Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
O wsparciu dla Ukrainy i wschodniej flance NATO mówili po swoim spotkaniu szefowie resortów obrony Niemiec i Polski.
„W przyszłości będziemy dążyć w jednym kierunku, który będziemy wspólnie uzgadniać. Nasze stosunki na pewno pogłębią konsultacje międzyrządowe w lipcu” – powiedział minister obrony Niemiec Boris Pistorius po spotkaniu ze swoim polskim odpowiednikiem, Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. Przedstawiciel rządu w Berlinie zapewnił, że bezpieczeństwo wschodniej flanki NATO jest dla Niemiec priorytetem.
„Obecność 5 tysięcy żołnierzy i personelu RFN na Litwie jest wzmocnieniem wschodniej flanki NATO” – podkreślił Kosiniak-Kamysz. – „Polska i Niemcy biorą odpowiedzialność za siły szybkiego reagowania w Europie. 2,5 tysiąca żołnierzy polskich i 2,5 tys. niemieckich będzie w nich uczestniczyło. Te siły muszą teraz przejść przygotowanie. Nie zgłosiły się inne państwa – tylko my byliśmy w stanie wystawić taką liczbę żołnierzy. Od lipca bierzemy za to odpowiedzialność” – mówią
Kosiniak-Kamysz podziękował również za uczestnictwo Niemiec w powstanie centrum analizy, szkoleniua i treningu NATO-Ukraina w Bydgoszczy i współdzialanie obu krajów w ramach Trójkąta Weimarskiego. W maju we Wrocławiu spotkają się ministrowie obrony narodowej Polski, Niemiec i Francji. Jak dodał, docenia akt podpisania listu intencyjny o swobodym przemieszczaniu się sił zbrojnych Niemiec, Polski i Niderlandow po terytorium tych trzech krajów. Na koniec podkreślił, że państwa UE nie mogą polegać w sprawie swojego bezpieczeństwa jedynie na wsparciu Stanów Zjednoczonych.
„Polska nie planuje wysyłania wojsk na Ukrainę” – potwierdził w odpowiedzi na pytanie niemieckiego dziennikarza Kosiniak-Kamysz.
„Życzymy sobie pokoju. Chodzi o wsparcie dla Ukrainy i nie ma w tej sprawie zastrzeżeń. Zamrożenie konfliktu jedynie pomogłoby Putinowi” – mówił Pistorius. Jak stwierdził, o pokoju można będzie mówić jedynie w przypadku wycofania się Rosji z Ukrainy.