0:000:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.plFot. Maciek Jaźwieck...

Dzień na żywo. Ostatni dzień kampanii samorządowej

Na żywo

Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach

Google News

17:14 13-03-2024

Prawa autorskie: FOT. KRZYSZTOF SZATKOWSKI / Agencja Wyborcza.plFOT. KRZYSZTOF SZATK...

Sikorski odwołał ponad 50 ambasadorów. Będzie wojna z Dudą?

„Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski podjął 13 marca decyzję o zakończeniu misji przez ponad 50 ambasadorów oraz o wycofaniu kilkunastu kandydatur zgłoszonych do akceptacji przez poprzednie kierownictwo resortu” – informuje MSZ

Lista odwołanych przez Sikorskiego ambasadorów nie została podana publicznie, ale wiadomo, że rozpoczęły się już odpowiednie procedury. W swym komunikacie MSZ podkreśla, że „Rząd ponoszący konstytucyjną odpowiedzialność za politykę zagraniczną uważa, że niezbędna wymiana na stanowiskach przedstawicieli Polski za granicą służy lepszemu, profesjonalnemu realizowaniu trudnych wyzwań stojących dziś przed polską polityką zagraniczną.” Pada też fraza, że MSZ wyraża nadzieję na zgodne współdziałanie w tej sprawie najważniejszych władz w kraju".

To ostatnie zdanie komunikatu MSZ odnosi się rzecz jasna wprost do prezydenta Andrzeja Dudy. Odwołani ambasadorowie są przynajmniej w zdecydowanej większości nominatami rządu PiS, to samo dotyczy – co zresztą podkreśla MSZ swych komunikacie – wycofanych kandydatów na ambasadorów. To prezydent zaś powołuje i odwołuje ambasadorów – robi to wyłącznie na kontrasygnowany przez premiera wniosek szefa MSZ. Brak akceptacji ze strony prezydenta uniemożliwia jednak zmiany na stanowiskach ambasadorskich.

Sikorski i Tusk prowadzili już na temat odwoływania ambasadorów rozmowy z Dudą. Prezydent miał ogłosić, że będzie bronił niczym niepodległości tylko czterech z nich – Krzysztofa Szczerskiego, szefa polskiej misji w ONZ, Pawła Solocha, ambasadora w Rumunii, Jakuba Kumocha, ambasadora w Chinach oraz Adama Kwiatkowskiego, ambasadora w Watykanie. Wszyscy oni są ludźmi Dudy, nie mają poważniejszego zaplecza politycznego w PiS.

Nie jest jednak jasne, czy te ustalenia zostaną dotrzymane. Nie jest też jasne, czy któreś z wymienionych nazwisk nie znalazło się na liście odwołanych sporządzonej przez MSZ. Jak dotąd rząd bez przeszkód ze strony Dudy wymienił tylko jednego ambasadora – za to kluczowego – przy Unii Europejskiej. Miejsce Andrzeja Sadosia zajął Piotr Serafin – i miało to miejsce 13 grudnia.

„To rzecz prawie że rutynowa. Przypominam, że to poprzedni rząd mówił, iż ambasadorowie reprezentują bardziej rząd niż państwo. Wybory mają swoje konsekwencje” – mówił o swojej decyzji w środę po południu w RMF FM Radosław Sikorski

Duda przebywa nadal w Stanach Zjednoczonych kontynuując rozpoczętą we wtorek wizytę. Nie odnosił się jeszcze do komunikatu MSZ.

Prezydencka minister Małgorzata Paprocka stwierdziła natomiast w Polsat News, że komunikat MSZ jest „delikatnie mówiąc mocno na wyrost”, gdyż ambasadorów ma prawo powoływać i odwoływać jedynie prezydent. Nie przesądzała jednak, jakie będzie stanowisko Dudy w sprawie ambasadorów, których wymienić chce Sikorski.

Jeszcze we wtorek o ewentualnym „planie B” rządu w sprawie ambasadorów w wypadku oporu ze strony prezydenta mówił premier Donald Tusk.

