0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

09:32 03-01-2026

Prawa autorskie: Picture of fire at Fuerte Tiuna, Venezuela's largest military complex, after a series of explosions in Caracas on January 3, 2026. Loud explosions, accompanied by sounds resembling aircraft flyovers, were heard in Caracas around 2:00 am (0600 GMT) on January 3, an AFP journalist reported. The explosions come as US President Donald Trump, who has deployed a navy task force to the Caribbean, raised the possibility of ground strikes against Venezuela. (Photo by Luis JAIMES / AFP)Picture of fire at F...

Eksplozje i nisko przelatujące samoloty w Wenezueli. Trump: To atak USA, pojmaliśmy Maduro

W stolicy Wenezueli Caracas dzisiejszego poranka rozległy się eksplozje, widoczne były również nisko przelatujące samoloty. Donald Trump potwierdził po kilku godzinach, że to od dawna spodziewany atak Stanów Zjednoczonych i ogłosił, że Amerykanie „pojmali i wywieźli z kraju” prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro

Wydarzenia w Wenezueli relacjonujemy na żywo w artykule aktualizowanym. Zapraszamy tam po najnowsze wiadomości związane z atakiem USA i jego skutkami:

Przeczytaj także:

Co się wydarzyło?

We wczesnych godzinach porannych w sobotę 3 stycznia w stolicy Wenezueli Caracas doszło do serii eksplozji. Mieszkańcy miasta widzieli też nisko przelatujące samoloty bojowe. Rząd Wenezueli potwierdził, że Caracas, a także trzy inne stany kraju: Miranda, La Guaira i Aragua, zostały zaatakowane. Władze Wenezueli oskarżają o atak Stany Zjednoczone, Biały Dom początkowo nie potwierdzał jednak oficjalnie, że to działania amerykańskich sił zbrojnych. Przed 10 rano według polskiego czasu agencja Reuters podała jedynie, że ​​dotarła do niej informacja od pragnącego zachować anonimowość urzędnika USA, że to Stany Zjednoczone przeprowadziły w sobotę ataki w Wenezueli.

Po 10 rano wg polskiego czasu prezydent USA Donald Trump zamieścił na swej platformie społecznościowej Truth Social wpis potwierdzający, że atak przeprowadziły siły amerykańskie. Trump twierdzi też, że w trakcie akcji prezydent Wenezueli Nicolas Maduro został „pojmany i wywieziony z kraju”

„Stany Zjednoczone Ameryki przeprowadziły z powodzeniem zakrojony na szeroką skalę atak na Wenezuelę i jej przywódcę, prezydenta Nicolasa Maduro, który wraz z żoną został pojmany i wywieziony z kraju. Operacja ta została przeprowadzona we współpracy z amerykańskimi organami ścigania. Szczegóły wkrótce. Dzisiaj w Mar-a-Lago odbędzie się konferencja prasowa. Dziękujemy za uwagę! Prezydent DONALD J. TRUMP.” – to cała treść tego wpisu. Zapowiedziana przez Trumpa konferencja ma odbyć się o 11 czasu waszyngtońskiego, czyli o 17 według czasu polskiego.

„Jedynym celem tego ataku jest przejęcie kontroli nad strategicznymi zasobami Wenezueli, w szczególności ropą naftową i minerałami” – głosi oświadczenie rządu Wenezueli. Prezydent Wenezueli Nicolas Maduro wezwał mieszkańców kraju i armię do zbrojnego oporu.

Prezydent sąsiadującej z Wenezuelą Kolumbii Gustavo Petro opublikował w serwisie X listę domniemanych celów ataków.

Na liście wymienione są liczne wojskowe, lotniska i budynki rządowe a także koszary Cuartel de la Montaña w Caracas, czyli baza wojskowa, w której znajduje się mauzoleum mentora obecnego prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro, Hugo Cháveza. To miejsce stanowiące jeden z symboli wenezuelskiego reżimu i jego ideologii nazwanej od nazwiska wieloletniego dyktatora kraju chavizmem.

Jeśli oświadczenie Trumpa o „pojmaniu” prezydenta Nicolasa Maduro odpowiada prawdzie, według konstytucji Wenezueli władzę w kraju powinna teoretycznie przejąć wiceprezydentka Delcy Rodríguez. Stany Zjednoczone uważają jednak zarówno Maduro, jak i jego zastępczynię, za rządzących bezprawnie na podstawie sfałszowanych wyborów. Wspierana przez USA wenezuelska opozycja za prawowitego prezydenta kraju uważa startującego w wyborach w 2024 roku i od tamtego czasu w obawie przed represjami ze strony reżimu Maduro przebywającego na uchodźstwie w Hiszpanii Edmundo Gonzaleza.

Jaki jest kontekst?

Atak Stanów Zjednoczonych na Wenezuelę był spodziewany już od tygodni. Od około sześciu miesięcy trwała polityczna kampania prezydenta USA Donalda Trumpa wymierzona w Wenezuelę i jej rząd. Trump oskarża – nie bez podstaw zresztą – wenezuelskie władze o współpracę z kartelami narkotykowymi i wspieranie zorganizowanego przemytu narkotyków do Stanów Zjednoczonych na ogromną skalę. W sierpniu Donald Trump zarządził ataki powietrzne na poruszające się po wenezuelskich wodach przybrzeżnych łodzie, których załogi podejrzewane były przez Amerykanów o udział w procederze przemytu narkotyków, uderzenia te w różnym natężeniu kontynuowano przez całą jesień. W grudniu Trump ogłosił stan blokady wenezuelskich portów – zatrzymywane przez amerykańską flotę miały być wszystkie statki transportujące towary objęte amerykańskimi sankcjami – przede wszystkim ropę naftową. Pod koniec grudnia z kolei Amerykanie przeprowadzili atak dronowy na jeden z wenezuelskich portów:

Przeczytaj także:

O tym, jak wyglądały nastroje mieszkańców Wenezueli przed spodziewanym atakiem USA na ten kraj, opowiadał Miładzie Jędrysik w podcaście OKO.press reporter Tomasz Surdel. „ „Bardzo wiele osób jest po prostu zrezygnowanych. Jak rozmawiam ze znajomymi, to mówią mi: niech oni już nas zbombardują i niech się to wszystko skończy” – mówił Surdel.

Przeczytaj także:

O tym natomiast, skąd naprawdę trafiają do Stanów narkotyki i jakie rzeczywiste cele mogą stać za groźbami Trumpa, który zapowiada interwencję zbrojną w Wenezueli, pisał w OKO.press Szymon Opryszek:

Przeczytaj także: