0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.plFot. Maciek Jaźwieck...

Ostatni dzień kampanii samorządowej

Na żywo

Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach

Google News

19:09 18-03-2024

Prawa autorskie: Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Wyborcza.plFot. Mateusz Skwarcz...

Soboń przed komisją śledczą: dezorientujący ping-pong

Artur Soboń przed komisją śledczą ds. wyborów korespondencyjnych próbował odwrócić uwagę od konkretów.

Zakończyło się dzisiejsze posiedzenie komisji śledczej ds. wyborów korespondencyjnych. Na pytania śledczych odpowiadał dziś były wiceszef resortu aktywów państwowych, Artur Soboń. Działacz PiS starał się bronić przed zarzutami o uczestnictwie w organizacji wyborów kopertowych, które nie doszły do skutku w 2020 roku. Przez cały czas – zarówno w czasie odpowiedzi indywidualnych, jak i podczas konfrontacji z byłym wiceprezesem Poczty Polskiej Grzegorzem Kurdzielem – próbował przekonać komisję, że brał udział jedynie w „nieformalnych” spotkaniach dotyczących głosowania.

„Artur Soboń robił wszystko, żeby nie zeznawać. Wygląda na to, że taka jest strategia PiS wobec wszystkich komisji śledczych: przy pomocy przepychanek, przerywania, obelg i zalewania komisji potokiem słów odwrócić uwagę mediów i opinii publicznej o tego, co komisje ujawniają. I by media skupiały się na pytaniu kto wygrał, zamiast na tym, co właściwie ustalono” – ocenia w podsumowaniu dzisiejszych obrad komisji nasza dziennikarka Agnieszka Jędrzejczyk.

Przeczytaj także:

Zarówno Kurdziel, jak i Soboń twierdzili, że kierownictwo Poczty i Ministerstwa Aktywów Państwowych spotykało się, by ustalić szczegóły przeprowadzenia głosowania w maju 2020. Rozbieżności dotyczyły stopnia jego zaangażowania. Soboń twierdził, że spotkania były „robocze”, według Kurdziela miały jednak dotyczyć strategicznych decyzji. Były wiceminister starał się skierować uwagę komisji na definicję słów „nieformalne” i „formalne” w odniesieniu do spotkań z pocztowcami i powtarzać, że jego zadaniem był „ogólny dozór” nad początkową fazą tego procesu, nie podając żadnych szczegółów. Ustalenia komisji wskazują jednak, że Soboń brał udział w podejmowaniu kluczowych decyzji.

„21 i 22 kwietnia Soboń udziela wywiadów w mediach o wyborach kopertowych. Mówi tam o wielu szczegółach organizacji zbierania głosów. O tym, jak będą identyfikowani wyborcy i jak będą zbierane głosy (do worków). Pokazuje to, że ma ogromną wiedzę o tych przygotowaniach. Nie dzieli się publicznie żadnymi wątpliwościami i bagatelizuje pytania dziennikarki — choć teraz, przed komisją — zeznaje, że tych wątpliwości miał wtedy coraz więcej” – przypomina nasza dziennikarka.