Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
23 posłów z PiS zagłosowało za projektem o refundacji in vitro m.in. Mateusz Morawiecki, Mariusz Kamiński, Waldemar Buda. A jeszcze nie dawno byli przeciw
268 posłów zagłosowało za obywatelskim projektem ustawy „Tak dla in vitro”. Wśród nich byli wszyscy obecni na sali sejmowej posłowie koalicji KO, Trzeciej Drogi i Lewicy, a także część posłów PiS i Kukiz'15. Konfederacja była przeciw.
Za projektem zagłosowało 23 posłów PiS, w tym m.in. Mateusz Morawiecki, Mariusz Kamiński, Waldemar Buda, Michał Moskal, Radosław Fogiel, Olga Semeniuk-Patkowska, Janusz Cieszyński. Wstrzymało się 49 posłów PiS, w tym Jarosław Kaczyński, Mariusz Błaszczak i Adam Andruszkiewicz. Przeciwko było 102 posłów m.in. Zbigniew Ziobro. Siedemnastu nie głosowało.
Projekt poparli też Paweł Kukiz i Marek Jakubiak. Jarosław Sachajko z tego samego koła wstrzymał się od głosu.
Zgodnie z ustawą minister zdrowia ma:
Szef gabinetu prezydenta zapowiedział już, że prezydent Andrzej Duda nie będzie blokował ustawy o refundacji in vitro.
Może nie pokochał, ale jeszcze przed głosowaniem nie wykluczał jej poparcia. W końcu za projektem zagłosowało 23 posłów i posłanek PiS, a aż 49 wstrzymało się od głosu.
Biorąc pod uwagę to, co o tej metodzie mówili do tej pory rządzący politycy, to zaskakujący zwrot. Refundację in vitro wprowadził – w ramach programu ministerialnego – rząd PO-PSL i był to duży sukces rządu dzisiejszej jeszcze opozycji. Ile dzieci urodziło się z tego programu? Podliczał Piotr Pacewicz:
Przeczytaj także:
W 2016 r. PiS wycofał refundację in vitro, a towarzyszyła temu kampania anty-in vitro, w której uczestniczył też Kościół katolicki. In vitro jako „hodowla” pojawiło się m.in. w podręczniku do HiT autorstwa Wojciecha Roszkowskiego, związanego z PiS: "Coraz bardziej wyrafinowane metody odrywania seksu od miłości i płodności prowadzą do traktowania sfery seksu jako rozrywki, a sfery płodności jako produkcji ludzi, można powiedzieć hodowli”.
Dzisiaj w Sejmie Mateusz Morawiecki oświadczył: „Ja akurat osobiście za tym zawsze optowałem. Znam wiele par, które też z tej procedury korzystają. Wiem, jak bardzo ważne jest to, aby realizować wszystkie możliwe środki po to, aby potomstwo mogło się pojawić”.
Dlaczego PiS zmienił narrację?
Rozmawiały o tym Agata Szczęśniak i Dominika Sitnicka w Programie Politycznym:
Przeczytaj także:
O debacie, która odbyła się 22 listopada, rozmawiały w podcaście Powiększenie Agata Kowalska i Agata Szczęśniak:
Przeczytaj także: