0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

17:08 19-10-2025

Weekend Brauna: Banderowska „prowokacja dronowa” i Chrobry jako „tough guy”

Na sobotnim „Zjeździe Tysiąclecia” Braun został niemal koronowany na współczesnego Bolesława Chrobrego. Na niedzielnym Marszu dla Pokoju uprawiał kremlowską propagandę o banderowskiej „prowokacji dronowej”

Weekend 17-18 października 2025 to była ofensywa Grzegorza Brauna z jego nacjonalizmem, antysemityzmem, nienawiścią do Ukrainy i całym zestawem spiskowych teorii o wrogach w skórze sojuszników, czyhających ze wszystkich stron na Polskę. Histeria polityczna w tle z mitologią koronacji Bolesława Chrobrego w 1025 roku i gloryfikacją prawdziwych elit wiernych Bogu i Ojczyźnie.

Prowokacja dronowa Banderlandu

W niedzielę podczas rzeszowskiego marszu „Polska za pokojem” Braun przekonywał, że "jak Polska teraz pójdzie na wojnę, to nie wróci w jednym kawałku [Choć przecież wszystkie siły polityczne deklarują, że polscy żołnierze nie wezmą udziału nawet w ewentualnej Misji Pokojowej]. Najlepiej wiedzą o tym polscy żołnierze, którzy

poszli służyć Polsce, a nie Banderlandowi, nie Ukropolinowi i nie imperiom zachodnim.

Najlepiej wiedzą, że wojsko polskie rozbrojone na potrzeby banderowskiej Ukrainy, na zlecenie fałszywych doradców, nie jest zdolne kontrolować nawet naszego własnego terytorium".

Braun, a wcześniej posłowie koła Konfederacji Korony Polskiej Roman Fritz i Włodzimierz Skalik, rozwijali spiskową wersję „prowokacji dronowej, 9-10 września 2025”, w domyśle ukraińskiej, która miała nas wciągnąć w wojnę. Jest to przekaz zgodny z propagandą Kremla.

Braun „wahał się, czy to ujawnić”, ale podał „informację od żołnierzy, że samoloty z lotnisk w Holandii zostały poderwane na godzinę przed pojawieniem się dronów [skąd wiedziały? – zostawił w domyśle] i doszło do namierzenia polskich statków powietrznych, nie zadziałały systemy, było o włos od tragedii, od stracenia polskich pilotów. I z tym chcą walczyć o Donieck? Żeby przedłużyć urzędowanie banderowskiego reżimu politycznego, najbardziej skorumpowanego na świecie?”.

Do tej odklejonej od realiów opowieści, dorzucił wątek antysemicki, sugerując, że

wojna to oferta „dla polskich gojów”.

„Chwała bohaterom, hańba prowokatorom” – zakończył.

Nie przymierzajmy się do kundli, ale do Piastów

Na sobotnim „Zjeździe Tysiąclecia — Powrót Polskich Elit” w panelu z Jerzym Robertem Nowakiem, historykiem wielokrotnie publicznie oskarżanym o szerzenie poglądów antysemickich i ksenofobicznych i Dariuszem Rozwadowskim, tropicielem „marksizmu kulturowego”, Braun gloryfikował Bolesława Chrobrego i innych Piastów (na zdjęciu – stop klatka z FB Grzegorza Brauna). „To byli giganci, niedoścignione wzorce. Chrobry był twardzielem, tough guy, choć bywał nieprzyjemny w obejściu – mówił Braun podając jako przykład gwałcenie księżniczek po wygranych wojnach. ”Nie popieram, ale cóż takie były rytuały".

Braun podkreślał, że Piastowie nie organizowali targów niewolników i

bronili własnych ludzi przez żydowskimi handlarzami.

„Bronić własnych ludzi przed handlarzami niewolników, to wciąż ta sama misja państwowości polskiej” – oznajmił i wywołał burzę oklasków.

Namawiał, żeby nawiązywać do Piastów, a nie do polityków z KO i z PiS. „Nie przymierzajmy się do tych kundli, nie traćmy czasu, żeby stawać do konkurencji, z tymi ludźmi, którzy w sposób tak nieprawy władają Polską. I jedni, i drudzy”.

Nowak nazwał Brauna „najodważniejszym polskim politykiem. Nikt tak nie walczy z antypolonizmem. Musimy rozpocząć przyspieszony marsz odrodzenia polskich elit”.

„Intencją wydarzenia nie była akademicka rocznica, lecz wezwanie do czynu – do stworzenia nowej klasy moralnej i kulturalnej, która odważnie podejmie odpowiedzialność za przyszłość Polski i odrzuci cenzurę światopoglądową (...) elit, które nie wstydzą się wiary, historii i odpowiedzialności” – piszą w niedzielę katolickie media.

Braun sięgnął po nacjonalistyczną histerię: „Tego wszystkiego miało nie być. Was tutaj miało nie być – ani nigdzie indziej. Generalnie nie jesteśmy przewidziani w planie.

Plan dla Polski jest taki, żeby nie było Polski, więc my w żadnych planach nie figurujemy.

W tych krótkoterminowych – do utylizacji, do zaorania, a najlepiej samozaorania. Najlepiej, żebyśmy sami rzucili się pod najbliższą ciężarówkę z gruzem, sami posadzili się na lewe sanki i zjechali w przepaść" – mówił nie tłumacząc, o jakie sanki chodzi.

Braun uznał Zjazd za „świadectwo autoterapii, która prowadzi do rekonwalescencji narodu. Naród, mam nadzieję, już nie ulega tak łatwo i tak chętnie samozatruciu. Nie potrzebujemy Polski na dopalaczach, na sterydach, różnych złudzeń – insurekcjonizmu, demokratyzmu, modernizmu, rewolucjonizmu, judeoidealizmu. Nie potrzebujemy tych sztucznych używek i szkodliwych dopalaczy, dlatego że mamy czyste źródła. Mamy jasną misję, o której tutaj dziś była mowa”.

Jaki jest kontekst

W sobotę 18 października Anna Mierzyńska przedstawiła w OKO.press listę 27 nazwisk uczestników Zjazdu Tysiąclecia. „Radykałowie, nacjonaliści, obrońcy Polski przed marksizmem i migrantami. Zadeklarowani wrogowie Unii Europejskiej, czasem cisi sympatycy Kremla. Tropiciele spisków i poszukiwacze alternatywnych wersji dziejów. Publicyści nieprzebierający w słowach. Ludzie wykształceni, często z tytułami naukowymi. Niektórzy pracują na uczelniach wyższych. To dzięki nim Braun czuje się bezkarny” – podkreślała Mierzyńska.

Przeczytaj także:

Braun przeżywa najlepszy czas swej długiej kariery politycznej. W 2019 r. założył Konfederację Korony Polskiej, partię nacjonalistyczno-monarchistyczną, skupioną wokół haseł antysemickich, antyeuropejskich, antyukraińskich i antyimigranckich. Budował swoją popularność m.in. objeżdżając Polskę z przekazem, że nie ma żadnej epidemii Covid-19, a szczepionki są szkodliwe. Aż do wyborów 2025 roku KKP współtworzyła Konfederację Wolność i Niepodległość, Braun został z niej wykluczony, gdy zgłosił, że będzie kandydował na prezydenta, pomimo tego, że federacja wskazała wcześniej Sławomira Mentzena.

W I turze wyborów w maju 2025 Braun uzyskał zaskakujący czwarty wynik, z poparciem 6,34 proc. był za Rafałem Trzaskowskim, Karolem Nawrockim i Sławomirem Mentzenem, ale wyprzedził Adriana Zandberga, Szymona Hołownię i Magdalenę Biejat.

Według średnich notowań z ostatnich 30 dni na KKP Brauna chciałoby w połowie października 2025 głosować ponad 6 proc. wyborców, tyle samo co na Lewicę (na KO – 31 proc., PiS – 30 proc., Konfederację – 14 proc.).

Sam Braun, wybierany posłem w 2019 i 2023 r., w 2014 r. zdobył mandat do PE.

Budowanie „legendy piastowskiej”, antyukraińska histeria o proputinowskiej wymowie, i antysemityzm obejmujący zaprzeczanie Holocaustowi – to wszystko wyróżnia Brauna na scenie politycznej. Na tym chce budować swoją popularność.

Wyróżnia go także poziom nienawiści i agresji, w tym fizycznej. 14 października 2025 odbyło się posiedzenie wstępne w pierwszym procesie karnym europosła Grzegorza Brauna. Polityk ma być pociągnięty do odpowiedzialności za incydent z gaśnicą podczas uroczystości święta Chanuka w Sejmie, ale także za przerwanie wykładu na temat Holocaustu i zastosowanie przemocy wobec dyrektora Instytutu Kardiologii Łukasza Szumowskiego.

To dopiero początek. Trwają wobec niego kolejne postępowania karne, a w Parlamencie Europejskim na rozpatrzenie czekają trzy wnioski o uchylenie mu immunitetu (jeden rozpatrzono już pozytywnie, dlatego możliwy jest pierwszy proces). W sumie Grzegorz Braun może odpowiedzieć przed sądem za dziewiętnaście przestępstw, w tym za kłamstwo oświęcimskie, czyli podważanie prawdy historycznej na temat Holocaustu.

Przeczytaj także:

Przeczytaj także:

Przeczytaj także:

Przeczytaj także:

Przeczytaj także: