Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
Donald Tusk poświęcił dziś sytuacji w mediach publicznych sporą część swej konferencji prasowej po posiedzeniu rządu. Dwie godziny później minister kultury Bartłomiej Sienkiewicz postawił TVP, Polskie Radio i Polską Agencję Prasową w stan likwidacji
Oto najważniejsze wydarzenia środy, 27 grudnia:
Minister kultury Bartłomiej Sienkiewicz postawił dziś w stan likwidacji Telewizję Polską, Polskie Radio i Polską Agencję Publiczną. W tym ruchu nie chodzi o faktyczną likwidację mediów publicznych – jej ogłoszenie ma jedynie otworzyć ministrowi najmniej kontrowersyjną i ryzykowną w sensie prawnym drogę do przejęcia kontroli nad nimi. Wyznaczeni przez ministra likwidatorzy zajmą miejsce dotychczasowych prezesów i zarządów spółek. Ten stan może potrwać aż do wyborów prezydenckich – czyli do momentu, w którym możliwe będzie wejście w życie nowej ustawy o mediach publicznych.
Tymczasem w TVP odbyło się pierwsze spotkanie nowego zespołu Telewizyjnej Agencji Informacyjnej. Nowego – a zarazem starego, bo w jego składzie znalazła się znaczna liczba pracowników TAI z czasów rządów PiS. Więcej o tym w tekście Krzysztofa Boczka w OKO.press:
Przeczytaj także:
Na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu Donald Tusk zapowiedział:
Przeczytaj także:
Prezydent Andrzej Duda wysłał do Sejmu projekt ustawy okołobudżetowej – tej samej, którą wcześniej zawetował, by utrudnić nowemu rządowi przejęcie kontroli nad mediami publicznymi. Marszałek Sejmu Szymon Hołownia wydał dziś oświadczenie, z którego wynika, że nie zamierza zmieniać grafiku pracy Sejmu, by ekspresowo uchwalić ustawę. Rząd Donalda Tuska najprawdopodobniej przedstawi kolejny własny projekt ustawy.
Przeczytaj także:
Obrońca prawomocnie skazanych na 2 lata więzienia za nadużycie władzy czołowych polityków Prawa i Sprawiedliwości – Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika – złożył w Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia dwa wnioski, które odwleką ich umieszczenie w zakładzie karnym.
„Obrońca chce umorzenia postępowania wykonawczego, bo uważa, że skuteczne jest ich ułaskawienie przez prezydenta Andrzeja Dudę w 2015 roku. Sąd na rozpoznanie tego wniosku ma 14 dni. Obrońca skazanych złożył też wniosek alternatywny. Chce by sąd nie wszczynał wykonania wyroku do czasu publikacji w Monitorze Polskim postanowienia Marszałka Sejmu Szymona Hołowni o wygaszenia mandatów poselskich Kamińskiego i Wąsika. Na rozpoznanie tego wniosku sąd też ma 14 dni.” – pisze w OKO.press Mariusz Jałoszewski.
Przeczytaj także:
„Klub Parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości dziś złoży wniosek o wotum nieufności wobec pułkownika służb specjalnych Bartłomieja Sienkiewicza delegowanego przez Donalda Tuska na urząd ministra kultury i dziedzictwa narodowego” – zapowiedział Mariusz Błaszczak z PiS, były szef MON. Powodem złożenia wniosku ma być „próba siłowego przejęcia mediów publicznych”.
PiS zapowiedział złożenie wniosku jeszcze przed postawieniem TVP i reszty mediów publicznych w stan likwidacji przez Bartłomieja Sienkiewicza.
Przeczytaj także:
„Otrzymałem pismo z Banku Światowego potwierdzające zakończenie współpracy z panami Kurskim i Kamińskim” – napisał minister finansów Andrzej Domański, który w ubiegłym tygodniu został gubernatorem Polski w Banku Światowym. Zadecydował o tym rząd Donalda Tuska.
Jacek Kurski, były prezes TVP i polityk PiS trafił do Banku Światowego w grudniu 2022 roku, niedługo po odejściu z Telewizji Polskiej. Podjął pracę jako zastępca dyrektora wykonawczego polsko-szwajcarskiej konstytuanty (konstytuanty to grupy państw członkowskich, w polsko-szwajcarskiej jest osiem krajów). Przez rok zarobił ok. miliona złotych.
Wg informacji podanych przez Domańskiego Bank Światowy zakończy także współpracę z Kacprem Kamińskim, synem byłego ministra spraw wewnętrznych i wiceprezesa PiS Mariusza Kamińskiego. Kacper Kamiński dostał posadę w BŚ w 2018 roku, jako 29-latek. Był doradcą wicedyrektorki wykonawczej Katarzyny Zajdel-Kurowskiej. Zarabiał ok. 500-600 tys. złotych rocznie.
Przeczytaj także:
Kancelaria Premiera poinformowała dziś, że rząd wycofał tzw zatwierdzenia dla trójki wyłonionych przez rząd PiS kandydatów na europejskich sędziów z Polski. Dotyczy to dr hab. Dobrochny Bach-Goleckiej – kandydującej na urząd sędziego Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej na kadencję 2021-2027 oraz sędzi Aleksandry Rutkowskiej i dr hab. Arkadiusza Radwana kandydujących na urząd sędziego Sądu Unii Europejskiej na kadencję 2022-2028. Powodem są daleko idące nieprawidłowości w procedurze ich wyłaniania. Rząd PiS przeprowadził ją w pośpiechu, już po przegranych wyborach parlamentarnych.
Przeczytaj także: