Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Przynajmniej dwie osoby zginęły w ostatnich rosyjskich atakach na Ukrainę. Ukraińcy drugi raz uderzyli w rafinerię ponad 1500 km od granicy
Wczoraj wieczorem i dziś w nocy Rosja przeprowadziła atak na Ukrainę przy pomocy 135 dronów. Ukraińcy przekazali, że strącili 107 z nich. 27 dronów dotarło do 16 miejscowości. W Sumach atak uszkodził kilka budynków i ranił sześć osób. „Zmasowany atak bezzałogowców był wymierzony w infrastrukturę cywilną i sektor mieszkalny w dzielnicy Kowpaków” — powiedział Serhij Krywoszejenko, szef Miejskiej Administracji Wojskowej w Sumach.
W obwodzie charkowskim w ataku zginęły dwie kobiety.
Z kolei Ukraina w nocy uderzyła w rafinerię w Permie i w lotnisko wojskowe Marinowka w obwodzie wołgogradzkim.
„Wczoraj w nocy nasze głębokie uderzenia trafiły w rafinerię naftową w Permie, ponad 1600 km od granicy, oraz w wojskową bazę lotniczą Marinovka w obwodzie wołgogradzkim. Osiagnęliśmy też cele na Morzu Czarnym” – napisał w mediach społecznościowych prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
Gubernator okręgu permskiego Dimitrij Machonin przekazał, że systemy obrony powietrznej zniszczyły 16 ukraińskich dronów.
Ukraina uderzyła już w tę samą rafinerię w Permie 29 kwietnia tego roku. Ukraina od miesięcy nie przestaje zasypywać Rosji atakami dronowymi. Próbuje w ten sposób ponieść cenę prowadzenia konfliktu przez Rosję. 18 sierpnia płk Piotr Lewandowski pisał w OKO.press, że sytuacja ukraińskiej obrony w Donbasie pozostaje bardzo trudna. 19 sierpnia Agnieszka Jędrzejczyk opisywała dokładnie, jak trudności, które Rosji narzuca Ukraina wpływają na Rosję i jej mieszkańców.
„Lipcowy kryzys paliwowy władzom udało się opanować dzięki limitom sprzedaży i reorganizacji transportu między rafineriami a stacjami benzynowymi. Swoje zrobił też wzrost cen benzyny. Ci, których było na nią stać, zaczęli się skarżyć, że wysiadają im samochody – bo benzyna sprzedawana na stacjach jest teraz dużo niższej jakości. Ale kolejek nie było. Teraz wróciły” – pisze nasza autorka.
Przeczytaj także: