Rząd chce chronić pacjentów przed hochsztaplerami. Może przy okazji uderzyć w medyków
Szarlatanów żerujących na niewiedzy i desperacji chorych trzeba ścigać. Jednak przyjęte przez Sejm przepisy są na tyle szerokie, że mogą uderzyć nie tylko w pseudomedycynę, ale i w część legalnych działań położnych, pielęgniarek, lekarzy i innych medyków
Na początku lipca Sejm przegłosował tzw. Lex Szarlatan, czyli ustawę o zmianie ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Za przyjęciem zaproponowanej przez rząd nowelizacji byli prawie wszyscy obecni na sali członkowie i członkinie Koalicji 15 października oraz koło Razem.
Wśród koalicjantów sprzeciw wyraziło pięciu posłów PSL-Trzeciej Drogi (Marek Biernacki, Radosław Lubczyk, Mirosław Orliński, Jacek Tomczak i Zbigniew Ziejewski) oraz jeden (Piotr Górnikiewicz) z Polski 2050. 160 posłów i posłanek z Prawa i Sprawiedliwości wstrzymało się od głosu, a siedmioro zagłosowało przeciw. Przeciwni przyjęciu projektu byli również wszyscy posłowie i posłanki Konfederacji oraz Korony Polskiej.
Założeniem proponowanych zmian ma być skuteczne przeciwdziałanie pseudomedycynie – a więc praktykom, które mogą realnie zagrażać bezpieczeństwu pacjentów i pacjentek.

Komentarze