Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
„Ze względu na to, że uruchomienie funduszy z KPO czekało tyle czasu, są bardzo poważne opóźnienia. Zarówno jeśli chodzi o reformy, jak i inwestycje” – mówi nowa ministra.
W środę 10 stycznia oraz czwartek 11 stycznia Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz była w Brukseli, gdzie spotkała się m.in. z komisarz ds. spójności i reform Elisą Ferreirą oraz komisarzem ds. zatrudnienia, spraw społecznych i równości szans Nicolasem Schmitem.
Tematem rozmów była możliwość wypłaty pierwszej transzy środków z KPO oraz kwestia dostępu Polski do funduszy spójności na lata 2021-2027.
Jeśli chodzi o KPO, to wniosek o pierwszą płatność został złożony w połowie grudnia 2023. Warunkiem uzyskania płatności jest spełnienie przez Polskę pierwszej tury kamieni milowych zapisanych w KPO. W tym przede wszystkim kamieni dotyczących przywrócenia niezależności sądownictwa.
„Normalnie ten proces [akceptacji wniosku przez UE – przyp. red.], zajmuje od dwóch do trzech miesięcy. W związku z tym, skoro wniosek został złożony w połowie grudnia, to [decyzji] spodziewamy się najpóźniej pod koniec marca-początek kwietnia. Ale gdyby była możliwość przyspieszenia, to by było bardzo dobrze” – powiedziała ministra pytana przez dziennikarkę RMF FM o termin pierwszej płatności.
Pełczyńska-Nałęcz powiedziała, że „ze względu na to, że uruchomienie funduszy z KPO czekało tyle czasu, są bardzo poważne opóźnienia zarówno jeśli chodzi o reformy, jak i inwestycje”. Podkreśliła jednak, że celem rządu jest „bardzo przyśpieszyć w tym roku”.
„Po pierwszym wniosku o płatność z KPO, który wyszedł pod koniec ubiegłego roku, w 2024 roku chcielibyśmy złożyć cztery kolejne na kwotę nawet do 120 mld zł. Są dwa okienka na składanie wniosków i chcielibyśmy każde z nich wykorzystać podwójnie” – podkreśliła.
Pełczyńska-Nałęcz nie ujawniła jeszcze, na jakim etapie są rozmowy dotyczące formalnego odblokowania dostępu do funduszu spójności. Rząd Mateusza Morawieckiego zadeklarował w umowie operacyjnej z Komisją Europejską, że nie spełnia jednego z tzw. warunków podstawowych umożliwiających wypłaty, a mianowicie zgodności z Kartą Praw Podstawowych.
Jedną z zasad Karty Praw Podstawowych jest prawo dostępu do bezstronnego, ustanowionego zgodnie z prawem sądu. To oznacza, że mniej więcej te same wymogi, które są zapisane w kamieniach milowych dotyczących wymiaru sprawiedliwości, mogą być niezbędne do tego, by Komisja Europejska mogła uznać, że Polska spełnia też warunek dostępu do funduszów spójności.
Fundusze Spójności na lata 2021-2027 to w sumie 75,6 mld euro. Krajowy Plan Odbudowy to niemal 60 mld euro do wydania do połowy 2026 roku.
Przeczytaj także: