Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
Większość prawników nie ma wątpliwości: Maciej Wąsik i Mariusz Kamiński nie są już posłami. Ci jednak zamierzają brać udział w przyszłotygodniowym posiedzeniu Sejmu
„Jestem posłem, zostałem wybrany głosami moich wyborców i moim obowiązkiem jest wówczas, gdy mam taką możliwość, uczestniczyć w obradach Sejmu. Wybieram się do Sejmu. Pan minister Kamiński jest posłem, jego sytuacja jest identyczna, jestem przekonany, że spotkamy się z ministrem Kamińskim w Sejmie. Pan marszałek Hołownia nie powinien decydować, kto jest posłem, kto nie, decydują wyborcy. A pan marszałek Hołownia chyba obrósł w piórka, urósł w siłę i pewien tak – syndrom Boga się pojawił. Otóż nie on decyduje, decydują wyborcy. On usiłował wygasić mandaty, ale Sąd Najwyższy dał mu pstryczka w nos” – powiedział dziś Maciej Wąsik w Radiu Plus.
Najbliższe posiedzenie Sejmu rozpocznie się w środę 7 lutego. Maciej Wąsik i Mariusz Kamiński zostali w grudniu skazani prawomocnym wyrokiem za fałszowanie dokumentów i nielegalną prowokację, gdy w 2007 roku pracowali w Centralnym Biurze Antykorupcyjnym. Do więzienia trafili w styczniu 2024, i w styczniu tego roku z niego wyszli. Po po dwóch tygodniach spychania odpowiedzialności, prezydent Andrzej Duda ułaskawił swoich byłych partyjnych kolegów.
Wąsik i Kamiński utrzymują, ze po ułaskawieniu dalej są posłami. Większość prawników nie ma jednak wątpliwości: w momencie prawomocnego wyroku ich mandaty wygasły, a prezydenckie ułaskawienie ich nie przywraca.
Takiego zdania jest też marszałek Sejmu Szymon Hołownia i kancelaria Sejmu. Dlatego kancelaria Sejmu domaga się teraz zwrotu środków przekazanych w grudniu na prowadzenie biura poselskiego.
W rozmowie z „Super Expressem” Wąsik przekonuje jednak, że żadnych pieniędzy zwracać nie musi.
„Zwrot ryczałtu? Mam umowy na wynajem biur i umowy o pracę, mam więc oddać pieniądze, które już zapłaciłem? Nie mam żadnej korespondencji od marszałka Sejmu w tym zakresie” – powiedział dziennikowi polityk.