Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Paweł N., znany jako Nazar, został zatrzymany w Gdyni podczas kontroli drogowej. Odpowie między innymi za wspieranie Rosji.
Jak opisują funkcjonariusze, w jej czasie 44-latek w czasie kontroli zaczął się nietypowo zachowywać, co spowodowane było wykrytą później obecnością narkotyków w jego organizmie. Po ustaleniu jego tożsamości postawiono mu dalsze zarzuty, związane z jego działalnością w internecie. Chodzi między innymi o nawoływanie do nienawiści na tle narodowościowym, stosowanie symboli lub nazw wspierrających agresję Rosji na Ukrainę oraz ujawnienie danych osobowych osoby pokrzywdzonej przestępstwem. Jeszcze dziś sąd ma zdecydować o osadzeniu go w areszcie.
Mężczyzna znany jest między innymi z aktów zrywania ukraińskich flag z gdyńskich urzędów, pobicia kobiety, która wywiesiła na jednym z budynków ten symbol, ataków na ukraińskie restauracje, zakrywanie antywojennych murali czy zaklejenia nazwy placu Wolnej Ukrainy w Gdyni napisem „plac Bohaterów Gdyni”. W sieci, stosując nieprawdziwe informacje, uderza w Ukraińców i pochwalał rosyjską agresję.
Policyjne dane wskazują na to, że liczba wielu kategorii przestępstw wobec obywateli Ukrainy rośnie. Przez pierwszą połowę roku zgłoszono 543 przestępstw motywowanych uprzedzeniami. To wzrost o 41 proc. wobec liczby z pierwszych sześciu miesięcy 2024. Wzrost jest widoczny również przypadku gróźb karalnych. W 2022 roku zgłoszono 317 takich przypadków, przez cały 2024 – już 479, a jedynie w pierwszych sześciu miesiącach 2025 – 322 takie przestępstwa. W pierwszym półroczu '25 odnotowano również 306 przypadków zniszczenia rzeczy, które miewa podłoże ksenofobiczne. Przez cały zeszły rok zgłoszono 421 takich sytuacji.
Przeczytaj także:
„Mój kolega redakcyjny powiedział, że prawda sama się obroni. W tej sytuacji siły są nierówne” – pisała o wzroście antyukraińskich nastrojów nasza autorka Krystyna Garbicz. – „Jakich danych byśmy nie podawali, (jak dużo Ukraińców pracuje, ile wnoszą do budżetu i że Polska zyskuje na ich obecności), już jest zbyt późno. Przewaga jest po stronie propagandy. Fakty przestały mieć znaczenie, choćbyśmy bardzo skrupulatnie liczyli. Powtórzone 10 razy kłamstwo/manipulacja/dezinformacja staje się prawdą. Zapasy sprawiedliwości – tej szlachetnej cechy – okazały się zbyt małe, a Polacy do zweryfikowanych treści podchodzą z uprzedzeniem i dystansem, ponieważ »wiedzą swoje«” – czytamy w jej tekście.
Przeczytaj także: