0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

14:23 23-03-2025

Prawa autorskie: fot. DALE DE LA REY / AFPfot. DALE DE LA REY ...

Chiny zainteresowane dołączeniem do „koalicji chętnych" ws. Ukrainy

Jak wynika z ustaleń dziennika Die Welt, Chiny są zainteresowane dołączeniem do organizowanej przez Europejczyków misji stabilizacyjnej w Ukrainie. Zdaniem chińskich dyplomatów, dołączenie Pekinu do tej inicjatywy mogłoby mieć mocny wpływ na działania Rosji

Co się wydarzyło?

Jak donosi niemiecki dziennik Die Welt, chińscy dyplomaci kontaktują się ze swoimi unijnymi odpowiednikami w sprawie zaangażowania Chin w organizację ewentualnej misji stabilizacyjno-pokojowej w Ukrainie. Dziennik powołuje się na informacje od unijnych dyplomatów „zaznajomionych ze sprawą".

Chiny mają rozważać udział w koalicji, sugerując, że ich obecność może pozytywnie wpłynąć na akceptację ze strony Rosji obecności zagranicznych sił wojskowych na terenie Ukrainy. Jak przekazało Die Welt unijne źródło, sprawa jest „delikatna", a chińscy dyplomaci dopiero rozważają takie rozwiązanie. Następne spotkanie koalicji jest zaplanowane na czwartek 27 marca w Paryżu.

Jaki jest kontekst?

„Koalicja chętnych" to grupa państw, która prowadzi ze sobą dialog w sprawie ewentualnych gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy. Jej spotkania zostały zainicjowane przez premiera Wielkiej Brytanii Keira Starmera oraz prezydenta Francji Emmanuela Macrona. Zaangażowanych jest w nią w tej chwili około 30 państw. Większość to państwa UE, poza tym w spotkaniach bierze udział także Kanada, Norwegia, Korea Południowa, Australia, Nowa Zelandia i Japonia. Na razie nie jest powiedziane, że państwa te będą gotowe wysłać swoje wojska do Ukrainy. Taką wyraźną deklarację złożyły jedynie Wielka Brytania, Francja i Finlandia.

Rosja wielokrotnie podkreślała, że nie zaakceptuje obecności sił wojskowych państw zachodnich w Ukrainie. Zaangażowanie w te działania Chin mogłoby rzeczywiście zmienić stosunek Rosji do całej operacji. Chiny to w tej chwili najważniejszy sojusznik Rosji. Pekin jest największym importerem rosyjskich surowców energetycznych (ropy i gazu) oraz technologii podwójnego zastosowania cywilno-wojskowego. W ostatnich trzech latach handel Rosji z Chinami niemal potroił swoją dynamikę.

Pekin wspiera jednak Moskwę bardzo ostrożnie. Oficjalne stanowisko Chin wobec rosyjskiej wojny w Ukrainie sprowadza się do kilku elementów: konsekwentnie od początku konfliktu Chiny wzywają do jego jak najszybszego zakończenia, oferują mediacje oraz bardzo ogólnikowo opowiadają się za poszanowaniem suwerenności terytorialnej państw. Chińscy politycy i dyplomaci są bardzo ostrożni, zarówno w okazywaniu wsparcia Federacji Rosyjskiej, jak i unikają krytyki działań Rosji.

Jednocześnie jednak chińska narracja na temat wojny w Ukrainie jest najczęściej powtórzeniem narracji rosyjskiej, szczególnie w kwestii diagnozy przyczyn wojny, których Chiny, za Rosją, upatrują w „agresywnej postawie Zachodu” i groźbie rozszerzenia NATO. Mówiąc o rosyjskiej agresji na Ukrainę chińscy oficjele i dyplomaci używają takich określeń jak „rosyjsko-ukraiński konflikt” lub „kryzys ukraiński”, unikając przypisania winy za wojnę Rosji.

Przeczytaj także: