Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
„Spodziewamy się ataków na infrastrukturę wyborczą” – ostrzegała Vera Jourova, wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej Vera Jourova podczas wizyty w Polsce
„Nie możemy lekceważyć zagrożenia rosyjską dezinformacją. Już straciliśmy jeden kraj – Wielką Brytanię. Dlatego nie wolno nam nie doceniać tego mieszania się Rosji w wybory” – mówiła Jourova w rozmowie z Katarzyną Kolendą-Zaleską w TVN24.
Warszawa jest czwartą europejską na trasie wiceprzewodniczącej Komisji Europejskiej. W kolejnych krajach Jourova mówi o zagrożeniu rosyjską interwencją w wybory do Parlamentu Europejskiego i wybory krajowe w państwach UE.
Vera Jourova spotkała się z ministrem sprawiedliwości Adamem Bodnarem, wicepremierem i ministrem cyfryzacji Krzysztofem Gawkowskim, ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim i Tomaszem Siemoniakiem, koordynatorem służb specjalnych.
Co trzeba zrobić? – pytała Katarzyna Kolenda Zalewska.
„Wszyscy mamy pracę domową do odrobienia” – odpowiedziała Jourova. „Polityka zagraniczna to też ochrona przed interwencją zagraniczną”. Podkreślała, że każdy z ministrów, z którymi się spotyka, ponosi część odpowiedzialności za przygotowanie kraju do wyborów i zmniejszenie możliwości rosyjskiej interwencji.
„Potrzeba jeszcze więcej koordynacji również na poziomie państw. Oferuję wsparcie” – zadeklarowała Jourova.
jej Mają obowiązki
Rozumieją to zagrożenie? – pytała Kolenda-Zaleska.
„Chyba tak” – odpowiedziała Jourova.
„Jeśli pozwolimy Putinowi rozwinąć sobie czerwony dywan poprzez głosujących, to popełnimy fatalny błąd” – powiedziała Jourova.
„Putin myśli, że jesteśmy słabsi, bo mamy demokrację” – stwierdziła. „Pokażmy mu siłę, pokażmy, że jesteśmy gotowi. Musimy być odważni”.
Podkreślała, jak ważna jest praca wykonywana przez niezależne media i organizacje obywatelskie.
„Miałam bardzo ciekawe spotkanie z organizacjami społecznymi o tym, jak weryfikować fakty”. Zaznaczyła, że sami obywatele powinni poważnie potraktować swój udział w wyborach i szukać rzetelnych informacji.
„Spodziewamy się ataków na infrastrukturę wyborczą” – ostrzegała Jourova.
„Bardzo cieszę się, że plan zaprezentowany przez Bodnra zawiera realne kroki, aby [przywrócić praworządność] – zwiększyć niezależność sędziów, stworzyć nową KRS. Plan działań jest absolutnie wykonalny. Widzę dużą determinację obecnego rządu” – mówiła Jourova.
„Cała ta saga zagrożenia praworządności w Polsce. To też spowodowało bardzo dużo dziwnych sentymentów wśród partnerów europejskich. Nadeszła pora, kiedy potrzebujemy silnej Polski” – powiedziała wiceprzewodnicząca KE w TVN24.
Co jeśli prezydent zawetuje te ustawy? – zapytała Kolenda-Zaleska.
„Miałam zaszczyt porozmawiać z prezydentem Dudą podczas forum w Davos. Powiedział jasno, że nie podpisze ustaw, jeśli jego autorytet – to, że wcześniej złożył podpisy – zostanie naruszony. To jest problem wewnętrzny” – brzmiała odpowiedź.
Jourova mówiła, że Polacy sami muszą to rozwiązać.
„Chcemy zobaczyć zaawansowany etap procesu legislacyjnego, chcemy zobaczyć ustawy, krtóre będą procedowane przez Sejm i omawiane z interesariuszami, bo ten proces też jest ważny. Wtedy KE rozważy, czy zamknąć procedurę z art. 7. Gra jest trudna
Są rzeczy, które Polska musi zrobić sama. Adam Bodnar wie, że może liczyć na naszą obiektywną ocenę”.
„Podjęliśmy decyzję o odblokowaniu [KPO] w oparciu o ocenę kamieni milowych i warunków, które zostały wyznaczone w porozumieniu z Polską już jakiś czas temu. Złożyliśmy deklarację w oparciu o tę ocenę, że warunki zostały spełnione” – mówiła o odblokowaniu KPO Jourova.
Jednocześnie wiceprzewodnicząca KE dodała: „Jest taka ogólna zasada, która obejmuje wszystkie państwa członkowskie, otóż monitoring jest stały, jeśli chodzi o realizację kamieni milowych i spełnianie warunków”.