Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
Chodzi o ewentualne przekroczenie uprawnień przez funkcjonariuszy Straży Granicznej w pierwszych tygodniach kryzysu migracyjnego na pograniczu polsko-białoruskim
O wszczęciu śledztwa poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej Szymon Banna. W rozmowie z Polską Agencją Prasową przekazał, że postępowanie jest prowadzone na podstawie decyzji Sądu Rejonowego w Sokółce, który uchylił wcześniejsze postanowienie o odmowie wszczęcia postępowania przygotowawczego. Tym razem prokuratura zajmie się więc sprawą na poważnie.
Chodzi o wydarzenia, do których doszło w 2021 roku w Usnarzu Górnym. Grupa 32 osób z Afganistanu koczowała wówczas prawie dwa miesiące pomiędzy polskimi a białoruskimi pogranicznikami. Pod gołym niebem, bez dostępu do wody pitnej i jedzenia, przy temperaturze spadającej w nocy do 10 stopni. Polscy funkcjonariusze początkowo przynosili im jedzenie, ale gdy sprawą zainteresowały się media i organizacje społeczne, otoczyli ich szczelnym kordonem. Straż Graniczna ignorowała prośby o dopuszczenie grupy do procedury azylowej. Uniemożliwiała przekazanie im leków, suchej odzieży, namiotów i jedzenia. Nie pozwoliła też, by pomocy udzieliła karetka.
To był początek kryzysu migracyjnego na wschodniej granicy. Później rządzące wówczas Prawo i Sprawiedliwość zalegalizowało push backi (proceder wypychania ludzi na drugą stronę granicy). A opinię publiczną pozbawiła dostępu do informacji z pierwszej ręki, wprowadzając na przygranicznych terenach stan wyjątkowy.