Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
Obsadzony neosędziami Sąd Najwyższy jednogłośnie uznał ważność wyborów do Sejmu i Senatu.
Sąd Najwyższy po wyborach parlamentarnych musi uznać (lub podważyć) ich ważność.
Przed podjęciem takiej uchwały SN musi rozpoznać wszystkie protesty wyborcze. Termin na wnoszenie takich protestów upłynął 25 października br. Jak wówczas informowano, na końcówkę października było zarejestrowanych blisko 900 protestów wyborczych
Jakie protesty wyborcze SN uznał za zasadne? Chodzi m.in. o pozbawienie wyborcy przebywającego w szpitalu w Wielkiej Brytanii prawa do głosowania korespondencyjnego, zarzut niewydania karty do głosowania w wyborach do Senatu, odmówienie mężowi zaufania prawa do złożenia uwag czy organizacja lokalu wyborczego w pomieszczeniu, gdzie ściana była wyłożona lustrami – co mogło naruszyć tajność wyborów.
Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Sylwester Marciniak podtrzymał opinię z października 2023, według której naruszenia nie miały wpływu na wynik wyborów. Liczba protestów wyborczych – jak przyznał – była wyższa niż w poprzednich latach. Podkreślił jednak, że może mieć to związek z rekordową frekwencją.
Nielegalna Izba Kontroli również uznała, że uchybienia i nieprawidłowości 15 października 2023 nie uzasadniałyby nieważnienia wyborów.
Co by się stało, gdyby SN unieważnił wybory?
Sędzia TK w stanie spoczynku Wojciech Hermeliński wyjaśniał w rozmowie z TOK FM, że taka decyzja byłaby ostateczna. „Tak wynika z przepisów, niestety. Bo nie ma żadnego organu nadzorczego, który mógłby tę decyzję podważyć. I w sumie cóż, już w 2019 roku ta nowa izba orzekła o ważności wyborów i nikt tego nie podważył, bo nie ma jak” – mówił. Jak dodał, gdyby SN uznał nieważność wyborów, doprowadziłoby to do "rewolucji na ulicach.
„I tyle. Tylko to mogłoby spowodować jakieś ewentualne zmiany” – podkreślił sędzia.
Decyzję wydała obsadzona neosędziami Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego. Przypomnijmy: Trybunał Sprawiedliwości UE i Europejski Trybunał Praw Człowieka uznały, że SN nie jest niezawisłym i bezstronnym sądem.