„Jeśli nie będzie innej możliwości, to oczywiście będziemy przywoływali ambasadorów do kraju i ambasadorami do czasu zmiany stanowiska prezydenta lub zmiany prezydenta będą dyplomaci w charakterze charge d'affaires. Jeśli takie rozwiązanie satysfakcjonuje pana prezydenta, trudno. Tak czy inaczej my musimy usprawnić i zbudować lojalną wobec państwa polskiego ekipę, która będzie prowadziła nasze sprawy, sprawy państwa polskiego we wszystkich ambasadach” – mówił Tusk, niejako zapowiadając środowe posunięcie MSZ i Sikorskiego. „Czeka nas bardzo masywna zmiana w ambasadach” – podkreślał wtedy Tusk.

Opisane przez niego rozwiązanie (wezwanie ambasadora do kraju i przejęcie jego obowiązków przez charge d'affaires) nie wymaga zgody prezydenta.

16:57 13-03-2024

To już oficjalne: obrońca Puszczy wiceszefem Lasów Państwowych

Profesor Bogdan Jaroszewicz, biolog, leśnik i obrońca przyrody oficjalnie został zastępcą dyrektora Lasów Państwowych. Miesiąc po ogłoszeniu jego nominacji przez resort środowiska.

„Powołanie pana profesora Jaroszewicza to w pewnym sensie przewrót kopernikański w Lasach Państwowych. To efekt kilkumiesięcznych rozmów, długich negocjacji, przekonywania, argumentacji”- mówił w rozmowie z OKO.press wiceminister klimatu Mikołaj Dorożała. Resort klimatu i środowiska o nominacji prof. Bogdana Jaroszewicza, kierownika Białowieskiej Stacji Geobotanicznej Uniwersytetu Warszawskiego, na stanowisko zastępcy dyrektora Lasów Państwowych informował już 12 lutego.

Lasom oficjalne powołanie naukowca na stanowisko zajęło dokładnie miesiąc.

Dlaczego tak długo? Jak podaje Gazeta.pl, powołując się na odpowiedzi LP, okoliczności powołania prof. Bogdana Jaroszewicza „mają o tyle wyjątkowy charakter, że nie jest on i nie był dotychczas pracownikiem Lasów Państwowych”. Dyrektor generalny, Witold Koss, musiał więc sprawdzić, czy naukowiec „spełnia wymogi formalne, określone w odpowiednim rozporządzeniu”. Gdyby był wcześniej pracownikiem LP sprawdzenie tych informacji byłoby szybsze i łatwiejsze – wyjaśniają Lasy.

Obrońca Puszczy na czele LP

Wiadomo natomiast, że Lasy Państwowe nie miały wcześniej takiego wiceszefa. Prof. Jaroszewicz dał się poznać jako obrońca Puszczy Białowieskiej. W 2017 roku, kiedy rząd PiS wycinał drzewa w Puszczy w ramach „walki z kornikiem drukarzem”, naukowiec tłumaczył, że to nie jest właściwa droga.

“Z ekologicznego punktu widzenia pojęcie szkodnika nie istnieje. Jest to pojęcie związane z gospodarką i ekonomią – szkodnikami są organizmy przynoszące straty ekonomiczne. W ekosystemie Puszczy Białowieskiej kornik drukarz jest gatunkiem kluczowym. Bo to właśnie on sprawia, że zwarte lasy świerkowe przerzedzają się i pojawia się martwe drewno. A to są niezbędne warunki dla rozwoju bogactwa gatunkowego wielu grup organizmów typowych dla lasów naturalnych Puszczy” – powiedział w rozmowie z OKO.press.

Przeczytaj także:

Profesor Jaroszewicz sprzeciwiał się także budowie muru granicznego przez cenne tereny parku narodowego. Mówił: “Z przyrodniczego punktu widzenia najlepiej by było, gdyby ten mur po prostu nie powstał".

Przeczytaj także:

16:24 13-03-2024

Prawa autorskie: 25.07.2018 Czestochowa, ulica Ludowa w Kiedrzynie. Wspolna akcja policji i miejscowego proboszcza parafii pw. sw. Brata Alberta Slawomira Wojtaszka. W dzien patrona kierowcow sw. Krzysztofa , przypominali kontrolowanym kierowcom o zasadach bezpiecznej jazdy i rozdawali obrazki z wizerunkiem sw. Krzysztofa i Matki Boskiej Czestochowskiej. Fot . Grzegorz Skowronek / Agencja Wyborcza.pl25.07.2018 Czestocho...

Od jutra obowiązkowa konfiskata pojazdów pijanych kierowców. Ale ministerstwo szykuje zmiany

„Teoretycznie nowe przepisy wejdą w życie w czwartek, ale w praktyce będzie to prawo martwe” – mówił w Radiu Zet wiceminister Sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha

Od 14 marca wchodzą w życie przyjęte jeszcze za rządów PiS przepisy nakazujące sądom obligatoryjne orzekanie przepadku mienia w postaci samochodu kierowcom, którzy prowadzili po pijanemu. Przepisy regulują konkretne przypadki, w który musi nastąpić konfiskata auta – ma się tak dziać za każdym razem, gdy u zatrzymanego kierowcy stwierdzono zawartość alkoholu we krwi powyżej 1,5 promila. Auta obligatoryjnie tracić mają również kierowcy, którzy spowodowali wypadek drogowy mając we krwi więcej niż 1 promil alkoholu.

Ministerstwo sprawiedliwości zamierza jednak złagodzić te przepisy. „Teoretycznie wejdą w życie w czwartek, ale w praktyce będzie to prawo martwe” – mówił dziś w Radiu Zet wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha. Myrcha podkreśla, że do nowych przepisów brak w tej chwili aktów wykonawczych, co uniemożliwia wydawanie zgodnie z nimi wyroków. Resort sprawiedliwości pracuje zaś nad nowelizacją kodeksu karnego, według której sędziowie nie mieliby już obowiązku orzekania przepadku auta za każdym razem, gdy doszło do przekroczenia promilowych progów. Orzeczenie lub nie konfiskaty samochodu ma być decyzją sędziego podejmowaną po zbadaniu wszystkich okoliczności konkretnej sprawy.

„Przepisy wprowadzone ustawą z dnia 7 lipca 2022 r. o zmianie ustawy kodeks karny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 2600, z późn.zm.) budzą zastrzeżenia z uwagi na konieczność orzekania przepadku pojazdów, zgodność z konstytucyjną zasadą proporcjonalności reakcji prawnokarnej oraz konstytucyjnym standardem równości wobec prawa” – tak uzasadnia planowane zmiany resort sprawiedliwości. Według ministerstwa zasada obligatoryjnej konfiskaty auta wszystkim pijanym kierowcom mogłaby narazić skarb państwa na straty w wyniku procesów odszkodowawczych.

15:51 13-03-2024

Prawa autorskie: Instalacje rafinerii w NowoszachtyńskuInstalacje rafinerii...

Rosyjskie rafinerie sparaliżowane przez ataki ukraińskich dronów

Ukraińskie drony uderzyły w rafinerię w Nowoszachtyńsku na południu Rosji. Wcześniej atak ukraińskich bezzałogowców wywołał ogromny pożar w rafinerii w Riazaniu

Ukraińska armia kontynuuje dronowe ataki na kluczowe obiekty rosyjskiego przemysłu naftowego. W środę ukraińskie bezzałogowce zaatakowały rafinerię w Nowoszachtyńsku w obwodzie rostowskim na południu Rosji. Część produkcji tego zakładu zaspokaja potrzeby rosyjskiej armii. Atak miał spowodować wstrzymanie pracy zakładu, o czym poinformowały oficjalnie władze obwodu rostowskiego. Według rosyjskiego MON natomiast do żadnych zniszczeń nie doszło, na teren rafinerii miały jedynie spaść trzy zestrzelone drony.

„To obiekt, który zaopatrywał grupę wojsk okupacyjnych w Ukrainie. Nie komentujemy szerzej tych informacji” – mówił na antenie ukraińskiej telewizji Andrij Jusow z wywiadu wojskowego.

Nad ranem w środę zapłonęła natomiast rafineria w Riazaniu. Mieszkańcy miasta relacjonowali w mediach społecznościowych, że na terenie zakładu doszło do trzech silnych eksplozji. Wywołały one pożar, który ogarnął instalacje wymienników ciepła – kluczowe dla działania rafinerii.

To nie koniec, bo z kolei we wtorek ukraińskie drony doprowadziły do ograniczenia o co najmniej połowę produkcji w rafinerii NORSI pod Niżnym Nowogrodem. Tam trafione zostały urządzenia głównej instalacji ropy naftowej – co oznacza bardzo poważny problem dla zakładu.

15:34 13-03-2024

Prawa autorskie: Pictured are 16th Regiment, The Royal Regiment of Artillery soldiers demonstrating the Sky Sabre Air defence missile system. Left to right, Radar Targeting System Vehicle with the 'Giraffe' Radar deployed, Command and Control Vehicle and the Missile Launcher Vehicle housing the CAMM (Common Anti-Air Modular Missiles). British Army has taken delivery of its brand new state-of-the-art intermediate air defence system, Sky Sabre. It marks a wholesale upgrade to the venerable Rapier system that has now been in service for nearly five decades. Sky Sabre, comprising of three separate components: 1) The Agile Multi-Beam surveillance radar (affectionally referred to as the Giraffe, 2) The Battle Management Command & Control Communications centre. 3) The Land Ceptor missile delivery vehicle. (All are pictured together for the purposes of the photographs; on the battlefield they could be expected to operate up to 15Km apart). The system has the ability to engage multiple targets simultaneously and can take out aircraft, drones and even laser guided bombs at a range of 120Km using the CAMM (Common Anti-Air Modular Missile) travelling at over 2300 miles per hour.Pictured are 16th Re...

Brytyjski system przeciwlotniczy Sky Sabre zostaje w Polsce do końca roku

Brytyjczycy przedłużają wspieranie Polski w zakresie obrony przeciwlotniczej uruchomione niedługo po pełnoskalowym ataku Rosji na Ukrainę

Wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz spotkał się z brytyjskim ministrem obrony Grantem Shappsem na poligonie w Orzyszu na Mazurach. Trwają tam ćwiczenia wojsk NATO pod kryptonimem Dragon 24.

„Pan minister zadeklarował, że system obrony przeciwlotniczej, przeciwrakietowej Sky Sabre zostanie w Polsce na dłużej. Miał przebywać tutaj do końca marca tego roku, ale jest decyzja utrzymania go do końca roku” – poinformował Kosiniak-Kamysz o spotkaniu. Oznacza to, że Brytyjczycy przedłużają bezpośrednie wspieranie Polski w zakresie obrony przeciwlotniczej.

Brytyjczycy wysłali do Polski system Sky Sabre i swych przeciwlotników z 16 Pułku Królewskiej Artylerii w kwietniu 2022 roku, niedługo po pełnoskalowym ataku Rosji na Ukrainę. Od tego czasu Sky Sabre pozostaje rozlokowany w południo-wschodniej części Polski – nieoficjalnie wiadomo, że zabezpiecza lotnisko w Jasionce pod Rzeszowem, kluczowe pod względem transportu uzbrojenia z Zachodu dla walczącej Ukrainy.

Nie podano do publicznej wiadomości, jakie dokładnie komponenty systemu zostały rozlokowane w Polsce. Pojedyncza wyrzutnia uzbrojona jest w 8 pocisków CAMM o zasięgu 25 km. Sky Sabre to jeden z najnowocześniejszych systemów obrony przeciwlotniczej na świecie – do uzbrojenia brytyjskiej armii został wprowadzony dopiero w 2021 roku. Zdolny jest do zwalczania samolotów, śmigłowców, dronów bojowych i znacznej części typów pocisków manewrujących.