0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.plFot. Maciek Jaźwieck...

Ostatni dzień kampanii samorządowej

Na żywo

Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach

Google News

12:46 22-12-2023

Prawa autorskie: Fot. Dawid Zuchowicz / Agencja Wyborcza.plFot. Dawid Zuchowicz...

100 tysięcy kary dla Adama Niedzielskiego. Zapłacą ją podatnicy

Urząd Ochrony Danych Osobowych ukarał ministra zdrowia za ujawnienie danych o stanie zdrowia jednej z osób. Zapłaci jednak nie Adam Niedzielski, który te dane ujawnił. Na jego błędzie ucierpią podatnicy

„Minister Zdrowia, będąc administratorem danych przetwarzanych w elektronicznym systemie pozyskał z niego dane, które opublikował w jednym z serwisów społecznościowych. Wpis zawierał informację na temat lekarza, który wystawił sobie receptę na lek z grupy psychotropowych” – przypomina Urząd Ochrony Danych Osobowych. "Tym samym Minister Zdrowia bezprawnie ujawnił dane o stanie zdrowia tej osoby.

Prezes UODO po przeprowadzeniu postępowania administracyjnego wydał decyzję, w której nałożył na Ministra Zdrowia administracyjną karę pieniężną w wysokości 100 tys. zł"

- czytamy w komunikacie.

„To maksymalny wymiar kary dla podmiotu z sektora publicznego. W decyzji UODO podkreślił, że gdyby nie ustawowy limit kary, byłaby ona znacznie wyższa” – powiedział Jakub Groszkowski Zastępca Prezesa UODO.

Co ujawnił Adam Niedzielski?

Chodzi dokładnie o ujawnienie danych medycznych poznańskiego lekarza Piotra Pisuli w sierpniu 2023.

2 sierpnia Ministerstwo Zdrowia wprowadziło zmianę przepisów dotyczących wypisywania e-recept na środki przeciwbólowe i psychotropowe. W efekcie lekarze stracili możliwość wystawiania recept. Dotyczyło to m.in. pacjentów opuszczających szpitale po zabiegu, chorych na padaczkę, ADHD, pacjentów hospicjów.

Sprawę opisywały media, a w „Faktach” TVN komentował to lekarz Piotr Pisula. Jego występ trwał zaledwie kilkanaście sekund. Zdążył powiedzieć jedynie: „żadnemu pacjentowi nie dało się wystawić takiej recepty”.

Przeczytaj także:

Wypowiedź tak rozsierdziła ministra, że 4 sierpnia na swoim profilu na X Niedzielski napisał:

„Lek. Piotr Pisula, szpital miejski w Poznaniu wczoraj w Faktach: »żadnemu pacjentowi nie dało się wystawić takiej recepty«. Sprawdziliśmy. Lekarz wystawił wczoraj na siebie receptę na lek z grupy psychotropowych i przeciwbólowych. Takie to FAKTY. Jakie kłamstwa czekają nas dziś”.

Został za ten wpis zdymisjonowany. Mateusz Morawiecki, podając informację o dymisji ministra, podkreślał, że nie doszło do żadnego przekroczenia przepisów, a jedynie „błędu” przy „ujawnianiu kłamstwa”. Taką narrację obrał cały PiS.

Niedzielski ujawnił, zapłacą podatnicy

Problem w tym, że kara została nałożona na ministra zdrowia – a nie personalnie na Niedzielskiego. Oznacza to, że 100 tys. zł zapłacą podatnicy.

„W toku postępowania UODO ustalił, że administratorem ujawnionych danych jest Minister Zdrowia jako organ, bowiem to on został wyposażony w określone uprawnienia pozwalające mu na dostęp do danych przetwarzanych we wspomnianym systemie w ściśle zdefiniowanych przypadkach i w określonych celach. Dane lekarza zostały ujawnione z naruszeniem przepisów RODO oraz krajowych regulacji szczególnych, za przestrzeganie których odpowiedzialność ponosi administrator danych, czyli Minister Zdrowia” – wyjaśnia urząd.

UODO w swoim komunikacie podkreśla, że poszkodowany lekarz „może dochodzić swoich praw zarówno przed sądem cywilnym, jak i złożyć skargę do Prezesa UODO na niezgodne z prawem przetwarzanie jej danych osobowych przez Adama Niedzielskiego, działającego »prywatnie« jako osoba fizyczna”.