Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
O godz. 8.00 rano rolnicy zrzeszeni w grupie „Podkarpacka oszukana wieś” wznowili protest i blokadę polsko-ukraińskiego przejścia granicznego w Medyce
„Chcemy podpisać porozumienie, porozumienie dwustronne, czyli między ministerstwem a rolnikami, jeśli takie porozumienie zostanie podpisane, to protest zostanie jak najszybciej zawieszony” – powiedział na konferencji prasowej w Medyce lider rolników Roman Kondrów.
Protest rozpoczął się 23 listopada, rolnicy wstrzymali go 24 grudnia, dzień po wizycie w Medyce nowego ministra rolnictwa Czesława Siekierskiego. Siekierski obiecał wówczas rolnikom, że rząd spełni ich postulaty. Główne z nich to dopłaty do kukurydzy, utrzymanie zeszłorocznej stawki podatku rolnego (miał w tym roku wzrosnąć o 21 proc.) i utrzymanie tzw. kredytów płynnościowych, oprocentowanych na 2 proc. Roman Kondorów domagał się od ministra pisemnego potwierdzenia tych ustaleń.
Wiceminister Michał Kołodziejczak podczas wywiadu z RMF FM w środę pokazywał notatkę, w której rząd deklaruje, że akceptuje rolnicze postulaty i przyjmuje je do realizacji.
„Czekamy na potwierdzenie z KE, czy te pieniądze mogą być wydane. Minister rolnictwa wpisał do ustawy budżetowej środki na dopłaty do kukurydzy w rezerwie celowej. Mamy też spełniony drugi postulat o zwiększeniu do 2,5 mld zł akcji kredytowej dla rolników. Na kredyty płynnościowe będzie przeznaczone 150 mln zł” – mówił Kołodziejczak. Dodał, że sprawa podatku rolnego wymaga zmiany ustawy, nad czym rząd już pracuje. Ale trzeba będzie jeszcze przeprowadzić je przez Sejm.
„Te samorządy, które zgodzą się, by zastosować ulgi podatkowe i utrzymają go na poziomie z ubiegłego roku, otrzymają rekompensatę rządową z budżetu za 2025 rok. Wtedy będą te pieniądze przekazane” – obiecywał.
Mimo to Roman Kondrów stwierdził wczoraj, że nie otrzymał z ministerstwa żadnego pisma, więc protest wraca – i to w zaostrzonej formie. Rolnicy w Medyce będą przepuszczać z kolejki jeden samochód na godzinę. Normalnie przejechać będą mogły tylko auta osobowe, autokary oraz TIR-y z pomocą humanitarną, sprzętem wojskowym, towarami niebezpiecznymi i szybko psującą się żywnością.
Jak informuje portal topagrar.pl, do protestu mogą wkrótce dołączyć rolnicy na przejściu granicznym w oddalonym o 200 km Dorohusku.
Przeczytaj także: