Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Wspólna akcja Nowego Frontu Ludowego, czyli lewicowej koalicji, oraz Sojuszu Razem prezydenta Emmanuela Macrona może powstrzymać zwycięstwo skrajnej prawicy w wyborach parlamentarnych we Francji – donosi Le Monde.
Ze startu w drugiej turze francuskich wyborów parlamentarnych zrezygnowało już 221 kandydatów – donosi francuski dziennik. Tym samym liczba okręgów, w których zetrze się trzech kandydatów w drugiej turze zmalała z 306 do 94, a liczba tych, w których zetrze się dwójka kandydatów, wzrosła z 190 do 405.
Starcie między dwójką kandydatów daje większe szanse na to, że uda się pokonać skrajną prawicę.
Niedopuszczenie do władzy Zjednoczenia Narodowego, które wygrało pierwszą turę wyborów we Francji, to główny cel wspólnej akcji sojuszu prezydenta Macrona i lewicowej opozycji. Jak donosi Le Monde, kandydaci lewicy mocniej wzięli sobie do serca wspólny plan i zrezygnowali w większej liczbie okręgów niż kandydaci sojuszu prezydenta Macrona.
Lewica wycofała w sumie już 129 z 415 kandydatów zakwalifikowanych do drugiej rundy. Z wyścigu wycofało się też 81 kandydatów Sojuszu Razem.
Jak wynika z wyliczeń Le Monde, masowa rezygnacja kandydatów z drugiej tury sprawia, że w 159 okręgach, w których będzie powtórne głosowanie, kandydat Zjednoczenia Narodowego zetrze się z kandydatem Nowego Frontu Ludowego, zaś w 133 kandydat Zjednoczenia Narodowego zetrze się z kandydatem Sojuszu Razem prezydenta Emmanuela Macrona.
Jak wynika z kalkulacji Le Monde, wspólny zabieg Sojuszu Razem oraz Nowego Frontu Ludowego nie daje szans żadnej z koalicji na zdobycie bezwzględnej większości. Daje natomiast szansę na pozbawienie Zjednoczenia Narodowego bezwzględnej większości w parlamencie.