Kobiety przekonały się już, że nie mogą w obronie swych praw liczyć na wsparcie opozycji parlamentarnej i że tylko na ulicach mogą zablokować zamach na swoją wolność. PiS liczy na to, że tym razem protesty będą mniejsze, ale może się przeliczyć i zgotować sobie czarną rewolucję

Jesienią 2016 roku ogólnopolskie manifestacje pod hasłem #czarnyprotest zablokowały zaostrzenie ustawy antyaborcyjnej. Jednak Prawo i Sprawiedliwość wcale się nie wycofało, postanowiło po prostu czekać na lepszy moment.

W kwietniu 2017 roku Jarosław Kaczyński mówił „Gościowi Niedzielnemu”, że „PiS w żadnym wypadku nie wycofuje się z dążenia do zakazu aborcji z powodu choroby dziecka. Jednak będziemy chcieli to przeprowadzić w sytuacji, która nie spowoduje tak ostrych protestów, jak miało to miejsce jesienią”.

Wygląda na to, że według Kaczyńskiego ten „lepszy moment” to marzec 2018. Ustawa „Zatrzymaj aborcję” trafi bowiem w środę do sejmowej komisji rodziny i polityki Społecznej. W poniedziałek projekt pozytywnie zaopiniowała głosami posłów PiS i Kukiz’15 sejmowa komisja sprawiedliwości.

PiS widocznie liczy na to, że tym razem ostrych protestów nie będzie. Są jednak powody, by sądzić, że będzie odwrotnie.

Prawie nikt nie chce zaostrzenia ustawy

W sondażu IPSOS dla OKO.press ze stycznia tego roku zapytaliśmy, czy ustawę antyaborcyjną należałoby złagodzić, zaostrzyć, czy pozostawić bez zmian. Chociaż liczba zwolenników zaostrzenia wzrosła, to dalej jest to zaledwie 15 proc.

Złagodzenia ustawy domaga się 37 proc., a pozostawić ją bez zmian chce 43 proc.

Zwolenników zaostrzenia ustawy jest więc bardzo niewielu – nawet wśród zwolenników PiS to zaledwie 29 proc.

Wśród pozostałych – tylko 7 proc.

Prawo i Sprawiedliwość próbuje więc przegłosować ustawę obiektywnie skrajnie niepopularną. Jedyną siłą polityczną, która aktywnie domaga się zaostrzenia ustawy – jest Kościół Katolicki.

Polki masowo chcą angażować się w Czarny Protest

W tym samym sondażu zapytaliśmy też, w jaki w ruch lub organizację społeczno-polityczną Polki i Polacy najchętniej by się zaangażowali. Do wyboru daliśmy:

  • Komitet Obrony Demokracji,
  • Obywatele RP,
  • Czarny Protest,
  • Akcja Demokracja,
  • Ruch Narodowy,
  • Rodzina Radia Maryja,
  • Kluby Gazety Polskiej,
  • Greenpeace;

Można było wybrać tylko jedną z tych organizacji.

Wśród wszystkich Polaków Czarny Protest był na drugim miejscu (za KOD-em) z wynikiem 9 proc., ale już wśród kobiet – na pierwszym miejscu, z wynikiem 14 proc.

Co więcej, w Czarny Protest chce zaangażować się aż 20 proc. kobiet w wieku 18-39.

To najwyższy wynik dla wszystkich ruchów społecznych we wszystkich grupach wiekowych i dzielonych ze względu na płeć.

Oznacza to, że wśród młodych kobiet – tych, których najbardziej bezpośrednio dotyczy zaostrzenie ustawy antyaborcyjnej – poparcie dla ruchu protestu jest bardzo wyraźne. Co więcej, jest ono deklarowane nie tylko w dużych miastach, ale także tych średnich i mniejszych – w wielu z nich Czarny Protest był największą manifestacją od lat.

Po blamażu opozycji przy „Ratujmy kobiety” pozostaje tylko ulica

Czarny Protest z 2016 roku był dla wielu kobiet (i mężczyzn) doświadczeniem przełomowym – pokazał bowiem, że masowe protesty uliczne mogą mieć realny polityczny skutek.

Drugim przełomowym doświadczeniem był blamaż opozycji w styczniu tego roku podczas głosowania nad liberalizującym prawo aborcyjne społecznym projektem „Ratujmy kobiety”, który nie został nawet skierowany do pracy w komisji, gdyż niektórzy posłowie PO i Nowoczesnej nie zagłosowali za jego przyjęciem.

Ruchy kobiece odebrały to jednoznacznie. Barbara Nowacka, liderka ruchu „Ratujmy kobiety”, mówiła wprost: „Opozycja w takim kształcie niczego nie dokona. Jest nierozumna, pozbawiona odwagi i nie pojmuje swojej roli”.

Kobiety dostały więc jasny sygnał: nie liczcie na opozycję w parlamencie, tylko na ulicy możecie walczyć o swoje prawa.

Dlatego, jeśli PiS postanowi zaostrzyć ustawę antyaborcyjną, może mieć na ulicach prawdziwą kobiecą rewolucję.

Na piątkową demonstrację pod hasłem „Czarny Piątek” zapisało się na razie 62 tys. osób. Liczba rośnie w szybkim tempie. Demonstrację organizuje Ogólnopolski Strajk Kobiet.

Sondaż IPSOS dla OKO.press 12-14 stycznia 2018, metodą CATI (telefonicznie), na ogólnopolskiej reprezentatywnej próbie 1017 osób. 


OKO pilnuje praw kobiet. Codziennie.
Wesprzyj nas, byśmy mogli i mogły działać dalej.

Dziennikarz, filozof, kulturoznawca, doktorant na Wydziale „Artes Liberales” Uniwersytetu Warszawskiego. Autor książki "Fluks. Wspólnota płynów ustrojowych" (PWN 2017). Zajmuje się współczesną filozofią polityczną.


Twoje OKO

Specjalne teksty. Niepublikowane taśmy. Poufne wiadomości. Za darmo. Na zawsze.

Załóż konto. Otwórz OKO!