Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
Na dwoje babka wróżyła – tak można by podsumować wyniki dwóch sondaży politycznych opublikowanych w środowy poranek. Ipsos dla OKO.press wskazuje na osłabienie rządzącej koalicji, United Surveys dla WP – przeciwnie
Koalicja Obywatelska, największa partia tworząca rządową koalicję, korzysta z politycznej hossy i czeka na zmiany na pozycji sondażowego lidera. Ale najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM nie potwierdza jeszcze upragnionej „mijanki”. PiS ma wciąż minimalną przewagę nad KO. Poparcie rozkłada się tak:
Bezpartyjni Samorządowcy zebrali 3 proc., Polska Jest Jedna – 2 proc.*, „inną partię” – wskazało 1 proc., a 4 proc. wybrało „nie wiem, trudno powiedzieć”.
„To wszystko razem oznacza, że ogromna – patrząc historycznie – przewaga (ponad 11 pkt proc.) sił liberalno-lewicowych w wyborach 2023 roku nad dwiema partiami prawicowymi zmalała do nieco ponad 6 pkt proc.” – pisze w OKO.press Piotr Pacewicz.
Bardziej optymistycznie dla obecnego rządu wyglądają opublikowane dziś wyniki badania pracowni United Surveys dla Wirtualnej Polski. Badanie zostało przeprowadzone metodą CAVI, czyli na platformie internetowej. Może to oznaczać utrudniony dostęp do elektoratu PiS – ludzi starszych i z mniejszych miejscowości. Wyniki prezentują się następująco:
Odpowiedź „Inne” wskazało 1 proc., „nie wiem/trudno powiedzieć” – 5 proc.
Sondaże różni przede wszystkim wynik Konfederacji: według naszych obliczeń, gdyby wybory odbyły się dzisiaj, mogłaby znacznie zwiększyć reprezentację w Sejmie, do 52 mandatów. Wyraźnie zmniejszyłaby się natomiast reprezentacja Lewicy.
„Kobiety rozczarowują się polityką, co uderza w Lewicę i całą koalicję” – analizuje Piotr Pacewicz.
Przeczytaj także: