Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
Ukraińskie drony uderzyły w rafinerię w Nowoszachtyńsku na południu Rosji. Wcześniej atak ukraińskich bezzałogowców wywołał ogromny pożar w rafinerii w Riazaniu
Ukraińska armia kontynuuje dronowe ataki na kluczowe obiekty rosyjskiego przemysłu naftowego. W środę ukraińskie bezzałogowce zaatakowały rafinerię w Nowoszachtyńsku w obwodzie rostowskim na południu Rosji. Część produkcji tego zakładu zaspokaja potrzeby rosyjskiej armii. Atak miał spowodować wstrzymanie pracy zakładu, o czym poinformowały oficjalnie władze obwodu rostowskiego. Według rosyjskiego MON natomiast do żadnych zniszczeń nie doszło, na teren rafinerii miały jedynie spaść trzy zestrzelone drony.
„To obiekt, który zaopatrywał grupę wojsk okupacyjnych w Ukrainie. Nie komentujemy szerzej tych informacji” – mówił na antenie ukraińskiej telewizji Andrij Jusow z wywiadu wojskowego.
Nad ranem w środę zapłonęła natomiast rafineria w Riazaniu. Mieszkańcy miasta relacjonowali w mediach społecznościowych, że na terenie zakładu doszło do trzech silnych eksplozji. Wywołały one pożar, który ogarnął instalacje wymienników ciepła – kluczowe dla działania rafinerii.
To nie koniec, bo z kolei we wtorek ukraińskie drony doprowadziły do ograniczenia o co najmniej połowę produkcji w rafinerii NORSI pod Niżnym Nowogrodem. Tam trafione zostały urządzenia głównej instalacji ropy naftowej – co oznacza bardzo poważny problem dla zakładu.