0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

15:07 03-09-2024

Prawa autorskie: Fot. Wladyslaw Czulak / Agencja Wyborcza.plFot. Wladyslaw Czula...

Co z kredytem 0 procent? Minister mówi, że są pieniądze. Tusk byłby zdziwiony, gdyby nie zyskał poparcia

„Wiele młodych osób czeka na dobrą informację w tej kwestii. Jeśli nie będzie większości, bo ugrupowanie Szymona Hołowni uzna, że nie chcą kredytu, to przegłosują na nie, ale byłbym zdziwiony, gdyby tak się stało” – tak o przyszłości kredytu 0 proc. mówił we wtorek 3 września premier Donald Tusk

W projekcie budżetu na rok 2025 przewidziano 4,2 mld zł na mieszkalnictwo. To dwukrotny wzrost licząc rok do roku, ale wciąż 1/10 tego, co na mieszkania wydaje się średnio w Unii Europejskiej (0,1 proc. PKB w Polsce do 1 proc. PKB w UE). Większość pieniędzy ma zasilić rozwój budownictwa społecznego. Wciąż nie wiadomo jednak, czy wśród wydatków znajdą się pieniądze na kredyt 0 proc. Definitywne „nie” mówią Lewica i Polska 2050. Powód? Każdy kolejny program dopłat do kredytów będzie oznaczał wzrost cen mieszkań na rynku i ograniczenie ich dostępności dla najbardziej potrzebujących. Stymulowanie popytu przy nierozgrzanej podaży to przepis na katastrofę. Mimo to Koalicja Obywatelska i PSL pracują nad przebudową propozycji kredytu 0 proc.

„Moim zdaniem z tej kwoty, która została przeznaczona na mieszkalnictwo w budżecie na przyszły rok, wystarczy również, aby wdrożyć program kredytowy, a więc program, który pozwoli wielu Polakom oczekującym na zakup mieszkania na własność zmierzyć się z najdroższym kredytem w UE, jaki ma Polska” – powiedział we wtorek, 3 września minister rozwoju Krzysztof Paszyk (PSL). „8 procent średnio w Polsce kosztuje kredyt mieszkaniowy. Jeśli my z tych 8 procent zbijamy oprocentowanie do 5-4 procent, to bardzo często na koszcie raty miesięcznej to jest 800 – 1200 złotych mniej. To jest cel, który zakłada ten projekt” – tłumaczył.

Przeczytaj także:

Krzysztof Paszyk dodał, że wydatki na program są już wstępnie rozpisane.

W pierwszym roku jego obowiązywania pochłonąłby on 500 mln zł z budżetu.

Według ministra kwartalne limity w programie miałyby zapobiec wzrostowi cen mieszkań. „Ilość pieniądza, która trafi na rynek, będziemy stabilizować i rozkładać w czasie, aby zapobiec pikowi popytowemu” – mówił Paszyk.

Premier Donald Tusk we wtorek podczas konferencji prasowej po posiedzeniu rządu stwierdził, że los projektu zależy od politycznych decyzji.

„Na Radzie Ministrów ustaliliśmy, że jak wszystkie projekty [red. mieszkaniowe] będą gotowe, to wspólnie zdecydujemy, które z nich, na jakie wsparcie mogą liczyć” – mówił Tusk. "Wiele młodych osób czeka na dobrą informację w tej kwestii.

Jeśli nie będzie większości, bo ugrupowanie Szymona Hołowni uzna, że nie chcą kredytu, to przegłosują na nie, ale byłbym zdziwiony, gdyby tak się stało" – dodał.

Przeczytaj także: