0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: AFPAFP

Od dziewięciu dni obserwujemy stagnację działań ofensywnych rosyjskiej armii w Ukrainie. Zdecydowana większość walk ma mniej lub bardziej pozycyjny charakter, dzienne rosyjskie postępy są na większości kierunków operacyjnych nieznaczne lub wręcz żadne, zdarzają się również lokalne ukraińskie operacje kontrofensywne. O części możliwych przyczyn takiego stanu rzeczy pisaliśmy już w OKO.press. To także skutki długiej listy katastrofalnych błędów popełnionych przez Rosjan na etapie planowania samych założeń agresji przeciwko Ukrainie.

Najważniejszym polem działań wojennych pozostaje nieodmiennie otoczenie Kijowa. Obserwowane dotąd posunięcia Rosjan w tym rejonie wskazują, że ich celem pozostaje objęcie stolicy Ukrainy pierścieniem okrążenia, a z czasem także ostrzałem artylerii rakietowej i klasycznej. Fiasko ich dotychczasowych działań na wschód od miasta oraz wysoka aktywność obrońców sprawiają jednak, że osiągnięcie tego celu wydaje się coraz bardziej odległą perspektywą.

Zła z ukraińskiego punktu widzenia pozostaje sytuacja w rejonie Donbasu i Mariupola. Bardzo trudne jest również położenie mieszkańców oblężonych lub częściowo oblężonych, ostrzeliwanych i bombardowanych miast.

A oto, co dokładnie działo się na frontach wojny w Ukrainie w trakcie jej 19. doby. Podsumowanie obejmuje stan do godz. 20:00 w poniedziałek 14 marca.

Kijów i otoczenie Kijowa.

Na zachód i północny zachód od Kijowa kolejny dzień Rosjanie podejmowali próby wydłużania pierścienia okrążenia, tak by otoczył miasto od południowego wschodu a następnie południa. Nie odnieśli jednak istotnych postępów. Walki toczyły się m.in. w rejonie Irpienia, Jasnohorodki i Makarowa.

Starcia miały miejsce również na północ od Kijowa – gdzie Rosjanie próbują się przeprawiać przez rzekę Irpień. Pod ostrzałem z artylerii rakietowej znalazło się osiedle mieszkalne w północnej dzielnicy Kijowa Obołoń.

View post on Twitter

Ukraińcy nie pozostają dłużni Rosjanom – pozycje agresora pod Kijowem są pod regularnym i bardzo celnym – bo koordynowanym z pomocą dronów – ostrzałem ukraińskiej artylerii.

View post on Twitter

Na wschód od Kijowa Rosjanie przeszli natomiast do obrony i umacniają swoje pozycje po nieudanych próbach uderzenia na przylegające do stolicy miasto Browary z ostatnich dni.

W Kijowie nadal działa efektywna obrona przeciwlotnicza i antyrakietowa. Jeden z zestrzelonych pocisków balistycznych spadł dziś w mieście. Jedna osoba zginęła, zniszczony został m.in. trolejbus.

View post on Twitter

Rakiety uderzyły dziś natomiast w podkijowskie zakłady lotnicze Antonow.

View post on Twitter

Nadal broni się Czernihów, podobnie jak ukraińskie zgrupowanie z rejonu Niżynia. Blokuje to Rosjanom część dróg zaopatrzenia do pozycji na wschód od Kijowa.

Charków i północny wschód

Charków pozostaje pod ukraińską kontrolą, miasto wciąż jest jednak ostrzeliwane i bombardowane. Zniszczenia w nim są już ogromne.

View post on Twitter

Choć większość mieszkańców już się z tej liczącej przed wojną 1,4 miliona mieszkańców metropolii ewakuowała, nadal nie ma tam dnia bez ofiar wśród cywili. Wokół Charkowa nadal operują istotne ukraińskie siły – nie można jednak wykluczać, że Rosjanie będą próbowali po raz kolejny całkowicie okrążyć miasto.

Sumy pozostają oblężone przez Rosjan, miasto jest ostrzeliwane i bombardowane, sytuacja mieszkańców, którzy w nim jeszcze pozostali, jest bardzo trudna.

Wtorek 14 marca był kolejnym dniem, w którym bardzo ciężkie walki toczyły się wokół miasta Izium. Izium jest od wielu dni oblężony, miasto jest regularnie ostrzeliwane, zaś broniące się w nim ukraińskie siły blokują częściowo rosyjski manewr uderzenia od północy na pozycje w Donbasie – w kierunku Słowiańska i Kramatorska. Sprawia to, że Rosjanie atakują miasto zaciekle. Sytuację w Iziumie można określić mianem kryzysu humanitarnego.

W rejonie Kupiańska – na wschód od Charkowa i jednocześnie na północ od Iziuma – zaobserwowano w poniedziałek kolejną dużą rosyjską kolumnę – w tej chwili nie jest jasne, w kierunku którego z tych miast ona zmierza.

View post on Twitter

Mariupol i Donbas

W poniedziałek po południu zaczęła się nareszcie skuteczna ewakuacja cywilów z Mariupola – przez Berdiańsk do Zaporoża. Rosjanie tym razem przestrzegali warunków zawieszenia broni i mieli przepuszczać pojazdy cywilne jadące korytarzem humanitarnym. Według władz Mariupola w oblężonym mieście zginęło już ponad 2,5 tysiąca cywili. Trwa tam katastrofa humanitarna, brak jest wody, prądu i gazu, wyczerpują się zapasy żywności. Miasto było wielokrotnie ostrzeliwane, zniszczenia są rozległe i powszechne.

View post on Twitter

Na wschodnich obrzeżach Mariupola toczyły się w poniedziałek regularne walki z próbującymi zdobywać miasto siłami Rosjan i separatystów.

View post on Twitter

Ciężkie walki toczyły się w północnej części Donbasu – w rejonie Starodoniecka i Lisiczańska. Rosjanie próbowali również wykorzystać niedzielne zdobycie Wołkowachy na północ od Mariupola i poprawili tam swój stan posiadania o kilka małych miejscowości.

Sytuacja obrońców Donbasu pozostaje trudna, prawdopodobnie w kolejnych dniach nadal będą powoli się cofać pod naporem Rosjan.

Front południowy

Jeszcze w niedzielę Ukraińcy odparli rosyjskie natarcie w kierunku Zaporoża. Według ukraińskich komunikatów rosyjskie zgrupowanie liczyło ok. 200 pojazdów. Ukraińcy – o czym komunikatów już brak – poprowadzili następnie działania kontrofensywne, co skończyło się tym, że rosyjskie lotnictwo zniszczyło jeden z mostów, którymi wycofywali się Rosjanie.

View post on Twitter

Po drugiej stronie Dniepru rosyjskie natarcie poprowadzone na Krzywy Róg zostało – także jeszcze w niedzielę – zatrzymane ok. 50 km na południe od miasta, obecnie trwają tam mało intensywne walki pozycyjne.

Władze Odessy po raz kolejny ostrzegają przed możliwością przeprowadzenia przez Rosjan desantu morskiego pod miastem.

Mikołajów pozostaje niemal w pełni oblężony, miasto jest ostrzeliwane, zniszczenia i straty rosną.

***

Ukraińska obrona pozostaje efektywna i zorganizowana. Do kraju wciąż napływają dostawy uzbrojenia i sprzętu wojskowego z krajów Zachodu. Rosyjskie siły zaangażowane dotąd na Ukrainie, mimo wykorzystania ich już w ponad 90 procentach pozostają niewystarczające do dokonania istotniejszego przełomu na obecnym etapie wojny. Wkroczyła ona w drugą, bardziej pozycyjną fazę.

Ewentualny przełom może przynieść albo skoordynowane wprowadzenie przez Ukrainę do działania jednostek sformowanych i rozwiniętych już na etapie mobilizacji, albo zgromadzenie przez siły rosyjskie znacznych (na poziomie co najmniej kilkudziesięciu nowych batalionowych grup taktycznych) posiłków wraz z jednoczesnym przystąpieniem do wojny przez armię białoruską.

;

Udostępnij:

Witold Głowacki

Dziennikarz, publicysta. Pracował w "Dzienniku Polska Europa Świat" i w "Polsce The Times". W OKO.press pisze o polityce i sprawach okołopolitycznych.

Komentarze