Prawa autorskie: Agnieszka Sadowska / Agencja Wyborcza.plAgnieszka Sadowska /...
09 czerwca 2022

Koniec stanu wyjątkowego na granicy polsko-białoruskiej? Oświadczenie ministra Kamińskiego

„1 lipca przestanie obowiązywać rozporządzenie MSWiA o czasowym zakazie przebywania w 183 miejscowościach", ogłosił znienacka min. Kamiński. Stan wyjątkowy obowiązywał od 2 września 2021 r. Nie mogli tam wejść ani dziennikarze, ani aktywiści ratujący życie uchodźcom

"Od 1 lipca br. zostaną wprowadzone zmiany w zasadach przebywania w strefie nadgranicznej przyległej do granicy państwowej z Republiką Białorusi. Tym samym przestanie obowiązywać rozporządzenie MSWiA o czasowym zakazie przebywania w 183 obrębach ewidencyjnych na terenie województwa podlaskiego i części województwa lubelskiego.

Jednocześnie wojewoda podlaski wprowadzi zakaz przebywania w odległości 200 metrów od linii granicy państwowej",

czytamy na stronie MSWiA.

Minister Mariusz Kamiński ogłosił, że strefa zamknięta na granicy białoruskiej zostaje zniesiona trochę znienacka, 9 czerwca.

View post on Twitter

„Mniej osób będzie umierać"

"Jesteśmy zaskoczeni, nie spodziewaliśmy się tego. Uważamy, że zakaz przebywania w strefie nadgranicznej jest i był bezprawny, niekonstytucyjny i utrudniał lub uniemożliwiał pomoc osobom, których życie lub zdrowie jest zagrożone. Zniesienie go dużo zmieni. Mamy nadzieję, mówiąc wprost, że mniej osób będzie teraz na tej granicy umierać. Pomaganie będzie łatwiejsze, ale trzeba tu podkreślić - pomaganie zawsze było i jest legalne.

Można też mieć nadzieję, że życie mieszkańców wróci do normy, będzie łatwiejsze. Osoby utrzymujące się z turystyki przestaną tracić, zaczną znowu zarabiać. Może też strefa przestanie być tak zmilitaryzowana, wojsko przestanie ją okupować, mieszkańcy przestaną żyć w stanie ciągłego zagrożenia.

Na razie trudno powiedzieć, czy zniesienie strefy ułatwi przechodzenie przez granicę. Wiemy, że powstający mur ma być najeżony elektroniką. Zobaczymy, w lipcu, jak to będzie działać", mówi OKO.press Kalina Czwarnóg z Fundacji Ocalenie, która od sierpnia 2021 r. - zaczynając od uchodźców z Usnarza Górnego - monitorowała sytuację na granicy i niosła pomoc osobom, które utknęły w lasach na pograniczu. Fundacja Ocalenie była też ostatnią, która opuściła Usnarz Górny po wprowadzeniu niekonstytucyjnego stanu wyjątkowego we wrześniu 2021 r. Także OKO.press towarzyszyło wtedy aktywistom:

W kolejnych miesiącach byliśmy wielokrotnie na granicy (także w zakazanej strefie stanu wyjątkowego) i informowaliśmy o przejściach uchodźców przez zieloną granicę, rozmawialiśmy z osobami niosącymi pomoc, opisywaliśmy zmilitaryzowaną strefę stanu wyjątkowego. Nasze relacje można śledzić pod tagiem "granica polsko-białoruska".

Czy 200 metrów zamiast zakazu coś zmieni? Wydaje się, że dużo. Do tej pory monitoring niezgodnych z prawem międzynarodowym push-backów, czyli wywożenia na granicę i wyrzucania na Białoruś, był niemożliwy. Z 200 metrów jednak dużo widać i takie praktyki będzie można obserwować i dokumentować. Wydaje się także, że dużo łatwiej będzie osobom przekraczającym zieloną granicę uzyskać pomoc ze strony aktywistów. Wszystko zależy od tego, jak nowy "stan" będzie działał.

Czy władza patrzenia na ręce już się nie boi? Czy może uważa, że mur zatrzyma wszystkich uchodźców i migrantów? Zobaczymy 1 lipca.

Stan wyjątkowy trwał do grudnia...

Stan wyjątkowy wprowadzono 2 września 2021 r. Zdaniem wielu prawników - bezprawnie. W nadgranicznym pasie nie mogli przebywać ani dziennikarze, ani organizacje niosące pomoc, ani zwykli obywatele, którzy na przykład chcieli spędzić tam urlop. Dziennikarzy, którzy zakaz łamali - także przypadkowo - Straż Graniczna próbowała pociągnąć do odpowiedzialności.

Aktywiści, organizacje międzynarodowe, a także dziennikarze - w tym bardzo aktywnie OKO.press, organizując akcję "Dziennikarze na granicę" - apelowali do polityków o zniesienie strefy zamkniętej i dopuszczenie do granicy osób, które niosą pomoc oraz niezależnych dziennikarzy, by mogli patrzeć władzy na ręce.

...gdy nastał stan parawyjątkowy

W listopadzie 2021 r. wiadomo było, że PiS musi znaleźć sposób na przedłużenie zakazu wjazdu na teren przygraniczny, a kolejne przedłużenie stanu wyjątkowego nie było już możliwe prawnie. I znalazł – nowelę ustawy o ochronie granicy przyjął 17 listopada Sejm. Nowela zakładała, że w dowolnym momencie minister spraw wewnętrznych rozporządzeniem może wprowadzić zakaz wstępu na teren nadgraniczny. Ustawa nie określała limitu czasowego takiego zakazu, za to zezwalała Straży Granicznej na użycie nowych środków przymusu bezpośredniego. W projekcie pojawia się też zapis o tym, że komendant SG może – w uzasadnionych przypadkach – wpuścić na teren zakazu dziennikarzy. Szczegóły omówiliśmy tutaj:

I ten stan był przedłużany o kolejne miesiące, aż do 30 czerwca. Nikt nie spodziewał się, że zostanie zniesiony. Wyjaśnienie? Mur na granicy, przeciwko któremu protestują aktywiści nie tylko z organizacji humanitarnych, ale też ekologicznych.

"W związku z zaawansowaniem prac nad budową zapory na granicy polsko-białoruskiej, MSWiA nie widzi konieczności przedłużenia zakazu przebywania w strefie nadgranicznej na obecnych zasadach. Rozporządzenie MSWiA z 28 lutego 2022 r. w sprawie wprowadzenia czasowego zakazu przebywania na określonym obszarze w strefie nadgranicznej przyległej do granicy państwowej z Republiką Białorusi nie będzie obowiązywać od 1 lipca 2022 r.

Natomiast w oparciu o przepisy art. 8 ustawy z 29 października 2021 r. o budowie zabezpieczenia granicy państwowej, wojewoda podlaski właściwy ze względu na lokalizację inwestycji, wprowadzi zakaz przebywania w odległości 200 m od linii granicy państwowej. Jest to związane z instalacją elektronicznych elementów budowanej zapory".

O szczegóły zapytaliśmy dzisiaj MSWiA. Czekamy na odpowiedź.

Udostępnij:

Magdalena Chrzczonowicz

Wicenaczelna OKO.press, redaktorka, dziennikarka. W OKO.press od początku, pisze o prawach człowieka (ostatnio prawach uchodźców i uchodźczyń), prawach reprodukcyjnych, Kościele katolickim i polityce.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne