0:00
Prawa autorskie: INTA Committee - Recent developments in the work of the EU-US Trade and Technology CouncilINTA Committee - Rec...
14 grudnia 2022

Bielan: bardzo wiele krajów nie otrzymało środków z KPO. Sprawdziliśmy: bardzo niewiele

Europoseł z list PiS, Adam Bielan, uważa, że wiele krajów nie otrzymało środków z KPO, że to nie tylko problem Polski. Jest ich dokładnie sześć, ale większość ma inne powody niż Polska. My możemy porównać się jedynie do sytuacji Węgier

Wydrukuj

Bardzo wiele krajów nie otrzymało środków z KPO
Oceń wypowiedź
PrawdaFałsz
– powiedział Adam Bielan, europoseł PiS, w poniedziałek 12 grudnia w TVN24.

„Jak wiele?” – dopytywał prowadzący rozmowę Konrad Piasecki

„No, co najmniej kilka”.

Prowadzący chciał dopytać, dlaczego w Polsce wciąż nie mamy pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy i dlaczego rząd PiS robi tak niewiele, by je jednak zdobyć. Adam Bielan w odpowiedzi uciekł w opowieść o tym, że brak pieniędzy z KPO to normalna sytuacja i proces, który trwa nie tylko w Polsce, ale też w innych krajach.

To jednak duża manipulacja.

Czym jest KPO

Krajowe Plany Odbudowy to element europejskiego Funduszu Odbudowy. Ten został przez Unię Europejską założony w 2020 roku jako odpowiedź na kryzys związany z pandemią COVID-19. Krajowe gospodarki ucierpiały na walce z globalnym wirusem, Unia wspólnie z państwami członkowskimi wypracowała warty 750 mld euro fundusz (390 mld bezzwrotnych dotacji, 360 mld pożyczek), który ma pomóc w odbudowie gospodarek po trudnym roku 2020. Ale to nie tylko odpowiedź na kryzys, ale także program, który patrzy w przyszłość: inwestycje zapisane w poszczególnych KPO wzmacniają rozwój zielonej energii czy cyfryzacji.

Rząd PiS sam zgodził się na mechanizm warunkowości, który w praktyce oznacza, że wypłata pieniędzy uzależniona jest od rozwiązania problemów z praworządnością.

Częścią KPO jest kalendarium i bardzo szczegółowa rozpiska działań, w którym wyszczególnione są konkretne inwestycje, reformy, zmiany w prawie, itp., do których zobowiązuje się państwo członkowskie, a których realizacja zaowocuje osiągnięciem celów kluczowych dla całego programu, takich jak m.in. zielona transformacja, zrównoważony i inkluzywny wzrost, podnoszenie jakości służby zdrowia, instytucji demokratycznych, transformacji cyfrowej, itp.

PiS: nie tak się umawialiśmy

Warunkiem wypłaty już pierwszej transzy środków jest wypełnienie przez państwo członkowskie pierwszej puli kamieni milowych. Kamienie milowe zostały zdefiniowane na etapie negocjacji KPO – ten proces w przypadku Polski trwał niemal rok i zakończył się w czerwcu 2022 roku. Dziś nie ma możliwości negocjacji zawartości kamieni milowych. By otrzymać pierwszą transzę pieniędzy, musimy spełnić 28 warunków – właśnie kamieni milowych.

Dziś politycy PiS twierdzą, że nie tak się z Komisją Europejską umawiali, i że Komisja nie wywiązuje się ze swoich zobowiązań. A chodzi między innymi o dodatkowe wzmocnienie niezależności sądownictwa po długim sporze o likwidację sędziowskiej Izby Dyscyplinarnej. Dokładnie o warunkach, które Polska musi spełnić, pisała w OKO.press Paulina Pacuła:

Dla PiS to problem, bo wytłumaczenie wyborcom, dlaczego do Polski nie płyną miliardy euro, którymi rząd wcześniej się chwalił, nie jest łatwe. PiS i Zjednoczona Rządząca prawica próbuje rozmywać obraz i pokazywać, że problem ten nie dotyczy tylko Polski - właśnie dlatego europoseł Bielan mówi „bardzo wielu krajach”. Choć byśmy bardzo się starali, znaczenia wyrażenia „bardzo wiele” nie uda się rozciągnąć tak, by uznać twierdzenie Adama Bielana za prawdziwe.

Pierwsze wypłaty w sierpniu 2021

Kraje przechodzą proces akceptacji swoich planów i następnie wypłaty środków bardzo różnie.

KE dokonywała pierwszych wypłat na KPO już w sierpniu 2021 roku. Pierwsze transze (w ramach prefinansowania, o którym za chwilę) otrzymały Portugalia, Luksemburg i Belgia.

Polski KPO został zatwierdzony przez KE w czerwcu 2022. Nie jest to jednoznaczne z gotowością do wypłaty środków. To jedynie potwierdzenie, że ogólny plan jest zgodny z ustalonymi wcześniej zasadami. We wrześniu zatwierdzony został KPO holenderski. Najdłużej uzyskanie akceptacji projektu KP zajęło Węgrom - nastapiło to dopiero 30 listopada. Komisja Europejska ogłosiła jednocześnie, że Węgry nie zrealizowały uzgodnionych w ramach mechanizmu warunkowości 17 środków zaradczych, w związku z czym rekomenduje państwom członkowskim dalsze wstrzymywanie wypłaty środków UE dla Węgier - 7,5 mld euro z trzech programów Funduszu Spójności. Bez reform Węgrzy nie dostaną też środków z Funduszu Odbudowy.

Było też prefinansowanie

Być może Adam Bielan się pomylił i chodziło mu o wnioski o płatność składane po zatwierdzeniu KPO. 30 listopada Szymon Szynkowski vel Sęk mówił w Polskim Radiu:

„Wniosek o płatność na dzisiaj złożyło 13 państw Unii Europejskiej, a więc mniejszość”.

Według danych ze strony Komisji Europejskiej jest to 14 państw, czyli już większość z 27, ale to nieistotny szczegół. Brak wniosku nie oznacza jednak, że kraj nie otrzymał z KPO żadnych pieniędzy, bo wcześniej mieliśmy jeszcze prefinansowanie.

I nie chodzi tutaj o prefinansowanie inwestycji przewidzianych w KPO przez Polski Fundusz Rozwoju. Rząd planuje w ten sposób przykryć brak przyznania środków unijnych i ruszyć z zaplanowanymi inwestycjami, wydając na nie pieniądze z tarcz antycovidowych.

Kraje, które szybko zatwierdziły swoje plany, otrzymały w 2021 roku wypłaty nazywane w terminologii unijnej prefinansowaniem. Miały one pozwolić szybciej rozpocząć inwestycje z KPO. Są one niezależne od składanych później wniosków o wypłaty. Tak jak pisaliśmy, tempo prac nad KPO w różnych krajach jest różne. Część krajów otrzymała już prefinansowanie oraz wypłaty po złożeniu wniosku. Inne otrzymały prefinansowanie, ale nie złożyły jeszcze wniosku o właściwe wypłaty – to przypadek Danii czy Finlandii. Część natomiast nie załapała się na wypłaty prefinansowania oraz dalej nie otrzymała żadnych innych środków.

Kto jeszcze nie otrzymał środków z KPO?

Brak wypłat z Funduszu Odbudowy dotyczy nie tylko Polski czy Węgier. To wciąż sześć krajów, poza wspomnianymi to jeszcze Bułgaria, Holandia, Irlandia i Szwecja. Adam Bielan, dopytywany, nie był jednak w stanie ich wymienić. Problem z jego wypowiedzią polega na dwóch błędach. Po pierwsze, to wyraźna mniejszość członków wspólnoty, a nie „bardzo wiele krajów”. Po drugie, powody braku wypłat są bardzo różne, więc nie można ich zrównywać z polskim brakiem wypełnienia warunków.

Zacznijmy od Węgier. Rząd Viktora Orbana prowadzi z KE podobną grę, jak Polska: przekonuje, że wymagane reformy zostały przeprowadzone, KE uważa natomiast, że to za mało. Komisja stoi na stanowisku, że w ciągu trzech tygodni od upływu terminu wdrożenia zmian (19 listopada), Węgry uczyniły bardzo nieznaczny postęp w zakresie wdrażania 17 środków zaradczych wynikających z mechanizmu warunkowości. Powodów do zmiany stanowiska więc nie ma. A pozostała czwórka?

Przesilenie polityczne w Bułgarii

Bułgarzy nie otrzymali jeszcze środków, ale w listopadzie Komisja Europejska zatwierdziła ich wniosek o wypłatę 1,37 mld euro. A wniosek taki można zatwierdzić po uznaniu, że udało się osiągnąć cele ustalone w KPO. Bułgarzy w 2021 roku trzy razy głosowali w wyborach parlamentarnych, a kolejny raz w listopadzie 2022 roku – to w najnowszej historii Bułgarii bezprecedensowa sytuacja. Zmiany gabinetów nie ułatwiały skupienia się na zatwierdzeniu KPO i wniosku o wypłaty. Najnowszy kandydat na premiera Nikołaj Gabrowski podkreśla, że realizacja projektów zapisanych w KPO jest jednym z jego priorytetów.

Nierówne KPO

W tym miejscu warto też dodać, że wielkość pieniędzy przyznanych dla poszczególnych krajów w ramach KPO jest bardzo różna. Wysokość kwot nie wynika z wielkości gospodarki, alokację środków ustalano według potrzeb w negocjacjach w lipcu 2020 roku.

Polska ma otrzymać prawie 24 mld euro w dotacjach i 11,5 mld euro w pożyczkach. W Funduszu Odbudowy biorą udział wszystkie kraje, ale niektóre wnioskują o stosunkowo małe kwoty. Luksemburg otrzyma zaledwie 93 mln euro w dotacjach i ani eurocenta w pożyczkach. Austria też nie bierze udziału w pożyczkach, a w grantach – 3,5 mld euro. Tymczasem polska gospodarka nominalnie nie jest nawet dwa razy większa od austriackiej.

To istotna informacja do omówienia sytuacji pozostałych krajów bez wypłat z KPO: Holandii, Irlandii i Szwecji. Żaden z tych krajów nie zaplanował pobrania pożyczek, a w części dotacyjnej mają otrzymać:

  • Holandia – 4 mld 707 mln euro;
  • Irlandia – 989 mln euro;
  • Szwecja – 3 mld 289 mld euro.

Wszystkie są od Polski znacząco mniej ludne, nominalne PKB całej trójki jest w skali zbliżone do Polski (w przypadku Irlandii jest ono ostatecznie zawyżone przez to, że kraj jest rajem podatkowym, ale ostatecznie wniosek jest spójny: są to kraje o znacznie większym bogactwie na osobę niż Polska).

Cała trójka zatwierdziła swoje KPO dopiero w 2022 roku, więc nie załapały się na prefinansowanie.

Mniejszy priorytet

Latem 2020 roku, gdy negocjowano zasady przyznawania pieniędzy i wielkość Funduszu Odbudowy, Holandia była wobec pomysłu bardzo sceptyczna. Premier Holandii Mark Rutte podczas obrad twardo podnosił, że wypłata grantów z Funduszu Odbudowy powinna wiązać się z przedstawieniem bardzo szczegółowych planów finansowych na ich wykorzystanie, a kraje członkowskie powinny mieć prawo weta. Czyli móc zablokować ich wypłatę, jeśli uważają, że plan jest niedostatecznie dobry. Holandia była też głównym promotorem oszczędności i zmniejszania wielkości Funduszu. Ostatecznie jego kwotę ustalono na 750 mld euro, choć Holendrzy chcieli obcięcia 50 mld euro.

Dziś Mark Rutte dalej jest premierem Holandii z nowym mandatem demokratycznym po wyborach z 2021 roku. KPO dalej nie jest w Holandii priorytetem. Szwecja – podobnie jak Bułgaria – miała po drodze przesilenie polityczne, upadek socjaldemokratycznego rządu Stefana Löfvena w 2021 roku, zastąpienie go Magdaleną Andersson z tej samej partii, a następnie wybory w 2022 roku i zmianę rządu na konserwatywny.

Podsumowując: z sześciu krajów, jakie wciąż nie otrzymały pieniędzy z KPO naszą sytuację można porównać tylko do Węgier. Bułgaria czeka na pierwszą wypłatę, Szwecja, Irlandia i Holandia z wnioskami się nie spieszą, bo pieniądze te mają zupełnie inny priorytet.

Inni już inwestują miliardy

Gdyby zastanowić się, jak mogłaby wyglądać sytuacja Polski, gdyby sprawnie załatwić wszystkie formalności, warto spojrzeć na inne kraje, którym przyznano spore środki.

Włochom przyznano aż 68,9 mld euro w dotacjach i 122,6 mld euro w pożyczkach. Zdążyli złożyć już dwa udane wnioski o wypłatę 21 mld euro, druga transza została wypłacona w listopadzie tego roku. Na koniec roku Włosi mogą otrzymać kolejne 19 mld euro.

Hiszpanie mają otrzymać łącznie 69,5 mld euro, zrezygnowali natomiast z pożyczek. Otrzymali już trzy transze: 10, 12 i 6 mld euro.

Polska również mogłaby otrzymać już przynajmniej kilka miliardów euro z Funduszu Odbudowy. Zamiast tego myślimy o wykorzystaniu środków z PFR, by uratować zaplanowane inwestycje i tkwimy w jałowych sporach z Komisją Europejską, bo rząd desperacko chce utrzymać skrajnie eurosceptyczną partię Zbigniewa Ziobry w koalicji.

Wyłączną odpowiedzialność za wszelkie treści wspierane przez Europejski Fundusz Mediów i Informacji (European Media and Information Fund, EMIF) ponoszą autorzy/autorki i nie muszą one odzwierciedlać stanowiska EMIF i partnerów funduszu, Fundacji Calouste Gulbenkian i Europejskiego Instytutu Uniwersyteckiego (European University Institute).

Udostępnij:

Jakub Szymczak

Dziennikarz OKO.press. Autor książki "Ja łebków nie dawałem. Procesy przed Żydowskim Sądem Społecznym" (Czarne, 2022). W OKO.press pisze o gospodarce i polityce społecznej.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne