0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

12:54 18-05-2026

Prawa autorskie: fot. Paulina Pacułafot. Paulina Pacuła

„NYT” ujawnia, czego USA chcą od Grenlandii

Żądania Amerykanów są większe, niż wcześniej publicznie sugerowano. Grenlandczycy obawiają się, że zagrożą one suwerenności wyspy.

Co się wydarzyło?

Specjalny wysłannik prezydenta USA Donalda Trumpa ds. Grenlandii Jeff Landry rozpoczął w niedzielę 17 maja wizytę w Nuuk, stolicy Grenlandii. Landry ma wziąć udział w konferencji biznesowej „Future Greenland”, odbywającej się 19–20 maja w Nuuk, pomimo że nie dostał na nią zaproszenia. Organizator wydarzenia, Business Greenland, podkreśla jednak, że konferencja ma otwarty charakter i każdy może się na nią zarejestrować – donosi Reuters.

Landry'emu ma towarzyszyć amerykański ambasador w Danii Ken Howry, a władze Grenlandii, w tym minister spraw zagranicznych Múte B. Egede oraz premier Grenlandii Jens Frederik Nielsen, ostatecznie zgodzili się spotkać z Amerykanami.

„Chcę podkreślić, że o przyszłości Grenlandii decydujemy wyłącznie my, Grenlandczycy. Jednocześnie ważnym jest dla mnie, by dalsze rozmowy dyplomatyczne i powołana przez nas grupa robocza kontynuowały prace z wzajemnym szacunkiem, poszanowaniem prawa międzynarodowego oraz Grenlandii” – napisał Múte B. Egede w mediach społecznościowych.

Wizyta budzi mieszane uczucia wśród społeczności lokalnej – pisze grenlandzki dziennik „Sermitsiaq”. „Czego oni od nas chcą?” – pyta cytowana przez dziennik mieszkanka Nuuk, Nina Møller, która pojawiła się na lotnisku w dzień przylotu Landry'ego z flagą Grenlandii w ramach protesty mieszkańców przeciwko obecności Amerykanów.

Sam Landry powiedział po przylocie, że Donald Trump polecił mu „pojechać tam [na Grenlandię – red.] i zdobyć jak najwięcej przyjaciół”. Według komunikatu ambasady USA celem wizyty jest „słuchanie i uczenie się”, a także rozwijanie współpracy gospodarczej i relacji między Stanami Zjednoczonymi a Grenlandią.

W czwartek amerykańska delegacja ma także oficjalnie otworzyć nowy konsulat USA w Nuuk. Amerykanie mają też rozdawać mieszkańcom czapeczki z hasłem „Make America Great Again”.

Jaki jest kontekst?

Wizyta Landry’ego to element nieustannej presji, którą na Grenlandii wywierają Stany Zjednoczone. Prezydent Donald Trump w 2019 roku po raz pierwszy zasugerował, że USA chcą przejąć kontrolę nad Grenlandią. Najpierw mówił o zakupie wyspy, a następnie, po objęciu władzy po raz drugi w styczniu 2025 r., nie wykluczył prób jej siłowego przejęcia.

Od tego planu Trumpa odwieść udało się sekretarzowi generalnemu NATO Markowi Rutte. W ramach porozumienia USA, Dania i Grenlandia poinformowały o powołaniu specjalnej grupy roboczej, której celem jest wypracowanie sposobu na zwiększenie amerykańskiej obecności wojskowej na wyspie. Rozmowy trwają od stycznia 2026 r., ale niewiele z nich przedostaje się do opinii publicznej. 12 maja premier Grenlandii Jens Frederik Nielsen informował, że nie osiągnięto jeszcze żadnego porozumienia.

W poniedziałek 18 maja amerykański dziennik „The New York Times” opublikował duży artykuł, w którym informuje o przebiegu rozmów. Według dziennika, żądania Amerykanów są większe, niż wcześniej publicznie sugerowano. USA mają chcieć gwarancji stałej obecności wojskowej na Grenlandii nawet wtedy, gdyby wyspa w przyszłości uzyskała pełną niepodległość od Danii. Administracja USA domaga się wpisania do porozumienia wojskowego tzw. „forever clause” — zapisu, który miałby zapewnić Amerykanom obecność wojskową na wyspie bezterminowo. Grenlandzcy politycy mają uważać to za zagrożenie dla przyszłej suwerenności kraju.

„NYT” podaje też, że Waszyngton chce uzyskać faktyczne prawo weta wobec dużych inwestycji infrastrukturalnych i surowcowych na Grenlandii, by blokować wpływy Chin i Rosji. Dania i Grenlandia mają sprzeciwiać się temu rozwiązaniu, argumentując, że naruszałoby ono grenlandzką autonomię.

Gazeta opisuje również plany Pentagonu dotyczące rozbudowy infrastruktury wojskowej w Arktyce. Amerykanie analizują m.in. możliwość wykorzystania lotniska i portu w Narsarsuaq na południu wyspy oraz budowy tarczy antyrakietowej.

Według rozmówców „NYT” Grenlandczycy obawiają się, że rozmowy zamiast wzmacniać ich niezależność, mogą jeszcze bardziej ograniczyć ich swobodę działania. Premier Grenlandii Jens-Frederik Nielsen podkreśla, że Nuuk nie zamierza rezygnować z kontroli nad własnymi zasobami naturalnymi i samodzielnej polityki wobec inwestorów zagranicznych.

Amerykańskie naciski wzmacniają nieufność Grenlandczyków wobec USA i zbliżają Nuuk do Kopenhagi oraz UE, o czym pisaliśmy w cyklu reportaży z Grenlandii.

Przeczytaj także:

W swojej narracji na temat Grenlandii administracja USA posługuje się też dezinformacją. O tym, że Grenlandia nie jest niezamieszkałą przez nikogo bryłą lodu, pisaliśmy tutaj i tutaj. O tym, że wyspa nie jest otoczona prze rosyjskie i chińskie łodzie podwodne, bo Dania nie jest w stanie jej bronić, pisaliśmy tutaj.