0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.plFot. Maciek Jaźwieck...

Ostatni dzień kampanii samorządowej

Na żywo

Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach

Google News

18:23 26-12-2023

Prawa autorskie: Fot. Adam Stepien / Agencja Wyborcza.plFot. Adam Stepien / ...

Michał Adamczyk „antyprezesem” TVP. Powołała go Rada Mediów Narodowych

Rada Mediów Narodowych powołała Michała Adamczyka na prezesa TVP. Według Rady i polityków PiS powołanie na prezesa Tomasza Syguta, którego dokonał minister kultury Bartłomiej Sienkiewicz, jest nieważne

Zdominowana przez nominatów Prawa i Sprawiedliwości Rada Mediów Narodowych wybrała Michała Adamczyka na nowego prezesa Telewizji Polskiej – ogłosiła na platformie X Joanna Lichocka, posłanka PiS i członkini RMN. “Jego głównym zadaniem jest przywrócenie ładu korporacyjnego i zatrzymanie działań na szkodę spółki. Mamy nadzieję, że minister kultury zaprzestanie łamania prawa” – napisała Lichocka.

Michał Adamczyk (na zdjęciu z mikrofonem w ręku) pracował w TVP od 2001 r. Za rządów PiS od 2016 r. był jednym z prowadzących wieczorne wydanie “Wiadomości”. W kwietniu 2023 został dyrektorem Telewizyjnej Agencji Informacyjnej. Przestał pojawiać się na antenie, gdy we wrześniu 2023 r. Onet opisał relację byłej partnerki Adamczyka, która oskarżała go, że bił ją pięściami po twarzy, wyrywał włosy i groził śmiercią.

Adamczyk zastąpił Macieja Łopińskiego. którego z kolei 25 grudnia odwołana przez Sienkiewicza Rada Nadzorcza mianowała pełniącym obowiązki prezesa TVP. Łopiński jest związany z PiS, to m.in. były minister w kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Łopiński zastąpił z kolei Mateusza Matyszkowicza, który zdaniem polityków PiS był zbyt miękki i niezbyt ostro przeciwstawiał się decyzjom rządu Donalda Tuska.

Dwuwładza w mediach publicznych

Jednocześnie funkcjonują więc obecnie dwie alternatywne władze mediów publicznych. Pierwsza jest powołana na podstawie uchwał nowego ministra kultury Bartłomieja Sienkiewicza – w minionym tygodniu Sienkiewicz powołał rady nadzorcze tych mediów jako przedstawiciel ich właściciela, czyli Skarbu Państwa. Nowe rady nadzorcze powołały zaś zarządy TVP, Polskiego Radia i Polskiej Agencji Prasowej. Prezesem TVP został Tomasz Sygut, były szef Telewizyjnej Agencji Informacyjnej TVP.

Sienkiewicz pominął przy tym Radę Mediów Narodowych. Zgodnie z uchwalonymi za rządów PiS przepisami to ona wyznacza władze mediów publicznych. Wcześniej tę rolę pełniła Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, dziś także zdominowana przez ludzi Prawa i Sprawiedliwości. Szkopuł w tym, że przekazanie RMN prerogatyw do wyznaczania szefów mediów publicznych jest w oczywistej sprzeczności z konstytucją, która rezerwuje te uprawnienia dla KRRiT, co potwierdził Trybunał Konstytucyjny. Jednak prawowity TK nie wypowiedział się nigdy wprost o samej Radzie Mediów Narodowych, co rodzi szereg interpretacji prawnych dotyczących obecnego stanu rzeczy.

W opinii Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka sposób przejęcia kontroli nad mediami publicznymi przez obecną władzę “budzi poważne wątpliwości w świetle standardów konstytucyjnych”. Ale według profesorów prawa Aleksandra Kappesa i Tomasza Siemiątkowskiego przejęcie władzy w mediach publicznych za pomocą decyzji Sienkiewicza było legalne. Profesorowie swoją opinię wyrazili na łamach OKO.press.

Politycy PiS, co oczywiste, wyznają pierwszy pogląd. W proteście przeciwko utracie wpływów w mediach publicznych posłowie partii Jarosława Kaczyńskiego okupują budynki TVP i PAP. Twierdzą, że robią to w ramach interwencji poselskiej. Jednak w opinii ekspertów przekraczają swoje uprawnienia.

Spór o media publiczne na jakiś czas zakończy dopiero sąd rejestrowy – jeśli wpisze do KRS nowe władze powołane przez ministra Sienkiewicza, zgodnie z obowiązującymi zasadami staną się one niepodważalnie legalnymi ciałami, a PiS będzie musiał się wycofać. Decyzja sądu być może zapadnie jeszcze w tym tygodniu.

PiS wzywa RPO na pomoc

Jednak ponieważ o legalności powołania władz mediów publicznych rozstrzygnie de facto sąd rejestrowy, posłowie PiS próbują wpłynąć na jego decyzję i wzywają Rzecznika Praw Obywatelskich, by przystąpił do postępowań rejestrowych. We wtorek 26 grudnia Krzysztof Szczucki, poseł PiS, poinformował na platformie X, że zawnioskował o to do RPO prof. Marcina Wiącka.

Szczucki oczekuje, że Rzecznik opowie się przeciwko wpisaniu do Krajowego Rejestru Sądowego nazwisk członków rad nadzorczych powołanych przez ministra kultury Bartłomieja Sienkiewicza i wyłonionych przez nich zarządów.

Poseł PiS domaga się też, by RPO zawnioskował o zabezpieczenie przez sąd (czyli zatrzymanie zmian do czasu rozstrzygnięcia postępowania) oraz wytoczył powództwo o stwierdzenie nieważności uchwał wydanych przez nowe rady nadzorcze.