W niedzielę 26 maja wybory do Parlamentu Europejskiego. Każdy z nas musi podjąć trzy decyzje: czy wyjść z domu i zagłosować, na który komitet oddać głos i którego kandydata na liście poprzeć. W pierwszym przypadku namawiamy: idź, głosuj! W dwóch kolejnych nie możemy podpowiadać. Tłumaczymy za to, jak głosować i na co Wasz głos ma wpływ

Wybieramy 52 europosłów spośród zgłoszonych i zarejestrowanych 866 kandydatów i kandydatek. Każdy z nas może oddać głos tylko na jedną osobę.

Karta do głosowania

Od członka obwodowej komisji wyborczej w lokalu wyborczym otrzymamy kartę do głosowania. Jeżeli nie jesteś pewien, gdzie znajduje się lokal, w którym powinieneś oddać głos, możesz to sprawdzić na stronie wybory.gov.pl/pe2019/

Głos można oddać tylko w miejscu, gdzie jesteś zarejestrowany w spisie wyborców, chyba że odpowiednio wcześniej zgłosiłeś/zgłosiłaś, że będziesz głosować poza miejscem zamieszkania. Dzień przed głosowaniem lub w jego dniu na taką zmianę jest już za późno.

Na karcie do głosowania znajdą się numery list z nazwą komitetu wyborczego, a poniżej ponumerowane nazwiska kandydatów z danej listy. Na każdej takiej liście znajdzie się dziesięciu kandydatów.

W przypadku komitetów koalicyjnych przy nazwisku kandydata/kandydatki nie będzie informacji z którego jest ugrupowania. To trzeba sobie sprawdzić samemu.

13 okręgów

W tych wyborach tylko sześć komitetów zarejestrowało listy w całym kraju. W poszczególnych okręgach komitetów do wyboru może być więcej – niektóre z nich zarejestrowały listy tylko w kilku okręgach.

Okręgów jest trzynaście. Województwo mazowieckie podzielone jest na Warszawę (okręg nr 4) i przyległe powiaty oraz resztę województwa (okręg nr 5).

W jeden okręg połączone zostały także województwa:

  • świętokrzyskie z małopolskim (okręg nr 10),
  • opolskie z dolnośląskim (okręg nr 12),
  • podlaskie z warmińsko-mazurskim (okręg nr 3)
  • zachodnio-pomorskie z lubuskim (okręg nr 13).

Na terenie każdego okręgu komitety wystawiają dziesięciu kandydatów.

Frekwencja ważna dwa razy

Na karcie wyborczej wybieramy komitet, na który chcemy zagłosować. Z listy tego komitetu wybieramy jedną osobę i w kratce obok jej nazwiska stawiamy znak X.

Obie decyzje – który komitet i którego kandydata poprzeć – mają znaczenie.

Liczba głosów oddanych na listę danego komitetu we wszystkich 13 okręgach decyduje, ile dany komitet otrzyma mandatów w skali kraju. Im więcej głosów, tym więcej mandatów. Dlatego frekwencja jest ważna po raz pierwszy.

52 mandaty rozdzielane są pomiędzy komitety, które przekroczą pięcioprocentowy w skali kraju próg wyborczy. Najwięcej dostaną te okręgi, gdzie padło najwięcej głosów. Dlatego frekwencja jest ważna po raz drugi. Z ordynacji wynika, że te okręgi gdzie frekwencja była wyższa mogą uzyskać dodatkowy mandat.

Metoda d’Hondta nie taka prosta

Podział mandatów jest przeprowadzany metodą d’Hondta – w skrócie polega na wyliczeniu  ilorazów dla poszczególnych ugrupowań.

Oznacza to, że wynik (liczba głosów) dla danej listy dzieli się przez kolejne liczby naturalne (1, 2, 3, 4…) aż do 52 (tyle Polska będzie miała mandatów).

W ten sposób każdy komitet wyborczy i jego lista otrzymuje 52 ilorazy. Następnie są one porządkowane od najwyższego do najniższego.

  • Kliknij, by przeczytać więcej

    W uproszczeniu wygląda to tak:

    Rozdział mandatów w okręgach jest nieco bardziej skomplikowany. Dla każdej partii ustala się, w którym okręgu zdobywa ile mandatów – w ramach puli ustalonej w kroku pierwszym. Kluczem podziału jest liczba głosów, która padła na tę partię w poszczególnych okręgach. 

W szczegółach tłumaczyliśmy go tutaj.

Znak X tylko raz

Odebrałeś w swoim lokalu wyborczym kartę do głosowania. Najpierw wybierasz, który komitet wyborczy chcesz poprzeć.

Następnie musisz na liście tego komitetu wybrać jednego z dziesięciu kandydatów i przy jego nazwisku postawić znak X. Według ordynacji wyborczej, znak X to dwie linie przecinające się wewnątrz kratki.

Jeśli postawimy znak X na więcej niż jednej liście kandydatów – głos będzie nieważny.

PKW apeluje, by na karcie nie robić dopisków i nic nie zamazywać – bo utrudnia to prace komisji i może spowodować, że członkowie komisji mogą mieć wątpliwości co do ważności głosu.

Głos na dowolnego kandydata wzmacnia całą listę

Każdy głos oddany na dowolnego kandydata danej listy liczy się do sumy wszystkich głosów na ten komitet oddanych w całym kraju. Co – jak pisaliśmy wyżej – jest ważne przy przydziale łącznej liczny mandatów w skali kraju.

Dopiero przy podziale mandatów w danym okręgu decyduje liczba głosów oddana na danego kandydata w ramach jednej listy.

Jeśli np. „twój” komitet dostanie w tym okręgu dwa mandaty, to zostaną przydzielone dwójce kandydatów z największa liczba oddanych na nich głosów, a nie według numerów na liście.

Oczywiście, najczęściej mandaty zdobywają kandydaci z pierwszych miejsc – to tam komitety umieszczają najbardziej rozpoznawalnych polityków, wiele wyborców decyduje się poprzeć kogoś z góry listy, bo słabo znają innych.

Ale zdarzało się, że kandydat z niższej pozycji zdobywał mandat kosztem tego na szczycie listy. W 2014 roku Tadeusz Zwiefka z PO z trzeciego miejsca pokonał Jana Vincenta-Rostowskiego umieszczonego na pierwszym miejscu w okręgu bydgoskim.

Drugi na liście PiS w okręgu krakowsko-świętokrzyskim Andrzej Duda wyprzedził pierwszego Ryszarda Legutko. Obaj zdobyli mandaty. Zbigniewowi Kuźmiukowi z PiS udało się zdobyć mandat z czwartego miejsca w okręgu mazowieckim. Żaden inny kandydat PiS z tego okręgu mandatu nie uzyskał.

Twój głos ma znaczenie

I twojego sąsiada także. Jeśli wiesz, że ktoś może mieć kłopoty z dotarciem do komisji, zaproponuj podwiezienie.

26 maja widzimy się przy urnie wyborczej!

 

Absolwent historii na UJ, arabistyki na UAM i Polskiej Szkoły Reportażu. Publikował m.in. w Res Publice Nowej, magazynie Kontakt, miesięczniku Znak i Tygodniku Powszechnym. W OKO.press pisze o polityce.


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym