Po zerwaniu przez prezydenta Opola umowy na organizację Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej, prezes telewizji publicznej udzielił wywiadu TVP. Danuta Holecka nie przeszkadzała szefowi w opowiadaniu dyrdymałów, a Jacek Kurski unosił się nad krzywdą, jakiej doznała TVP - telewizja polska i ponadpartyjna, i on sam, jako strażnik tego narodowego dobra


To niewybaczalny skandal. Pan prezydent okrył się hańbą. TVP nie jest pisowska, platformerska, jest po prostu polska! 

Jacek Kurski, "Gość Wiadomości" TVP - 22/05/2017

fot. TVP1


fałsz. Fałsz. TVP jest tubą propagandową PiS.


Upolitycznienie mediów publicznych za czasów Prawa i Sprawiedliwości nie ma precedensu w historii III Rzeczpospolitej. Zaraz po objęciu władzy w listopadzie 2015 roku – i równolegle z wojną o Trybunał Konstytucyjny – PiS przystąpił do podporządkowywania sobie mediów publicznych. W styczniu 2016 roku przyjęto tzw. małą ustawę medialną, która odebrała nadzór nad mediami publicznymi Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji (organ konstytucyjny), a do powoływania i odwoływania szefów mediów publicznych upoważniono ministra skarbu.

Rozpoczęły się czystki w telewizji – programy w TVP stracili właściwie wszyscy dziennikarze, których nie lubiła nowa władza, choć Czabański w kampanii wyborczej obiecywał wyborcom zwolnienie z TVP tylko Tomasza Lisa, Piotra Kraśki i Beaty Tadli. Kryterium zatrudnienia stało się popieranie PiS – prezesem telewizji został Jacek Kurski, były wieloletni poseł i europoseł tej partii , redakcję „Wiadomości” objęła Marzena Paczuska, szefem TVP2 został Marcin Wolski. Do TVP trafili pracownicy Telewizji Republika i telewizji Trwam, orbitujące wokół PiS prawicowe trolle internetowe, jak Samuel Pereira czy dawni działacze PiS, jak Michał Rachoń.

W grudniu 2016 roku Trybunał Konstytucyjny uznał przepisy małej ustawy medialnej za częściowo niezgodne z konstytucją – z powodu wyłączenia KRRiT z procesu powoływania kierownictwa telewizji. Orzeczenie nie zostało wykonane, bo PiS w międzyczasie przyjął kolejną ustawę medialną, która powołała Radę Mediów Narodowych. Zdominowali ją politycy PiS – na pięć miejsc w Radzie, trzy należą do posłów tej partii. To gwarantuje realizację pomysłów partii, wykonywanych przez Krzysztofa Czabańskiego, Elżbietę Kruk i Joannę Lichocką.



PiS się nie ukrywa

Tego, że TVP stała się telewizją PiS nie ukrywał w rozmowie z „Dziennikiem” Marcin Wolski. „A co z tymi, jak pan pisze, glistami ludzkimi, które nie zgadzają się z polityką tej ekipy? – zapytała go Magdalena Rigamonti. „Zasady są proste: były wybory, wygrała ta partia, więc trzeba się z tym pogodzić i morda w kubeł” – odpowiedział dyrektor TVP2, który „zasłynął” również szopką noworoczną 2016/2017, w której prof. Andrzej Rzepliński rozmawia ze swoim penisem, a prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama przedstawiony został jako niewolnik na polu bawełny.

„Wiadomości” TVP pod rządami Jacka Kurskiego i Marzeny Paczuskiej zamieniły się w parodię programu informacyjnego – prezentują program PiS, a opozycję traktują jak wrogów kraju. Ostatnio zamiast standardowej informacji, że Tomasz Siemoniak to były wicepremier i minister obrony, poseł Platformy Obywatelskiej i minister obrony w „gabinecie cieni”, redakcja „Wiadomości” umieściła pod nazwiskiem Siemoniaka napis „Platforma Obywatelska, cień ministra obrony narodowej”.

„Drobny, głupi żarcik. Zdarzały się takie w historii: miało być złośliwie i przez to zabawnie. Nie jest to jednak zabawne. Pomysł absolutnie chybiony” – komentował to dla branżowego portalu Wirtualnemedia.pl redaktor naczelny „Rzeczpospolitej” Bogusław Chrabota.

Po wypadku z udziałem limuzyny Beaty Szydło „Wiadomości” pokazały symulację wydarzeń, zmieniając fundamentalny szczegół: zamiast podwójnej linii ciągłej, na której Fiata Seicento wyprzedzała kolumna BOR, pojawiła się linia przerywana, na której wolno wyprzedzać.

Po serii ataków redakcji na organizacje pozarządowe w „Gościu Wiadomości” protestował nawet wicepremier Piotr Gliński. „Nie godzę się, by brać w niewolę dzieci” – mówił w rozmowie z Adrianem Klarenbachem po tym, jak „Wiadomości” tygodniami oczerniały członków rodzin Bronisława Komorowskiego i Andrzeja Rzeplińskiego.

Swemu rozmówcy powiedział, że jego pytania „studenci dziennikarstwa powinni badać jako przykład dziennikarskiej pracy populistycznej i propagandowej”.

Nie lepiej jest w innych programach TVP. W marcu ubiegłego roku z Telewizyjnej Agencji Informacyjnej zwolnione zostały dyscyplinarnie wydawczynie Izabela Leśkiewicz i Małgorzata Siemiątkowską oraz dziennikarka Małgorzata Serafin. Wydawczynie nie chciały zgodzić się z poleceniem kierownictwa TAI, by w dniu wielotysięcznego marszu KOD głównym tematem była konferencja Episkopatu Polski na temat Światowych Dni Młodzieży. Serafin natomiast odmówiła emisji dwóch materiałów wyprodukowanych przez „Wiadomości” TVP.

Z nienawistnych treści w dobieranych przez redakcję komentarzach internautów słynie program „Woronicza 17”, który prowadzi Michał Rachoń. Z publikowanych tweetów wynika, że cała Polska popiera rząd. Podczas jednego z programów na ekranie pojawiły się następujące słowa: „HGW [Hanna Gronkiewicz-Waltz – przyp. red.] dochodziła? Chyba na swojej działce ze swoim mężem” – napisał na Twitterze „@KOLESZKAWWA”, a redakcja uznała to za właściwą wypowiedź do pokazania widzom.

Ostatnią ofiarą Jacka Kurskiego jest Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej, który odbywał się w Opolu od 1963 roku.

 

Polska potrzebuje wolnych mediów.
Wykup Abonament na wolność słowa OKO.press

Socjolog, publicysta. Publikuje na łamach Gazety Wyborczej. Doktorant w ISNS UW.


Twoje OKO

Specjalne teksty. Niepublikowane taśmy. Poufne wiadomości. Za darmo. Na zawsze.

Załóż konto. Otwórz OKO!