0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.plFot. Maciek Jaźwieck...

Ostatni dzień kampanii samorządowej

Na żywo

Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach

Google News

10:03 18-03-2024

Prawa autorskie: Fot. Jacek Marczewski / Agencja Wyborcza.plFot. Jacek Marczewsk...

Artur Soboń przed komisją śledczą. „Czy panu nie wstyd?”

Wiceminister aktywów państwowych wrócił przed komisję śledczą zajmującą się wyborami kopertowymi. Artur Soboń odniósł się do pierwszego przesłuchania: „Nigdy nie było moim celem stosowanie jakiejkolwiek obstrukcji prac komisji”.

„Artur Soboń powinien mieć dużo większą wiedzę niż złożył na posiedzeniu. Krótko mówiąc nas okłamał, dlatego został wezwany na komisję śledczą. Jeśli sobie po raz kolejny nic nie przypomni, to o godzinie 16 będzie konfrontacja z Grzegorzem Kurdzielem, byłym członkiem zarządu Poczty Polskiej” – zapowiedział przewodniczący komisji śledczej Dariusz Joński (KO).

Były wiceminister aktywów państwowych pierwszy raz zeznawał przed komisją 19 stycznia. „Wszystko, co miałem do powiedzenia w obojętnej przesłuchaniem sprawie, zawarłem w swobodnej części swojej wypowiedzi” – odpowiadał na każde postawione mu pytanie.

Na początku dzisiejszego przesłuchania oświadczył: „Nigdy nie było moim celem stosowanie jakiejkolwiek obstrukcji prac komisji”.

Buda chce odłożenia przesłuchania

„Szukanie przez pana przewodniczącego dzisiaj takiej tezy, że rzekomo moje zaznania były sprzeczne z zeznaniami innych świadków, będzie czymś co się zwyczajnie panu dzisiaj nie uda, bo jest to nieprawda” – mówił.

Po styczniowym przesłuchaniu komisja śledcza ds. wyborów korespondencyjnych wystąpiła do Sądu Okręgowego w Warszawie o nałożenie kary porządkowej w wysokości 3 tys. zł na Artura Sobonia „za bezpodstawne uchylanie się od złożenia zeznań”.

Wiceprzewodniczący komisji Waldemar Buda (PiS) apelował o przeniesienie przesłuchania i poczekanie na decyzję sądu – wniosek jednak został odrzucony.

„Świadek zwlekał z przekazaniem protokołu dla sądu blisko dwa miesiące” – odparł Dariusz Joński, wyjaśniając, dlaczego decyzja sądu jeszcze nie zapadła. Wyjaśnił również, że przedmiotem sprawy nie jest to, czy Soboń „dobrze czy źle odpowiadał” – bo tak sugerował świadek.

„Czy panu nie wstyd?”

Joński, zaczynając serię pytań, zacytował słowa Jacka Sasina o „nadzorze operacyjnym Sobonia nad procesem wyborczym w Poczcie Polskiej”.

„To manipulacja, minister nie powiedział tych słów. Byłem w kontakcie roboczym z Pocztą Polską” – odpowiedział świadek.

Joński zaprezentował również nagrania z wywiadów z Arturem Soboniem. Mówi w nich, że Poczta jest w stanie takie wybory przeprowadzić. „Czy panu po ludzku nie wstyd, że pan kłamał?” – zapytał przewodniczący komisji.

Komisja od początku jest serią złośliwości, przerywanych odpowiedzi i zakrzykiwanych pytań. Dariusz Joński wyciszył mikrofon Przemysławowi Czarnkowi, który w odpowiedzi zaczął krzyczeć „proszę się mnie nie bać!”. Zgłosił później wniosek formalny o zadawanie konkretnych pytań, „żebyśmy się czegoś z tej komisji dowiedzieli”.

„Niech to przerywanie i chamskie tezy się skończą” – zwrócił się do Jońskiego.

Mimo prób Przemysława Czarnka, żeby utrudnić przesłuchanie, odpytywanie Artura Sobonia trwa. Były wiceszef MAP nie pamięta dat spotkań dotyczących wyborów kopertowych. „Jeśli świadkowie mówią, że brałem udział w tych spotkaniach, nie mam dowodów, że było inaczej”.