Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Jak wynika z ustaleń dziennika Die Welt, Chiny są zainteresowane dołączeniem do organizowanej przez Europejczyków misji stabilizacyjnej w Ukrainie. Zdaniem chińskich dyplomatów, dołączenie Pekinu do tej inicjatywy mogłoby mieć mocny wpływ na działania Rosji
Jak donosi niemiecki dziennik Die Welt, chińscy dyplomaci kontaktują się ze swoimi unijnymi odpowiednikami w sprawie zaangażowania Chin w organizację ewentualnej misji stabilizacyjno-pokojowej w Ukrainie. Dziennik powołuje się na informacje od unijnych dyplomatów „zaznajomionych ze sprawą".
Chiny mają rozważać udział w koalicji, sugerując, że ich obecność może pozytywnie wpłynąć na akceptację ze strony Rosji obecności zagranicznych sił wojskowych na terenie Ukrainy. Jak przekazało Die Welt unijne źródło, sprawa jest „delikatna", a chińscy dyplomaci dopiero rozważają takie rozwiązanie. Następne spotkanie koalicji jest zaplanowane na czwartek 27 marca w Paryżu.
„Koalicja chętnych" to grupa państw, która prowadzi ze sobą dialog w sprawie ewentualnych gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy. Jej spotkania zostały zainicjowane przez premiera Wielkiej Brytanii Keira Starmera oraz prezydenta Francji Emmanuela Macrona. Zaangażowanych jest w nią w tej chwili około 30 państw. Większość to państwa UE, poza tym w spotkaniach bierze udział także Kanada, Norwegia, Korea Południowa, Australia, Nowa Zelandia i Japonia. Na razie nie jest powiedziane, że państwa te będą gotowe wysłać swoje wojska do Ukrainy. Taką wyraźną deklarację złożyły jedynie Wielka Brytania, Francja i Finlandia.
Rosja wielokrotnie podkreślała, że nie zaakceptuje obecności sił wojskowych państw zachodnich w Ukrainie. Zaangażowanie w te działania Chin mogłoby rzeczywiście zmienić stosunek Rosji do całej operacji. Chiny to w tej chwili najważniejszy sojusznik Rosji. Pekin jest największym importerem rosyjskich surowców energetycznych (ropy i gazu) oraz technologii podwójnego zastosowania cywilno-wojskowego. W ostatnich trzech latach handel Rosji z Chinami niemal potroił swoją dynamikę.
Pekin wspiera jednak Moskwę bardzo ostrożnie. Oficjalne stanowisko Chin wobec rosyjskiej wojny w Ukrainie sprowadza się do kilku elementów: konsekwentnie od początku konfliktu Chiny wzywają do jego jak najszybszego zakończenia, oferują mediacje oraz bardzo ogólnikowo opowiadają się za poszanowaniem suwerenności terytorialnej państw. Chińscy politycy i dyplomaci są bardzo ostrożni, zarówno w okazywaniu wsparcia Federacji Rosyjskiej, jak i unikają krytyki działań Rosji.
Jednocześnie jednak chińska narracja na temat wojny w Ukrainie jest najczęściej powtórzeniem narracji rosyjskiej, szczególnie w kwestii diagnozy przyczyn wojny, których Chiny, za Rosją, upatrują w „agresywnej postawie Zachodu” i groźbie rozszerzenia NATO. Mówiąc o rosyjskiej agresji na Ukrainę chińscy oficjele i dyplomaci używają takich określeń jak „rosyjsko-ukraiński konflikt” lub „kryzys ukraiński”, unikając przypisania winy za wojnę Rosji.
Przeczytaj także: