0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

12:03 16-06-2024

Prawa autorskie: Fot. ARNAUD FINISTRE / AFPFot. ARNAUD FINISTRE...

Francja protestuje przeciwko skrajnej prawicy. Wybory za dwa tygodnie

Wielotysięczne demonstracje przeszły ulicami francuskich miast w proteście przeciwko ugrupowaniu Marine Le Pen

Już za dwa tygodnie we Francji odbędą się przyspieszone wybory parlamentarne. Prezydent Emmanuel Macron rozwiązał parlament po ogłoszeniu wyniku wyborów do Parlamentu Europejskiego 9 czerwca, które z miażdżącą przewagą wygrało Zjednoczenie Narodowe (fr. Rassemblement national, RN) – skrajnie prawicowa partia Marine Le Pen, której od 2022 przewodzi Jordan Bardella.

Decyzja Macrona o rozwiązaniu parlamentu i ogłoszenie wyborów na 30 czerwca (druga tura 7 lipca) spowodowało trzęsienie ziemi we francuskiej polityce. Lewicowe ugrupowania szybko zawarły sojusz pod nazwą Front Ludowy. Część chadeckiej prawicy zapowiedziała przymierze ze Zjednoczeniem Narodowym.

W reakcji na możliwe przejęcie rządów przez partię Le Pen (kandydatem na premiera RN jest Jordan Bardella), na ulice francuskich miast w ten weekend wyszły kolejne wielotysięczne demonstracje. Związkowcy twierdzą, że w samym Paryżu protestowało 250 tys. osób, a w całym kraju 640 tys. Dane policji są skromniejsze: funkcjonariusze mówią o 217 tys. protestujących w całej Francji.

Wśród demonstrantów liczni przedstawiciele związków zawodowych, studenci, obrońcy praw człowieka i członkowie organizacji ekologicznych wznosili okrzyki przeciwko partii Le Pen, której program opiera się m.in. na straszeniu migracją i krytyce Unii Europejskiej.

Wielu uczestników protestów wzywało do oddania głosów na nową lewicową koalicję.

Szefowa skrajnie lewicowego związku zawodowego CGT Sophie Binet w sobotę rozmawiała z dziennikarzami na proteście w Paryżu. „Wyszliśmy na ulice, bo bardzo boimy się, że Jordan Bardella zostanie premierem. Chcemy zapobiec tej katastrofie” – wyjaśniła Binet, cytowana przez agencję Reuters.

Podczas protestu w Nantes doszło do starcia manifestantów z policją, która użyła gazu łzawiącego. W Paryżu aresztowanych zostało siedem osób.

Dlaczego Macron postanowił rozpisać nowe wybory? Decyzję prezydenta tłumaczył w OKO.press w rozmowie z Antonem Ambroziakiem Aleksander Smolar, były prezes Fundacji Batorego.

Przeczytaj także: