Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
W piątek prezydent Andrzej Duda zdecyduje o podpisie pod nowelizacją prawa farmaceutycznego. Zakłada ono między innymi udostępnienie antykoncepcji awaryjnej bez recepty, również dla osób poniżej 18 roku życia.
W piątek prezydent Andrzej Duda ma ogłosić swoją decyzję o podpisie pod nowelizacją ustawy, dzięki której tak zwana tabletka „dzień po” ma stać się dostępna bez recepty. W TOK FM mówiła o tym Małgorzata Paprocka, ministra z kancelarii prezydenta. Wiadomości te potwierdziła oficjalna strona kancelarii. W rozmowie ze stacją radiową Paprocka mówiła o zmianach w prawie z dużą dozą sceptycyzmu.
„Pan Prezydent nie zwleka z decyzją, ale sporo środowisk prosiło o spotkania w tej sprawie. Pan Prezydent waży racje. Wątpliwości są poważne” – wyjaśniała ministra. Chodzi między innymi o udostępnienie antykoncepcji awaryjnej pacjentkom poniżej 18 roku życia. Bez recepty będą mogły po nią sięgnąć już 15-latki, a więc najmłodsze osoby, które obejmuje tak zwany „wiek zgody”.
„Wchodzimy tu w konstytucyjne gwarancje ochrony zdrowia dzieci, prawa rodziców. Zupełnie inaczej wygląda ocena takich rozwiązań w przypadku osób pełnoletnich, zupełnie inaczej wobec osób poniżej 18 roku życia, patrząc przede wszystkim z perspektywy konstytucyjnych obowiązków i rodziców, i gwarancji dodatkowych, a także kwestii fizjologii i psychologii dzieci” – kontynuowała Paprocka. – „Stanowisko Pana Prezydenta nie dotyczy tego, czy takie leki powinny być dostępne, tylko dla kogo powinny być dostępne, i czy w tym procesie uczestniczą rodzice oraz lekarz. Jeżeli dziś pacjent poniżej 18 roku życia udaje się do lekarza, to musi mu towarzyszyć rodzic, a współdecydowanie np. o zgodzie na zabieg medyczny zaczyna się dopiero od lat 16. Wcześniej o tym decydują rodzice czy opiekunowie prawni” – zaznaczała prezydencka ministra.
Takie stanowisko nie wytrzymuje jednak zderzenia z wiedzą farmaceutyczną dotyczącą leku Ella One, o czym w OKO.press pisała Magdalena Chrzczonowicz. W ulotce dołączonej do leku nie ma mowy o szczególnym zagrożeniu dla osób poniżej 18. r.ż. Zamiast tego czytamy: „Ten lek jest odpowiedni dla wszystkich kobiet w wieku rozrodczym, w tym osób młodocianych”. Do skutków ubocznych leku przejdziemy za chwilę.
Przeczytaj także:
Z kolei w opisie produktu leczniczego na stronie Europejskiej Agencji Leków, instytucji UE, która rekomenduje leki do obrotu w UE czytamy: „Osoby młodociane: octan uliprystalu w celu antykoncepcji doraźnej jest odpowiedni dla kobiet w wieku rozrodczym, w tym osób młodocianych. Nie wykazano żadnych różnic w zakresie bezpieczeństwa lub skuteczności w porównaniu z kobietami dorosłymi w wieku co najmniej 18 lat”.
Na niebezpieczeństwa związane z zażywaniem Ella One poniżej 18 roku życia nie wskazują również wytyczne Światowej Organizacji Zdrowia.
Wiele wskazuje na to, że mimo to prezydent nie podpisze ustawy. Ministerstwo zdrowia nie chce w takiej sytuacji zrezygnować z prób udostępnienia leku bez recepty. Jak przekonuje resort, istnieją też inne możliwości prawne, dzięki którym tabletka „dzień po” będzie łatwiejsza do kupienia. „Mam przygotowane rozporządzenie, które korzysta z kompetencji, jaką już dzisiaj mają farmaceuci. Jestem w ciągłym dialogu z farmaceutami. Dopinamy szczegóły, jak mają brzmieć przepisy tego rozporządzenia” – mówiła ministra zdrowia Izabela Leszczyna w TVN24. Rozporządzenie ma ułatwić uzyskanie recepty farmaceutycznej na Ella One, a więc wydanej w aptece bezpośrednio przed kupnem leku.