0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Fundacja FOTA4ClimateFot. Fundacja FOTA4C...

Sprawa ma swój początek w maju 2023. Wówczas mieszkanka gminy zaalarmowała fundację o drastycznym ogłowieniu lip na terenie stanowickiego cmentarza. Drzewa zostały ogołocone praktycznie do samych pni – pozbawiono je koron i w znacznej mierze usunięto bądź drastycznie skrócono główne konary – te, które pozostały po poprzednich wątpliwej fachowości zabiegach. Ogółem „pielęgnacja” objęła 53 drzewa o obwodach od 119 do 300 cm.

„Kikuty drzew widziane z lokalnej drogi robiły przygnębiające wrażenie”

– mówi OKO.press Andrzej Gąsiorowski, prezes Fundacji FOTA4Climate.

Przeczytaj także:

Straszliwie zniszczone lipy

„Widziałem wiele zniszczeń i ogłowień drzew, ale ten przypadek był szczególnie rażący i nawet z dużej odległości widać było straszliwie zniszczone lipy. Nie można było nie zareagować, praktycznie od razu przygotowaliśmy i złożyliśmy wniosek” – mówi Gąsiorowski, na co dzień adwokat.

Na oburzenie mieszkanki gminy i wniosek fundacji zareagowała parafia na swojej stronie internetowej. Parafią w Stanowicach zarządza ks. Sławomir Marek.

„Komuś nie spodobała się korekta drzew na cmentarzu i wg mediów Urząd [miasta w Strzegomiu – przyp. red.] wszczął postępowanie w tej sprawie. Nie dostałem jeszcze żadnego wezwania” – czytamy we wpisie z 21 maja.

Gąsiorowski podkreśla, że decyzja burmistrza Strzegomia zapadła szybko, a wymiar kary jest dotkliwy. „Szczególnie że mówimy o karze dotykającej lokalną elitę. Obawiałem się, że kara dla parafii będzie niższa, byle tylko uspokoić opinię publiczną. Burmistrz przeprowadził sprawę rzetelnie, to krzepiące” – mówi Gąsiorowski.

173 880 zł płatne od zaraz

Gminą rządzi od 2010 roku burmistrz Zbigniew Suchyta, dawny działacz SLD, później sympatyzujący z Platformą Obywatelską. Burmistrz nałożył na Parafię Rzymskokatolicką pod Wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa w Stanowicach karę administracyjną w wysokości 579 600 zł. Większą część płatności kary odroczono na pięć lat, ale kwota 173 880 zł jest nałożona bezwarunkowo.

Według pisma burmistrza Strzegomia kara została nałożona za „niewłaściwe przeprowadzenie cięć pielęgnacyjnych”. W uzasadnieniu opisana jest „pielęgnacja”, jakiej parafia poddała każde drzewo. Powtarzają się zdania:

„Drzewo zostało zupełnie pozbawione gałęzi. Pozostał jedynie pień”.

Decyzja opiera się na zapisach ustawy o ochronie przyrody karzących za zniszczenie lub uszkodzenie drzewa. Według ustawy „prace w obrębie korony drzewa nie mogą prowadzić do usunięcia gałęzi w wymiarze przekraczającym 30 proc. korony, która rozwinęła się w całym okresie rozwoju drzewa” (z kilkoma zastrzeżeniami, które – jak wynika z decyzji burmistrza – nie miały zastosowania w przypadku działań parafii w Stanowicach).

Pięcioletnie odroczenie kary dotyczy drzew, których stopień zniszczenia nie wyklucza zachowania ich żywotności. „Będziemy monitorować tę sprawę. W przypadku obumarcia drzew, co do których teraz stwierdzono, że mają szanse przeżycia, parafii grozi odwieszenie części lub całości kary” – mówi Gąsiorowski.

Czy parafia się odwoła?

„Decyzja jest nieprawomocna. Zakładamy odwołanie parafii. Sami również analizujemy taką możliwość w zakresie odroczenia płatności kary. Chcemy dać czytelny sygnał sprawcom takich zniszczeń, że, bez względu na stan prawny, nie będą one tolerowane” – napisała Fundacja Fota4Climate w oświadczeniu na facebookowym profilu „Moratorium dla drzew”. Profil propaguje zmiany w prawie mające znacznie utrudnić niszczenie i wycinkę drzew w miastach i wzdłuż dróg.

Pełnomocnik parafii, mec. Piotr Stosiński: „Nie mamy jeszcze decyzji burmistrza. Decyzję co do dalszych kroków w tej sprawie podejmiemy po jej otrzymaniu”.

„Będziemy takich wniosków składać więcej. Kilka już złożyliśmy, postępowania są w toku np. w sprawie ogłowienia drzew na cmentarzu w Cierniach w gm. Świebodzice w Dolnośląskiem czy przy jednym z domów pomocy społecznej w Nowym Targu. Mam nadzieję, że kilka takich kar na terenie kraju spowolni proces niszczenia drzew nie tylko na cmentarzach” – mówi Gąsiorowski.

„Wycinamy drzewa z niepokoju”

„Wydaje się, jakby na przełomie wieków ludzkość wpadła w jakąś manię czy natręctwo czystości, sprzątania i wygody kompensujących cywilizacyjne lęki naszych czasów. Ich autorzy chcą uchodzić za gospodarzy dbających o porządek, bezpieczeństwo i rozwój, choć jest dokładnie odwrotnie. Im mniej przyrody wokół nas, tym brudniej, drożej, smutniej, mniej różnorodnie i niezdrowo. Wycinamy drzewa z niepokoju, a ich brak przynosi go jeszcze więcej” – mówi Gąsiorowski.

Ks. Marek odebrał telefon od OKO.press, ale odmówił komentarza. „Nie udzielam w tej sprawie żadnych informacji, dobrego dnia życzę” – usłyszeliśmy.

Kilka lat temu o ks. Marku zrobiło się na Dolnym Śląsku głośno po tekście „Gazety Wrocławskiej” cytującym wpisy proboszcza na Twitterze (obecnie X).

„Od kilku dni pomiędzy zdjęciami np. z pielgrzymki z wiernymi na górę św. Anny w Strzegomiu [ks. Marek – przyp. red.] publikuje komentarze dotyczące filmu »Tylko nie mów nikomu« o pedofilii w polskim kościele” – napisała „Gazeta Wrocławska”.

„Szydzi np. z jezuitów i innych zakonników, którzy wprost mówią, że kościół musi ukarać winnych. Sugeruje, że autor filmu jest nierzetelny i zrobił go tylko dla pieniędzy. A tych, którzy krytykują kościół, nazywa szyderczo autorytetami moralnymi, potencjalnymi prostytutkami czy wprost głupcami” – czytamy w tekście.

Konto proboszcza na Twitterze (X) już nie istnieje.

Na zdjęciu: ogłowione drzewa na cmentarzu w Stanowicach, fot: Fundacja FOTA4Climate.

;
Wojciech Kość

W OKO.press pisze głównie o kryzysie klimatycznym i ochronie środowiska. Publikuje także relacje z Polski w mediach anglojęzycznych: Politico Europe, IntelliNews, czy Notes from Poland. Twitter: https://twitter.com/WojciechKosc

Komentarze