. Ale poprawa wobec sondaży nastąpiła kosztem sojuszników, a nie przeciwników. Rekordowy wynik osiągają partie arabskie. I to one będą decydować, kto będzie rządził.
Główną opowieścią tych wyborów jest wysoka frekwencja. Izraelski Centralny Komitet Wyborczy godzinę po zamknięciu głosowania podał, że głosowało 77,1 proc. uprawnionych. To najwyższy wynik od 1999 roku. Cztery lata temu do urn poszło 70,6 proc. uprawnionych.
I to właśnie frekwencja – jeśli wyniki exit polls się sprawdzą – jest odpowiedzialna za kilka niespodzianek.
W Izraelu exit polls jest sporo. Według dziennika „Ha'aretz” ich średnia wygląda następująco:
- Blok Netanjahu zdobywa 50 miejsc w Knesecie,
- Blok opozycyjny Gadiego Eizenkota – 53 miejsc,
- Partie arabskie – 17 miejsc.

Komentarze